Dodaj do ulubionych

Kamiński czy Frycz-Modrzewski?

IP: *.warszawa.vectranet.pl 29.04.13, 19:41
Jestem uczennicą 3. klasy gimnazjum i mam problem z wyborem liceum. Zrobiłam już wstępną selekcję i zostały mi te dwie szkoły.
Oprócz nich myślałam jeszcze o Czackim i Witkiewiczu, ale Witkiewicz jest za daleko, a Czacki ma tak wysokie progi, że ktoś, kto nie ma tytułu finalisty lub laureata nie ma praktycznie szans, żeby tam się dostać
Rozważam, żeby w przyszłości pójść na jakieś studia ekonomiczne, chociaż nie wykluczam filologii i kierunków związanych z informatyką. Dlatego myślę, żeby pójść do klasy o profilu mat-geo. Problem jest taki, że nie wiem, gdzie lepiej - do Kamińskiego czy do Frycza?
W Kamińskim byłam na dniu otwartym, szkoła zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Owszem, licealistka, która mnie oprowadzała, skarżyła się na rygor tj. sprawdzają frekwencję, do szkoły się wchodzi za pomocą karty magnetycznej, jak się przychodzi w trakcie dnia np. na 3 lekcję, to trzeba mieć usprawiedliwienie itp. Ale to jest chyba jedyna wada tej szkoły. Poza tym raczej każda dobra szkoła wymaga nieopuszczania lekcji i niewagarowania, nie?
Jeżeli chodzi o Frycza, to jestem zainteresowana klasą dwujęzyczną mat-geo z niemieckim. Lubię ten język, dlatego perspektywa nauki w tym języku podoba mi się.
Niestety jak to bywa przy wyborach rzutujących na dalsze życie, pojawiły się wątpliwości. Lepiej mieć nauczanie dwujęzyczne czy normalną szkołę i dodatkowe kursy poza nią? Poza szkołą muszę mieć też czas na wypoczynek i na inne zajęcia dodatkowe m. i. na naukę japońskiego. O Fryczu słyszałam mało opinii, w większości niepochlebne. Natomiast Kamiński tak jakby oczarował mnie, wydaje mi się, że w tej szkole czułabym się naprawdę dobrze. We Fryczu nigdy nie byłam, może też dlatego trochę boję się tej szkoły. Rodzice i znajomi radzą mi, żebym dała Frycza na 1. miejsce, a Kamińskiego na 2. Ale może zrobić na odwrót?
Dodam, że z części z egzaminu będę mieć min. 85 punktów na 100, a oceny to jakoś 4, 5 i kilka 6. Niemieckiego uczę się od 4. klasy podstawówki.
Obserwuj wątek
    • Gość: billll Re: Kamiński czy Frycz-Modrzewski? IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 31.05.15, 10:38
      trochę już za póżno, ale może ostrzegę inne osoby. Raczej frycza nie polecam, podobno towarzystwo jest okropne, sa tylko głupie i puste osoby no i kiepscy nauczyciele, czyli jedxiesz na korkach i nie[rzes[anych nocach
      • Gość: Xyz Re: Kamiński czy Frycz-Modrzewski? IP: *.217-171-61.tkchopin.pl 11.07.22, 18:44
        Cóż...nie możesz wypowiedzieć się o szkole, skoro nie uczęszczałeś do niej - nie wierzyłabym opiniom zawierającym słowo "podobno".
    • Gość: niki Re: Kamiński czy Frycz-Modrzewski? IP: 217.153.134.* 01.06.15, 10:43
      A zdajesz dziś egzamin we Fryczu do klasy dwujęzycznej?
    • frau_1 Re: Kamiński czy Frycz-Modrzewski? 11.01.16, 11:17
      Szkola pod wzgledem ogolnego wrazenia raczej przecietn. Cos tam sie dzieje, jakies koncerty, kolko teatralne nawet na poziomie itp. ale w innych szkolach bywa ciekawiej. Plusem sa wymiany z Niemcami dla klas dwujezycznych i niektorzy nauczyciele tacy jak np. Konieczny, Ruszczynska czy Drabarek. Bardzo wymagajacy ale ucza swietnie. Natomiast totalna porazka zwl. dla klas dwujezycznych jest nauczycielka niemieckiego p. Kalita-Olczyk. Naprawde, szkola o takim profilu powinna zatrudniac nauczycieli wiodacego przedmiotu na pewnym poziomie. Pani Kalita nie zna niemieckiego, robi bledy przy ocenianiu, niemal na kazde pytanie zadane jej przez uczniow badz rodzicow odpowiada "nie wiem". Po prostu zenada dla szkoly i strata czasu dla uczniow.
      • frau_1 Re: Kamiński czy Frycz-Modrzewski? 11.01.16, 11:19
        oczywiscie chodzilo o Frycza
    • Gość: Jotejka Re: Kamiński czy Frycz-Modrzewski? IP: *.static.ip.netia.com.pl 11.01.16, 21:01
      Nie polecam Frycza-Modrzewskiego. Na początku roku szkolnego chaos organizacyjny z książkami do klasy pierwszej, wyjazd dla klas pierwszych zorganizowany jeszcze w trakcie trwania wakacji, w dodatku za prawie 700 zł zakwaterowanie w pokojach bez łazienek (nie oczekiwałam 5* hotelu, ale w XXI wieku pokój bez łazienki to porażka). Nauczyciele różni, świetna Pani od historii ucząca w klasie mat-hist, Pan od fizyki nie potrafi przekazać wiedzy w przystępny sposób i przy tablicy robi błędy (powinien już dawno iść na emeryturę). Atmosfera w szkole średnia (uczniowie różni, od normalnych ludzi, z którymi można porozmawiać po plastikowe lalki zainteresowane sobą i swoim smartfonem), niektórzy nauczyciele za wszelką cenę starają się udowodnić uczniom, że nic nie potrafią zamiast motywować ich do nauki. Panie w sekretariacie pracują chyba za karę, zawsze niemiłe (w normalnej firmie nie utrzymałyby się na stołkach dłużej niż tydzień).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka