desdasdem 08.07.08, 16:25 Witam, interesują mnie opinie uczniów i absolwentów o tej szkole, jako, że rozważam pójście tam do szkoły w przyszłym roku :) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kkokos Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw 09.07.08, 01:47 wyszukiwarka? jeśli istnieje jakiekolwiek liceum przywoływane na forum gzety co drugi dzień, to jest to właśnie bednarska... Odpowiedz Link Zgłoś
desdasdem Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw 09.07.08, 15:21 to ja bardzo poproszę jakieś linki, bo autentycznie nic nie mogę znaleźć, a chwilowo nie mam internetu w domu, tylko w kawiarence. przepraszam za fatygę. To najwyraźniej muszą być jakieś dygresje, temat musiał być 'poruszany' w jakimś innym nie przeznaczonym koniecznie do tego topicu, a nie konkretne tematy. Odpowiedz Link Zgłoś
hoelderlin Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw 01.02.09, 03:58 Myślę, że wadą podobnych wątków o Bednarskiej pojawiających się na forum gazety jest fakt, że wypowiadające się osoby rzadko są absolwentami/rodzicami absolwentów. Naprawdę, współczuję osobom, które próbują dokonać ważnego wyboru i dowiedzieć się czegoś o Bednarskiej. Spędziłam na Bednarskiej 6 lat i mimo tego, że część krytycyzmów pod jej adresem jest uzasadniona, dalej broniłabym jej jako wartościowej szkoły, która może naprawdę dużo dać uczniom - pod warunkiem, że akceptuje się pewne ryzyka, jakie wiążą się z takim wyborem. Spróbuję je w miarę zwięźle wypunktować, w takim kształcie, w jakim pojawiały się w paru ostatnich wątkach dotyczących Bednarskiej: - zwracanie się do nauczycieli na po imieniu. Wydaje mi się, że równanie tego z brakiem szacunku jest uproszczeniem. W czasach mojej szkolnej kariery około 1/3 nauczycieli preferowała taki sposób zwracania się do nich - w większości byli to absolwenci Bednarskiej świeżo po studiach - i nigdy nie byłam świadkiem, by w jakikolwiek sposób przekładało się to na ilość okazywanego im szacunku. Jeśli chodzi o kwestię 'dobrego wychowania' dziecka, ja odkryłam u siebie drugą skrajność i z wielkimi oporami zwracam się do nawet niewiele starszych osób 'na Ty' - właśnie ponieważ nauczyłam się, że (chociaż w wieku 13 lat byłam o tym przekonana) dorosłość nie na tym polega. - pasja i jej brak Bednarska nie nadaje się dla a) osób o umyśle ścisłym b) osób bez pasji/naturalnej ciekawości świata. To prawda, nikt nie będzie nawet próbował zaganiać opornego ucznia do nauki i sygnał ostrzegawczy zabrzmi dopiero na 5 minut przed maturą (ale czy przypadkiem tak samo - a nawet bez dzwonka - nie będzie później na studiach?). Z drugiej strony, jedne z moich najlepszych wspomnień z Bednarskiej to nauczyciele skłonni zostać w szkole do 20ej, bo paru uczniów miało ochotę zadawać pytania, nauczyciele kontaktujący uczniów z profesorami UW bo 'Prof Z powie Ci jeszcze więcej na ten temat' czy nauczyciele biegający do biblioteki PANu wyjmować dla nas rzadkie książki. Rzecz w tym, że uczeń musi na początku tego chcieć. Co do rezygnowania ze studiów - tak jak już ktoś wspominał, rzeczą nagminną jest zmienianie kierunków (na palcach jednej ręki mogę wymienić osoby, które nigdy nie zmieniły wydziału), ale nie słyszałam o nikim, kto w ogóle zrezygnowałby ze studiów. To niezdecydowanie jest skutkiem bednarskiej polityki 'szukania siebie', ale z drugiej strony kiedy absolwenci w końcu wybiorą 'swój' kierunek zazwyczaj realizują się w swoich zawodach. Z dwojga złego wolałabym to niż obudzenie się np. po 7 latach jako niespełniony lekarz. - obowiązkowe historia sztuki i filozofia Nikt o tym nie wspomina, a to naprawdę rozwijające przedmioty :) - bananowość, zblazowanie itp. To prawda, znakomita większość rodziców wysyłających dzieci na Bednarską to osoby bardzo dobrze sytuowane. Co jest dość naturalne w przypadku szkoły o wysokim czesnym. I rzeczywiście, dziecko, któremu nie zaszczepiono wcześniej samodyscypliny ma 80% szansy, by wpaść w wir Warszawki - nazwałabym to chorobą środowiskową. Z drugiej strony osoby, które pewien wewnętrzny kompas posiadają, nawet w późniejszych latach są na to odporne. Z moich własnych obserwacji wynika, że nagłe zachłyśnięcie się wolnością i imprezowym stylem życia jest jeszcze bardziej szkodliwe, kiedy dochodzi do niego później, na studiach - bo wtedy ani rodzice ani żadna instytucja edukacyjna nie mają już większego wpływu. Jeśli chodzi o 'noszenie rzeczy właściwej marki', które było wcześniej wspominane - nigdy go nie zauważyłam i podejrzewam, że to właśnie z powodu wspomnianej już zamożności. Nawet gimnazjaliści są do tego stopnia przyzwyczajeni do drogich rzeczy, że nikt nikomu 'nie patrzy na metki'. - przygotowanie do 'prawdziwego życia' Bednarska ma tendencję do traktowania bólu egzystencjalnego jako schorzenia legitymującego do opuszczania lekcji. Z drugiej strony, w przypadkach, kiedy w grę wchodzą poważne trudności rodzinne - a nawet coś, co po prostu obciąża psychikę dziecka, jak na przykład rozwód rodziców - takie podejście naprawdę okazuje się zbawienne. Jeśli chodzi o późniejsze trudności na uniwersytecie, przyznam się, że moje doświadczenie jest tu ograniczone, bo ja sama miałam tylko kontakt z uniwersytetami w Anglii i w Niemczech. Ale nawet one w przypadku, w którym pewna pomoc ze strony uniwersytetu była mi potrzebna (śmiertelna choroba jednego z rodziców) były niesamowicie pomocne. Możliwe, że UW nie miałoby takiego podejścia. Ale czy wady jednego uniwersytetu mają zmieniać nasz pogląd na edukację? Z powyższych przykładów rzeczywiście może wynikać, że Bednarska oznacza wystawianie dziecka na wszystkie możliwe pokusy. I tak do pewnego stopnia jest. Z drugiej strony mówimy tu o rzeczach, z którymi tak czy siak musiałoby się zmierzyć kilka lat później, i to już w wieku, w którym rodzic ma o wiele mniejszą szansę je przed tym uchronić. Myślę, że gdybym miała własne dziecko, taka właśnie możliwość byłaby dla mnie ważna. Jeśli ktoś ma więcej pytań czy wątpliwości, chętnie odpowiem. A może jakaś polemika? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: II Szkola politpoprawności na pokaz,oczko w glowie GW IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 13:09 Poza masa hipokryzji zadufkostwa i realizacji wielkiego ego oraz utopii p.Starczewskiej.Wszystko na koszt Uniwersytetu i miasta! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wróbel rulez Bednarska jest dla elity,a reszta dla motlochu!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.08, 16:00 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znajoma Re: Bednarska jest dla elity,a reszta dla motloch IP: *.chello.pl 10.07.08, 19:10 Sama nie mialam doswiadczeń, tylko z drugiej reki. Opinie sa mieszane. jedni wyrazają bezkrytyczny zachwyt, w tym sporo uczniow i absolwentow, inni maja powazne zastrzezenia, raczej nie co do poziomu nauki, a co do metod wychowania. Fakt faktem - prawie 100 % dostaje się na wyzsze uczelnie. Drugi fakt, nieco mniej znany - bardzo, bardzo wielu absolwentow nie jest w stanie dostosować się do dyscypliny studiow, bardzo wiele nie wie, co chce robic, jest zaskoczonych, ze nie tylko oni sa "genialni". Z klasy mojej przyjaciółki w zeszlym roku dostało sie na studia ponad 90%, studiuje po roku polowa z nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tośka Re: Bednarska jest dla elity,a reszta dla motloch IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.08, 13:09 ...Drugi fakt, nieco mniej znany - > bardzo, bardzo wielu absolwentow nie jest w stanie dostosować się do > dyscypliny studiow, Tu muszę sprostować;) Uczniowie Ci mają alternatywę, i gdy studia nie spełniają ich oczekiwań rezygnują Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Matt Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.08, 09:54 Byłem raz na imprezie gdzie była ekipa z tej szkoły. Zajebiście bogate dzieciaki jarające trawe, nic więcej. Jeśli chcesz iść do na prawdę dobrej szkoły to polecam min: Kopernika (języki są chyba najlpesze w Warszawie), Poniatówkę (dla mat-fiz), Witkacego (szkoła z innym systemem nauczania, min godzinne lekcje, brak dzwonków etc), Batorego (chyba najbardziej wymagający nauczyciele). Znam z tych szkół dużo osób, 100% na studiach. Przemyśl to jeszcze i powodzenia :-) Odpowiedz Link Zgłoś
desdasdem Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw 27.07.08, 03:49 jak duża grupa osób to była? można faktycznie stwierdzić, że reprezentatywna? w większosci szkół są różni ludzie, i większosc ludzi się trzyma z sobie podobnymi, więc jesli była to jakas jedna, konretna, stosunkowo niewielka i typowo się razem trzymająca grupka, to może nie można jeszcze mówić o tym, że stanowi ona o ogólnej sytuacji w całej szkole..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: absolwentka Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.chello.pl 05.08.08, 20:19 ja napiszę jako osoba, która dołączyła do bednarskiej w połowie liceum, więc mam porównanie. ogólnie jest kilka grup: - bogate gnojki żyjące od imprezy do imprezy, dość hermetyczna grupa, - wstrętne kujony, które potem straszą na MISHU normalnych studentów, - grupa oryginałów-indywidualistów, z którymi trudno się porozumieć, ale tylko oni naprawdę się tam dostają za "wygląd" - zbieranina różnych "odrzutków" dodana w celu integracji i pokazania bogatym gnojkom, że żyją też tacy pokrzywdzeni przez los ludzie, jeżeli nie należysz do trzeciej grupy, praktycznie nie ma szans na dostanie się, egzaminy wstępne to farsa, w samej szkole sporo znanych z mediów nazwisk, abyś wiedział z kim się w przyszłości związać ja miałam to szczęście, że po pierwszej klasie utworzyli dodatkową grupę i przyjmowali ludzi, którzy chcieli się przenieść z innych liceów wcześniej próbowałam zdawać wstępne egzaminy (nie wiem jak teraz rekrutują oficjalnie) i zabrakło mi kilku punktów, potem będąc już w środku zrozumiałam dlaczego. nie jestem żadnym ekscentrykiem, ot przeciętna dziewczyna z ambicjami, radziłam sobie nieźle, dostałam się na studia, ale swoje wiem na ten temat, dzisiaj nie utrzymuję kontaktów z nikim z tej szkoły, zresztą wystarczy zajrzeć na legendarną naszą-klasę, by stwierdzić, że więzi klasowe tam nie istnieją, wnioski: - jeżeli chcesz się sporo nauczyć w przyjaznej ze strony nauczycieli, to masz tu świetne warunki, ale czeka cię towarzyska pustynia, - jeżeli zależy Ci na nawiązywaniu kontaktów z rówieśnikami i normalne licealne życie, ta szkoła nie jest dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znikomek Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.icm.edu.pl 09.09.08, 16:05 Mam mieszane uczucia - poza luzem i totalnym chaosem ta buda w niczym nie przypomina już dawnej "bednarskiej" przebogate gnojki jarające trawę na imprach - były są i pewnie niestety będą. poziom nauczania leci na pysk - korki nawet w przypadku gdy chodzisz do grup "r" są powszechne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nauczyciel akademi Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.chello.pl 10.09.08, 10:57 Jestem nauczycielem akademickim na jednej z warszawskich uczelni. Ze względu na specyfike Bednarskiej dość rzadko trafiaja do nas jej absolwenci, ale jeżeli juz poznaje ich na milę. Są bezczelni, rozkapryszeni, nie potrafią współpracowac z innymi, nie uznają żadnych autorytetów, po prostu rozpieprzone gnojki. Raz się pomyliłam. Miałam studentkę taka jak Absolwentka ( miła, przeciętna dziewczyna z ambicjami) i okazało się, że przyszła na Bednarska po I klasie. Mam dzieci w wieku licealnym w normalnym publicznym liceum. Znam ich kolegów. Jacy oni sa inni! