emma_123
25.01.10, 20:00
Pani Kasiu,
pięć miesięcy temu urodziłam córeczkę. Poród był bardzo szybki i niestety
zostałam nacięta, ponieważ zaczęłam pękać. Mimo to nie wspominam porodu źle.
Cały koszmar zaczął się z chwilą, gdy przyszła pani doktor pełniąca dyżur.
Miałam przeprowadzone "na żywca" łyżeczkowanie macicy, mimo że łożysko zostało
w całości wyciągnięte przez położną zaraz po porodzie (podobno powinno się
odczekać aż samo się odklei????). Jak się potem okazało w szpitalu tym
łyżeczkowanie po porodzie robi się z marszu :( Jakie mogą być tego negatywne
konsekwencje?