24.07.14, 20:45
Witam,
jestem obecnie w 27 tc (trzeciej). mam dość bolesne i rozległe żylaki niestety nie tylko na nogach :( w czasie wczorajszej wizyty ginekolog powiedział, że absolutnie konieczne jest bym w czasie porodu nie była nacinana. w jaki sposób mogę tego "przypilnować"? czy powinnam otrzymać jakieś zalecenie od lekarza, rozmawiać z położną prowadzącą poród? jakie są szanse, że położna "z dyżuru" w państwowym szpitalu weźmie pod uwagę mój stan zdrowia?
Obserwuj wątek
    • katarzynaoles Re: żylaki 24.07.14, 22:53
      Przy żylakach sromu dobrze jest zawczasu sprawdzić,czy nie ma ich także w pochwie. Położnej prowadzącą poród trzeba jak najbardziej poinformować co i jak, bo poród powinien być prowadzony szczególnie ostrożnie, powoli. Dobrze byłoby mieć swoją położna i omówić z nią tę sprawę wcześniej. Pani niewiele może zrobić oprócz dbania o niepowiększane się żylaków - czyli odpoczynek kilka razy w ciągu dnia w odbarczającej pozycji (pupa do góry), suplementację jakimś preparatem z rutyną i wit C i dietę bogatą w te składniki, niedopuszczanie do zaparć, unikanie długiego stania. Przy obrzęku żylaków polecam chłodną kąpiel albo okłady. Doświadczenie mówi mi, że zwykle trzeci poród nie wymaga nacięcia, więc jest światełko w tunelu! Pozdrawiam serdecznie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka