Dodaj do ulubionych

Coraz więcej uczniów wagaruje

IP: *.MAN.atcom.net.pl 10.06.08, 23:03
tusk też wagarował!
I co? Premierem i przywódcą narodu został!
Nic dziwnego. ze ambitni uczniowie ida jego sladem!
Obserwuj wątek
    • Gość: abc Re: Coraz więcej uczniów wagaruje IP: *.adsl.inetia.pl 11.06.08, 07:08
      Wzd napisz jeszcze coś o żydach, a twój obraz kliniczny będzie pełny;)
      • Gość: ~Ringo Re: abc - antysemita! IP: 193.59.173.* 11.06.08, 13:57
        Nick wzięty z tytułu przedwojennej gazety oenerowskiej!
    • Gość: rodzic Re: Coraz więcej uczniów wagaruje IP: 195.150.224.* 11.06.08, 08:26
      ale dostawał za to lanie
      • Gość: dahlen skonczyc z fikcja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 09:15
        obowiazku szkolnego!

        zamiatac ulice i wywozic smiecie tez ktos musi!
    • Gość: kolega Debila 13 Re: wagarują bo nie mają wzorca IP: *.centertel.pl 11.06.08, 11:05
      tylko nauczonych kanciarzy w magistracie i Temidzie

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=30&w=80653773&a=80655084
    • Gość: freeman Coraz więcej uczniów wagaruje IP: *.chello.pl 11.06.08, 11:18
      Dzieciaczki są teraz wychowywane bezstresowo co przekłada się na to
      że nie ma bata gdy siedzą na klatkach, palą fajki, okradają kolegów.
      Fajnie się dzieje...ale cicho bo mnie syn poda do sądu że mu swobody
      obywatelskie odbieram. Porażka rodziców zemści się na nich samych.
      • krwe Re: Coraz więcej uczniów wagaruje 11.06.08, 12:30
        agresja w naszym spoleczeństwie nie wynika z bezstresowego wychowania ale
        właśnie ze zbyt wielu zakazów.Dzieci natomiast przejmują tę agresje od
        sfrustrowanych dorosłych.Wystarczy poczytać trochę forum,przejść sie do
        pierwszego lepszego urzędu,punktu usług itd,itp i juz wiadomo dlaczego młodzież
        ma wszystko w d.upie.każdy normalny by miał to wszystko gdzieś.Chory i agresywny
        naród,gryzący sie na każdym kroku.w cywilizowanych krajach nawet psy do siebie
        są łagodne a u nas szok.
    • amdrzej11 Coraz więcej uczniów wagaruje 11.06.08, 13:23
      Brawo Gazeta Wyborowa! Macie w tym swoj niepodwazalny wklad!
      • Gość: dahlen nastepny idiota IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.06.08, 13:28
        ze sraczka nieuleczalna
      • babaqba Re: Coraz więcej uczniów wagaruje 11.06.08, 23:55
        Ciekawe co tak zniechęca do uczęszczania do szkoły? Nemożliwe: czyżby
        to nowy "przedmiot" - religia? A miało być lepiej, tak moralnie. Bajki
        o Jezusku, rekolekcje... A te niewdzięczne bachory co! Nie umoralniają
        się jakoś. W dawnych latach Towarzystwo Przyjaźni Polsko-Radzieckiej
        też nie dało rady.
    • Gość: Z lat 60-tych. Moje wagary. IP: *.swn.vectranet.pl 11.06.08, 16:58
      W VIII klasie rozpoznałem system szkoły.
      Od IX-XI realizowałem własne uzupełnienie programu mojego L.O.
      tzn b. dużo kina: pierwszy seans o 9.00 lub 10.00, najpóźniej o
      13.00. Z kolegą z klasy na pierwszej lekcji czytaliśmy w gazetach
      programy kin, zaznaczaliśmy te filmy na których nie byliśmy. Czasami
      nie było nowości, więc pozostawał Iluzjon /wtedy był w PKiN/. To
      była część pierwsza systemu wagarowego. Pozostawało jeszcze Muzeum
      WP i Muzeum Narodowe. Dobre było Muzeum Techniki , były tam
      wyświetlane filmy /made in USA o podbuju kosmosu i inne techniczne -
      super/ - w tym muzeum byliśmy ze 4 razy w roku. Do tego chodziliśmy
      na obrady Sejmu /zawsze załapywaliśmy się ze studentami, którzy
      mieli przepustki. Inną formą było chodzenie na wykłady na UW ,
      głównie z historii. Nigdy tzw trójki klasowe nas nie złapały. Tak
      wagarowałem w latach 1962-1965. Uprzedzając pytania, skończyłem P.W.
      jestem dr inż. Wagary były mi b. potrzebne.
      • krwe Re: Moje wagary. 11.06.08, 23:39
        piękna historia az sie wzruszyłem.jednak wtedy nie było straży miejskiej,która
        wyłapuje dziś tak dzielnie młodzież po parkach.teraz byłoby to wielce utrudnione./

        ja chodziłem jeszcze do ogrodu botanicznego,czytać książki :)

        pozdrawiam
        • Gość: lata 60-te Re: Moje wagary. IP: *.swn.vectranet.pl 12.06.08, 09:02
          Widzę bratnią duszę. Nie było straży miejskiej to fakt , ale
          pałętały się nawiedzone siły tzw trójki klasowe. Były przed prawie
          każdym kinem: Moskwą, kinami Pałacu Kultury /Młoda Gwardia,
          Przyjaźń/i Skarpą, Ochotą.
          Pozostawało jeszcze mobilne zwiedzanie Warszawy /miałem miesięczny
          na wszystkie linie za 33.00 zł/,więc autobusem 125 z Łowickiej /a
          byłem uczniem Reytana na Wiktorskiej/ na Rynek Nowego Miasta,
          przesiadka do 100 z Rynku Starego Miasta na Plac Unii Lubelskiej,
          póżniej tylko do Goworka i tramwajem 33 do Wilanowa , lub 16 tylko
          na Sydybę. Inne dobre i bezpieczne miejsca to jeszcze biblioteki /na
          Koszykowej i Puławskiej - vis a vis ul. Rejtana/, dobre książki i
          zimą było ciepło.
          • Gość: stary.gniewny 60 IP: *.acn.waw.pl 12.06.08, 12:32
            A jak komuś źle z gęby patrzyło to jak jechała milicyjna nyska, złapali, wlepili
            kilka pał i wypuścili.
            Zawsze niewinnemu wpierniczyli ale na koniec roku okazywało się, że każdy co
            miał coś na sumieniu oberwał i w efekci porządek był.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka