lothos
03.10.10, 14:20
jestem 3 dzień po terminie, lekarz umówił mnie na przyszły piątek 8-go na wywołanie porodu.
Lepiej byłoby urodzić naturalnie , a tu nic. Oblewam brzuch ciepłą wodą, łykam wiesiołek, z mężem w sypialni działałam itp. Ktoś mi radził dużo spacerować, sprzątać, powiesić firany, a ja jestem jakaś ospała i niewiele mi się chce ostatnio. Przez całą ciążę byłam normalnie aktywna w domu, bez oszczędzania się. Raz miałam skurcze w nocy może przez niecałą godzinę, wszystko przeszło. Brzuch twardnieje co jakiś czas i się rozluźnia. Chyba muszę się gotować na to wywoływanie, choć bardzo bym chciała, żeby poszło naturalnie. Przepraszam, wątek się pewnie powtarza, ostatnio o tym pisała ania07... , ale muszę się komuś wygadać, mieszkam poza PL, więc nie mam za bardzo komu. pozdrawiam