tetlian 27.05.07, 23:23 No to faktycznie dziwne. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: rex33 Re: Strajk w szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 06:39 Nie dziwne tylko żenujące. W moim gimnazjum nikt do takiego strajku się nie przyłączy. ZNP to nie związek zawodowy tylko farsa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: agniecha Re: Strajk w szkołach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 07:02 Przepraszam bardzo, co jest farsą w ZNP? Poproszę coś szerzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kk Re: Strajk w szkołach IP: *.elartnet.pl 28.05.07, 09:32 Taki polski grajdołek. Rządzi SLD: strajkuje "Solidarność" a ZNP się nie przyłącza, u koryta PiS : strajkuje ZNP a "Solidarność" - nie ma potrzeby. Idzieki temu WY nauczyciele zawsze będziecie mieli pod górkę. Nic nie jest lepsze dla rządu niż podział danego środowiska na małe grupy łatwe do spacyfikowania - patrz próby skłócenia "medyków". Odpowiedz Link Zgłoś
puuchatek Re: Strajk w szkołach 28.05.07, 10:18 Daleko mi do ministra Giertycha, najbardziej niekompetentnego ministra w tym niekompetentnym rządzie, a przy tym politycznego łobuza... Ale - niestety - po iluś latach pracy w szkole muszę przyznać, że ZNP to bardzo nieprzyjemna organizacja. Dla nich cała idea reformny oświaty sprowadza się do pytania o podwyżki. Dzwinym trafem w szkołach, w których pracowałem, to własnie nauczyciele należący do ZNP byli najbardziej bierni, najbardziej "odwalali" swoją robotę i w nosie mieli problemu uczniów. Nie chcę uoglniać, ale takie mam doświadczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pre Re: Strajk w szkołach IP: *.aster.pl 28.05.07, 10:36 Ja nie mam takiego wrażenia. W naszej szkole przynależność do organizacji nie determinuje podejścia do pracy... Nawet znam nauczycielkę, która należy do LPR, a jest bardzo dobrym pracownikiem ;) Jestem trzydziestoparoletnią nauczycielką, nie mam potrzeby należenia do żadnego związku zawodowego, ale popieram strajk. Cóż z tego, nie jest on dobrze widziany w naszej szkole, a gdy nie wiadomo kogo zwolni dyrektor (akurat jest przecież ruch kadrowy w szkołach!) to ludzie wolą się nie wychylać. Przykre to. Może właśnie to skłoniłoby mnie do zapisania się do związku, rozpoczęcia działalności na rzecz nauczycieli, ale wybaczcie. Mam etat, 26 godzin tygodniowo (zajęć) i dodatkowo pracuję w szkołach językowych (kolejne 17 godzin, również w soboty) i doliczając godziny na sprawdzanie klasówek i przygotowanie ciekawych materiałów - już nie mam więcej energii. A czasami też chciałabym mieć trochę życia prywatnego. Ale cóż - uwielbiam uczyć i nawet fajnie mi to wychodzi :) Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gaga Strajk w szkołach IP: *.adsl.inetia.pl 28.05.07, 15:41 dlaczego nauczyciele podaja tylko płace zasadnicze nie ma dodatków motywacyjnych,wyslugi.dodatków za wychowawstwo,za godziny/czasami takie jak płaca zasadnicza/,ze pracuja 18 godzin w tygodniu nie wspominaja o 2 m-cach wakacji,feriach zimowych.domagaja sie wczesniejszego przechodzenia na emeryture - dlaczego z niego nie korzystaja.po drugie nie musza pracowac w szkole niech ida do prywaciarza nigdy nie beda wiedzieli kiedy i ile dostana wyplaty. kazdy ma mało trzeba podnieść wszystkim poniewaz wszystkim jest bardzo cięzko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ciekawski ZNP to nie jest związek nauczycieli !