anussia1989 24.01.12, 18:55 Witam,Pani Kasiu,od ponad tygodnia mam ból kości łonowej i miednicy,utrudnia mi to znacznie poruszanie się.Jestem w 27 tygodniu.Czy to może spowodować wczesniejszy porod? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mama.rozy Re: Ból kości łonowej 25.01.12, 09:41 to jest rozciąganie więzadeł w spojeniu,jeśli to pierwsze dziecko,to moze bolec bardziej ale możesz chodzic,czy przestawianie nóg sprawia problem?jeśli ból jest bardzo silny,podjedź do swojego lekarza,żeby to zbadał.natomiast takie bóle możesz miec i do końca ciąży,kiedy dziecko będzie się wstawiało do kanału. Odpowiedz Link Zgłoś
anussia1989 Re: Ból kości łonowej 25.01.12, 11:57 To moja druga ciąża.W pierwszej nic mnie nie bolało.Nie mogę podnieść nóg do góry np.przy zakładaniu spodni na stojąco,chodzenie sprawia ból,przewracanie się na boki w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
katarzynaoles Re: Ból kości łonowej 26.01.12, 21:14 Proszę skonsultować się z lekarzem pod kątem rozchodzenia się spojenia łonowego. Być może to tylko bóle związane z pracującą w ciąży miednicą, ale może się okazać, że to coś na co tzreba zareagować. Pozdrawiam serdecznie :) Odpowiedz Link Zgłoś
marzencia2333 Re: Ból kości łonowej 28.01.12, 20:50 mam tak jak ty. U mnie ginegolog stwerdzil rozejscie spojenia lonowego. Jest to naprawde bolene w szczegolnosci jak rusza sie nogami. Bylam na spodkaniu z fizjoterapleta ale to w rezultacie nic nie pomoglo poniewaz pas podtrzymujacy nic by nic by nie dal ani sama w sobie rechablitacja. Dostalam tylko ulotke co mm robic. np wchodzic po schodach pojedynczo lub nie krzyzowac nog i jak najwiecej odpoczywac itd.. Potem jeszcze dali mi kule aby obciazyc troche kregoslup ale ja nosze blizniaki. Kule mi troche ulatwiaja sprawe w poruszaniu sie bo nie musze isc do toalety trzymajac sie scian. Lekarz powiedzial, ze po porodzie powinno wrocic wszytko do normy a narazie trzeba cierpiec. Mam nadzije ze dasz rade. Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra1357 Re: Ból kości łonowej 28.01.12, 23:01 Rozejście spojenia łonowego, miałam w obu ciążach. W pierwszej nie mogłam chodzić od 6 miesiąca, w drugiej od 3, ale za to pod koniec drugiej ciąży ciut się poprawiło. Do iluś tam centymetrów to jest fizjologiczne, a powyżej już nie i to jest duży problem, ale mnie np. bolało strasznie, chodzić nie mogłam, spodni założyć itd., a rozejście było na niecały 1 cm, czyli w normie. Po porodzie dość długo mi się schodziło. Co najmniej pół roku bolało. Rozejście spojenia zmierzył mi ginekolog na zwykłym USG ciążowym na moją prośbę, trwało to 10 sekund. Byłam też u ortopedy, bo bałam się, że już nigdy nie będę chodzić, ale uspokoił mnie. Powiedział, żeby się oszczędzać, ale bez przesady. Odpowiedz Link Zgłoś