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mama Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: 213.25.26.* 05.02.14, 12:41 szanowny nauczycielu akademickim zastanów sie nad uzywanym jezykiem zeby kto s o tobie nie powiedzieł co ten pieprzony gnojek wygaduje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.09.08, 18:53 Niestety nie wiem duzo o tej szkole ale podobno jest dosc dobra szkoła. Jak pisaliscie wczesńiej, że chodza tam bogate gnojki to jakim cudem zdaja dobrze te wstepne egzaminy. W sumie ponoc o tego zalezy czy sie dostanisz czy nie. No chyba, że kasa idzie w gre.:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: znikomek Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.icm.edu.pl 15.09.08, 07:57 Co do egzaminów - przeczytaj dotychczasowe wpisy ze ZROZUMIENIEM tekstu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biolog Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.icm.edu.pl 29.11.08, 10:46 "Bednarska" swoje najlepsze lata ma już chyba za sobą. "Odejście" Starczewskiej z murów tej szkoły zrobiło swoje. Obecnie w przeważającej większości klas dominuje zblazowana dzieciarnia - efekt fatalnej polityka naboru i kompletnego braku kompetencji dyrektora Wróbla. Za słabe wyniki matur odpowiada także żenujący poziom nauczania w niepublicznych gimnazjach i liceum na Bednarskiej. Relacja jakość : cena edukacji jest niestety zdecydowanie niekorzystna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tonia Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 17:29 Przy tak dużej ilości uczniów innego pochodzenia to maturę piszą oni genialnie. Ciekawe jaką ty byś uzyskał średnią gdybyś musiał napisać maturę w obcym języku? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ;-))) Mloda wietnamska elita polskiego używa na codzień IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.08, 20:12 do komunikacji, również między sobą;-))))To dla nich drugi język ojczysty!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biolog Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.icm.edu.pl 15.12.08, 10:08 Hih tylko że to o czym piszesz nie usprawiedliwia w niczym autochtonów marnie wypadających na maturze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tonia Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 18:19 Bednarska zajęła w ostatnim rankingu 14 miejsce :) Weź jeszcze pod uwagę uczniów na prawach specjalnych, którzy nie poprawiają raczej poziomu:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: IISLO Zlej tanecznicy...;-)!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.08, 21:35 Sama Starczewska zdecydowala żeby takich przyjmować po to żeby mieć alibi dla kiepskich wyników swojego lewactwa.I tyle w temacie;-))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biolog Marnemu Dyrektorowi....... IP: *.icm.edu.pl 16.12.08, 07:29 Niezupełnie..... ostatnie słowo decydujące o tym kto /i powiedzmy to wyraźnie również to z jakim IQ/ zostanie przyjęty na Bednarską należy do Jana Wróbla. Na rezultaty chybionych decyzji nie trzeba długo czekać. Z piasku szpady nie ukręcisz. Albo kasa albo intelekt. Geniusze wybierają szkoły publiczne. I bez problemu sobie w nich radzą :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anika Re:wsółczuje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.01.09, 09:24 Bardzo współczuje -Tym którym nie udało sie tu dostać.Piszą tu teraz różne dziwne rzeczy..? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biolog Re:wsółczuje IP: *.icm.edu.pl 13.01.09, 14:12 Nie ma czego współczuć - dostaliśmy się do innych znacznie lepszych szkół. Ja do Staszica "Skoro nie ma różnicy to nie warto przepłacać :-). Odpowiedz Link Zgłoś
joa66 Do Hoerderlin 01.02.09, 09:52 Dziękuję za rzeczową wypowiedź i bardzo proszę o informacje, których nie mogę znaleźć na stronie bednarskiej_ -jak wygląda sprawa nauki języków obcych (jakie, ile godzin w tygodniu) -jakie są szanse dostania się do liceum, jeżeli nie chodziło się do gimnazjum na Raszyńskiej. Nie mam na mysli trudności egzaminów wstępnych, tylko czy przypadkiem wolnych miejsc w liceum zostaje kilka , bo prawie wszystkie są z automatu zajęte przez absolwentów dwóch gimnazjów na Raszyńskiej i Startowej? Odpowiedz Link Zgłoś
hoelderlin Re: Do Hoerderlin 02.02.09, 03:29 Uprzedzam, że moje wiadomości są o kilka lat przeterminowane, dlatego radziłabym zadzwonić do sekretariatu i jeszcze to potwierdzić. Za moich czasów sytuacja z językami rysowała się w następujący sposób: angielski - 6 godzin tygodniowo, drugi język - 4 godziny tygodniowo. Grupy drugiego języka tworzone są wedle zapotrzebowania, więc jeśli znajdzie się wystarczająca ilość osób chętnych do nauki jednego z rzadszych języków zostanie ona utworzona. Te języki, które zawsze są w ofercie to francuski, niemiecki, hiszpański, rosyjski i chyba włoski. Dodatkowo w ramach fakultetów (niektóre odbywają się na Raszyńskiej) zawsze jest w ofercie hebrajski, arabski, łacina, japoński i chyba chiński - tu też dodatkowe grupy tworzoną są wedle zapotrzebowania. W przypadku matury międzynarodowej jest podobnie z godzinami (6 albo 4 w zależności od rozszerzenia), tyle że wszystkie inne przedmioty są oczywiście po angielsku. Co do automatyczności, z jaką przechodzi się z Raszyńskiej na Bednarską - do tej pory rzeczywiście przyjmowano jedynie jakieś 5 osób 'z zewnątrz'. Rozmawiałam niedawno z moim kolegą, którego młodszy brat chodzi na Raszyńską i będzie teraz zdawał do liceum i powiedział mi, że teraz to się zmieniło i od tego roku szkoła zamierza przyjmować połowę rocznika z gimnazjum, połowę 'z zewnątrz' (co prawda zapowiadano to od kilku lat, ale podobno teraz mają zamiar naprawdę się tego postanowienia trzymać). To niemniej jest również informacja do potwierdzenia w sekretariacie. Z dostaniem się na maturę międzynarodową nie ma takiego problemu, bo niewiele osób z Raszyńskiej ją wybiera. Powodzenia :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mama absolwentki Re: 1 SLO na Bednarskiej- opinie uczniów i absolw IP: *.static.warszawa.virtuaoperator.pl 31.05.22, 11:43 Dzień dobry, jestem mamą byłej absolwentki. Niestety dzieci są nierówno traktowane, tzn., dziecko z problemami seksualnymi i płciowymi są pod stałą opieką nauczycieli i dyrektorki. Natomiast dzieci z depresją i lękami nerwicowymi traktowane jak wyrzutki. Niektórzy nauczyciele mają duże kompleksy wynikających z tego, że uczeń może przewyższać jego wiedzę( kłamstwa, niszczenie dzieciaka poprzez udowadnianie że np. nie przyniosło pracy domowej). Rozmowa z panią dyrektor jest na poziomie arogancji i braku empatii dla ucznia. Podważanie opinii psychiatrycznych i psychologicznych. Pisze tu o sytuacjach , które miały miejsce dwa lata temu, bo tyle czasu zabrało praca terapeutyczna z absolwentem tej szkoły. Teraz naciskałabym na moją córkę o zmianę szkoły. Mama absolwentki Odpowiedz Link Zgłoś