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.07, 18:30 ZNP to tylko fasadowa nazwa i to bardzo mylaca, bowiem do tego związku mogą należeć wszyscy pracownicy szkoły czyli woźne, sprzataczki, administracja a w tym również i nauczyciele, których jest już w nim coraz mniej. Ciekawe dlaczego nie zmienią nazwy tylko mamią społeczeństwo, że jest to związek nauczycieski. ZNP nie jest związkiem nauczycieli!!! Warto porównać: w przypadku związku lekarzy do tego związku należą lekarze a nie salowe, portierzy itp. Odpowiedz Link Zgłoś
rex33 Re: ZNP to nie jest związek nauczycieli !!! 28.05.07, 19:44 Zgadzam się z tym stwierdzeniem!!! Dodać jescze do tego cale rzesze emerytów i mamy związek, który tak naprawdę nigdy nic nie wywalczył. Odpowiedz Link Zgłoś
rex33 Re: Strajk w szkołach 28.05.07, 19:34 KOchani. Kolezanki i koledzy. Proszę, nie komentujcie tych załosnych wypowiedzi sfrustrowanych swoim brakiem wykształcenia ludzi. Im po prostu w szkole nie chciało się uczyć, jedyne dobre szkolne wspomnienia kojarzą im się z boiskiem i piłką kopaną. Dla nich zawsze bedziemy wrogiem, który nie dość, że nic nie robi to jeszcze dręczy pytaniami typu: Gdzie leży Warszawa, ile jest 2 razy 3 itp. Dla nich zawsze będziemy mieli za dużo wolnego i za duże pensje - a przecież oni za 8 godzin też maja mało. Odpowiedz Link Zgłoś
belfer_junior jak wyglądał strajk w mojej szkole 04.06.07, 23:31 W szkole, w której uczę, do strajku przystąpił kto chciał. Naturalnie, do strajkowania rzucili się z krzykiem od razu ci, którzy i tak nigdy nic nie robią, natomiast pracowali, nie strajkując, ci którzy zazwyczaj sumiennie i uczciwie wykonują swoją robotę. Cholera mnie wzięła, bo przeciwko samemu strajkowi może i mam niewiele, ale jeśli u niektórych osób strajk wygląda tak samo jak pracowanie, to ja przepraszam... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gość 43 Re: Strajk w szkołach IP: *.aster.pl 08.06.07, 15:26 Mimo, że nie jestem nauczycielką - popieram strajk. To kompromitacja dla naszego społeczeństwa. Ktoś uczy nasze dzieci, zajmuje się nimi ( często tymi z którymi własny rodzic sobie nie radziu) i co zarabiają tyle ile Pani w WC na Dworcu centralnym. Ale potem to Rodzice maja wymagania. Moje dziecko powionno iść na studia i to takie po których dużo zarobi? No właśnie. Tylko dlaczego Rodzice nie edukują swoich dzieci sami. Bo są za głupi. Albo nie mają czasu. A chcieli by aby ktoś kształcił je na najwyższym poziomie i to najlepiej za darmo. Za moich czasów oświata funkcjonowała inaczej. Lepiej. Dyscyplina i kultura. A teraz to do szkoły chodzą małe bandziorki na których nie ma rady. A bop to prawa ucznia, dziecka, człowieka itd. Skoro tak wszyscy narzekają że nauczyciele nieroby niech płacą za korepetycje i dzieci uczą w domu. Zobaczymy jak daleko zajadą. Pamiętajmy że nie zawsze w parze powinno iść płacę i żądam. Tylko czego- szóstki dla nieuka. Co nawet nie potrafi czytać? Wasze dzieci są waszą wizytówką. Jak na dłoni widać jaki dom. Ludzie zarabiają krocie a dziecko jest wychowywane na mądrego, kulturalnego młodego człowieka. Ale tak zdarza się nie często. Generalnie im więcej zarabiają rodzice tym gorszy bachor. Tylko gry i komputer i same wymagania. A od siebie to już nic. Tylko jak rodzice się postarzeją - to wtedy albo dzieciak odda ich do tandetnego domu starców ( skąpstwa nauczony z domu) albo podtruje bo po co mu problem. Takie dzieci sobie wychowujecie. Nie oczekujcie od nauczycieli że za jałmużnę wychowają i wykształcą wasze dzieci. To jest wasza rola. Nauczyciel powinien być od nauki a w wychowaniu pomagć. LUDZIE STRAJKUJCIE! NIECH PANOWIE POSŁOWIE, SENATOROWIE I CAŁA TA KLIKA PÓJDZIE NA WASZE MIEJSCE ZA TE MARNE GROSZE. ILE WYTRZYMAJĄ? Będzie tak jak kiedyś w tym programie gdzie dwóch posłów miało przeżyć za 500 zł. Wielka farsa. Facet stwierdził że to mało ale nauczył się lepiej gospodarować. I co to dało? Wiele rodzin ma mniej i musi takżyć a jacyś idioci sobie robią z tego żarty i programiki. Powinni spóśćić na nas .... jak w Hiroszimie. I będzie spokój. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Strajk w szkołach IP: *.net.pulawy.pl 26.05.08, 15:06 a nasz szkoła nie strajkuje !:) :|:| Odpowiedz Link Zgłoś
areidka Strajk w szkołach 26.05.08, 15:26 Ja uważam, że strajk jest niepotrzebny. Przykładowo, w mojej szkole (liceum państwowe, ogólnokształcące) nauczyciel ze stażem ok. 5 lat pracy zarabia 3 tyś zł, na czysto. Ktoś kto pracuje ok. 20 lat - 6 tyś zł. Ile to nauczyciele mają tych godzin do wypracowania na pełny etat ? 30h to góra. I za to dostają od 3-6 tyś zł. Plus doliczmy te godziny spędzone nad kartkówkami/sprawdzianami w domu - czyli ok. 42h na tydzień, tak jak KAŻDY inny uczciwy pracownik w innej pracy. Taka jest norma i tyle obowiązuje każdego. To, że nauczyciele pracują w 10 różnych szkołach - to proszę wybaczć, nikogo to nie obchodzi, nikt wam nie każe. Zwłaszcza - że nauczyciele teraz się nie przykładają niewiadomo jak do nauczania, bo uczniowie muszą chodzić na korki, żeby cokolwiek umieć i zdać maturę. I proszę mi tu nie wyjeżdżać z tekstami, że to uczniowie się nie uczą, ale co mają się uczyć jak nauczyciel przychodzi 15 minut po rozpoczęciu lekcji, opowiadają 10 minut anegdotkę z życia, co ich spotkało i w ogóle ubaw po pachy, a nastepnie drą się, że nic nie umiemy, zadadzą zadanie do domu, i koniec lekcji. Bardzo ambitna lekcja. Drugi przykład nauczycielki z historii/wosu - ja wiem, że 3 klasy liceum to w kwietniu już się nie uczą ani nic, ale żeby od początku kwietnia nie być na ANI jednej lekcji ?! I jeszcze brać za to pieniądze ? Teraz dodam, że JEDNA osoba zdawała maturę z WOSu, ale nauczycielka nie była tym zbytnio zainteresowana. Oczywiście jedna z pierwszych bierze udział w strajku i jeździ lepszym samochodem niż dyrektorka nawet. I również zauważyłam tendencję, że sumienny nauczyciel, który naprawdę uczy - nie bierze udziału w strajku, a ci co NIC nie robią, rzucają się na niego pierwsi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Strajk w szkołach IP: 217.11.129.* 27.05.08, 07:27 Ty pracujesz w szkole? Żartujesz, chyba. I ty twierdzisz, że nauczyciel zarabia 6tys zł? Tyle to nawet moja dyrektorka nie zarabia, licząc z funkcyjnym i motywacyjnym Odpowiedz Link Zgłoś
areidka Re: Strajk w szkołach 27.05.08, 10:50 No, a w mojej szkole tyle zarabiają. Widać, umieją o siebie zadbać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dede Re: Strajk w szkołach IP: 217.11.129.* 28.05.08, 07:26 A wyjaśnij, jakim cudem? Nie z tabeli im płacą? Bo w przybliżeniu licząc najwyższe stawki (1i1/2 etatu dypl to ok. 3300, max dodatek 900 daje 4200 brutto) Skąd 6000? Odpowiedz Link Zgłoś