staruch5
15.03.09, 19:55
Przepisy austriackie – a zapewne i niemieckie – wymagaja, aby
glebokosc bieznika w oponie zimowej wynosila przynajmniej 4mm. Nie
chodzi o to, ze policaje stoja na granicy i nie wpuszczaja. Ale moga
gzdie kolwiek skontrolowac i ukarac, a co najwazniejsze – w
przypadku kolizjio moze to przesadzic o naszej winie (z powaznymi
konsekwencjami).
Pytanie jest nastepujace: o jaki pomiar glebokosci chodzi – w
miejscu TW1, czy poza nim?
Zdroworozsadkowo byloby poza nim, bo 4mm w TW1 to opona ma po 10Mm
przebiegu i trudno sie pogodzic z wyrzuceniem takiej opony.
Z drugiej syrtony – po cos producent robi TW1. Czemu nie okreslic
glebokosci minimalnej bieznika dla tego miejsca?