Dodaj do ulubionych

Brak skurczów partych

15.08.10, 23:04
Pani Kasiu, zwracam się do Pani jako doświadczonej położnej z nurtującym mnie
pytaniem. Wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że rodząca kobieta nie
czuła skurczów partych i położna musiała dyktować jej kiedy przeć albo że
kobiety wstrzymywały parcie. A tymczasem na studiach wtłaczano mi do głowy, że
skurcze parte są zupełnie niezależne od woli, że nie można ich ani
powstrzymać, ani wyindukować. I, przyznaję, podczas własnego porodu sama
poczułam doskonale tę "siłę natury"- to była fala nie do opanowania! I
zastanawiam się skąd takie różnice w moich doświadczeniach i wiedzy
książkowej, a opowieściach innych kobiet? Czyżby parcie można było jednak
powstrzymać siłą woli? Czyżby można było go nie czuć? Czy po prostu te panie
były za szybko ponaglane do wydania na świat dziecka i natura nie zdążyła sama
zadziałać? Pytam z czystej ciekawości...
Obserwuj wątek
    • settimana Re: Brak skurczów partych 16.08.10, 10:01
      gdzies tu na forum spotkalam sie z informacja o tym ze pomiedzy
      okresem porodu, w ktorym rozwiera sie szyjka macicy a zaczna sie
      skurcze parte nastepuje pewnie wyciszenie, jakby organizm kobiety
      troszke odpoczywal i nabieral sil przed najwazniejszym czyli
      urodzeniem dziecka. Problem z tym ze zwykle personel szpitalny chce
      wszystko na hurra i szybko i kiedy juz kobieta ma rozwarcie i cos na
      chwilke sie wyciszyu to zaczynaja ja poganiac zamiast odczekac moze
      te 5 min kiedy to parte rozkreca sie na maksa. Ja ze swojego
      doswiadczenia moge powiedziec ze kiedy juz mialam rozwarce 10 cm
      odczuklam wielka ulge, spokoj, zaczelam sie usmiechac i zartowac na
      sali a polozna sie smiala czy to jakas inna kobieta nie weszla
      przypadkiem na porodowke:) i powoli zaczelo mnie ograniac potrzeba
      silnego parcia, wiec to raczej nie jest tak ze mamy rozwarcie i
      natychmiast super moce skurcze parte, ale wiadomo co kobioeta to inny
      porod:)tak czy siak, mysle ze gdyby kobietom zapewniono spokoj i
      poczekalo sie te pare min. to doczekano by sie w koncu tych partych
      nie?:)
    • katarzynaoles Re: Brak skurczów partych 16.08.10, 12:03
      Koleżanka dobrze opisała najczęstszy mechanizm "braku skurczy
      partych". To, że jest pełne rozwarcie wcale nie oznacza, że zaczęła
      się aktywna faza II okresu porodu. Aby odczuwać parcie trzeba
      poczekać, aż główka dziecka obniży się na dno miednicy. Wtedy drażni
      ona zakończenia nerwowe odpowiadające za parcie i pojawia się ono
      samoistnie. Potem pojawia się duży wyrzut oksytocyny, który ułatwia
      parcie. U niektórych kobiet natomiast parcie jest odczuwane przed
      uzyskaniem pełnego rozwarcia - wtedy dopiero jest problem z
      opanowaniem tej chęci! Ja nie widziałam jeszcze kobiety, która
      rodząc zgodnie ze swoim rytmem nie czułaby parcia, choć nie
      wykluczam, że w wyjatkowych wypadkach jest to możliwe. Pozdrawiam :)
      • memphis90 Re: Brak skurczów partych 16.08.10, 13:18
        Dziękuję, tak mi się też wydawało :)
        • agaja5b Re: Brak skurczów partych 16.08.10, 13:48
          I ja to teraz wiem, ale przy pierwszym porodzie gdy było już pełne
          rozwarcie akcja się wyciszyła, doszłam do siebie, a położna zaczęła
          ponaglać żeby przeć ale ja nic nie czułam. Usłyszałam "ona nie
          prze",więc lekarz wypchnął dziecko łokciem:(I zostałam szybko
          nacięta bez skurczu i na żywca bo poród był bez znieczulenia. Potem
          przez jakiś czas miałam poczucie że się nie spisałam bo nie umiałam
          przeć ale dziś po drugim porodzie wiem że to po prostu oni nie
          chcieli poczekać. Dodam że dziecku ani nie spadało tętno ani nie
          było innych dziwnych sytuacji, poród pięknie się toczył swoim rytmem
          przez 8 godzin aż do tego momentu.
          • wanioliowa Re: Brak skurczów partych 16.08.10, 14:01
            > Usłyszałam "ona nie
            > prze",więc lekarz wypchnął dziecko łokciem:(

            :O Po prostu zgroza ogarnia jak się coś takiego słyszy.
          • pysia1231 Re: Brak skurczów partych 20.08.10, 14:02
            Miałam podobnie. Poród przebiegał szybko, odejcie wód, a za 3 godz
            pełne rozwarcie. I nic tylko przeć,a ja nie czułam takiej potrzeby.
            Bóle się zmniejszyły i nic. Parłam na rozkaz, ale oczywiście źle i
            niby za słabo. Z dzieckiem wszystko oki, tętno nie słabło, ale
            położne stwierdziły, że poród się przedłuża i zawołały lekarza. A
            ten nacisnął brzuch i wypchnął dziecko. Nacięcie na żywca, bo
            skurczów partych nie mialam. Mają szczęscie, ze mały urodził się
            zdrowy...
    • mehil.dam Re: Brak skurczów partych 16.08.10, 14:03
      memphis90 napisała:

      Wiele razy spotkałam się ze stwierdzeniem, że rodząca kobieta nie
      > czuła skurczów partych i położna musiała dyktować jej kiedy przeć albo
      że
      > kobiety wstrzymywały parcie.

      A ja chyba wiem o co chodziło. Identyczne wypowiedzi kojarzą mi się z
      kobietami, które miały znieczulenie ZO.
    • gryzun Re: Brak skurczów partych 20.08.10, 14:28
      Opowiem jak to było u mnie. Calą drugą ciążę miałam skurcze. Kilka kilkanaście
      razy w ciągu dnia. Żeby było śmieszniej to były skurcze prawie "parte". To
      znaczy miałam nagłą nieodpartą potrzebę udania się do toalety, zdarzały się
      nawet sytuację, kiedy w nocy na wpół śpiąc usiłowałam coś wypracować w ubikacji
      i dopiero po chwili docierało do mnie, że to tylko skurcz. Dlatego obawiałam
      się, jak poznam w czasie porodu te naprawdę parte skurcze. Kiedy przyjechałam
      rodzić do szpitala główka syna była dawno na miejscu. Kiedy osiągnęłam pełne
      rozwarcie położna zawołała, że zaraz będą parte, a tu nic. Ja leżę, lekarz, dwie
      położne i mój mąż stoją i czekają, a tu nic- są skurcze ale nie parte. Po kilku
      minutach i kilku pytaniach czy już są, znudzona i zmęczona zakrzyknęłam już i
      zaczęłam przeć. I kolejny skurcz był już naaaprawdę party. ZZO nie miałam.
      Prawdę mówiąc do dziś intryguję mnie, jak wyglądała by sytuacja gdybym nie
      zaczęła przeć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka