Dodaj do ulubionych

śluz i krew

08.10.07, 10:14
Dzień dobry!

Jestem w 37 tc, wczoraj z rana odszedł mi czop śluzowy (zabarwienie brązowe),
wieczorem znowu miałam taki brązowy śluz i trochę takiego z krwią, w nocy
miałam regularne skurcze, ale nie bardzo bolesne, tak że pop prostu zasnęłam,
skurcze do rana ustąpiły. Z rana natomiast znowu był brązowy (bordowy) śluz i
następnie taki z krwią. Zaczęłam się martwić, czy to jest ok., czy może jakaś
infekcja? Czy coś grozi maluszkowi?
To moja druga ciąża i przy pierwszym porodzie czop odszedł rano a potem były
skurcze i dziecko wieczorem (po oksytocynie), teraz jest zupełnie inaczej a ja
nie chcę za bardzo śpieszyć się do szpitala.
Pozdrawiam i proszę o odpowiedź,
just
Obserwuj wątek
    • edzia.79 Re: śluz i krew 09.10.07, 09:03
      wydaje mi sie ze krew jest z rozszerzajacej sie szyjki,
      ja na twoim miejscu pojechalabym do spitala.
    • evcik06 Re: śluz i krew 10.10.07, 19:05
      U mnie bylo to samo rowniez pod koniec ciazy mialam takie czopy (pare ich bylo)i
      chwilowe skurcze myslalam ze niedlugo urodze ,ale skurcze przychodzily i
      odchodzily dwa tyg,po terminie mialam wywolywany porod mimo ze czopy mialam juz
      duzo wczesniej ,wiec nie wiem czy jest to powod do nerwow ale jesli masz sie
      stresowac zadzwon do swojego lekarza i powiedz mu o tym on napewno cie uspokoi i
      powie czy sie martwic ,teraz nie powinnas sie stresowac wiec zadzwon zebys
      niepotrzebnie sie stresowala moim zdaniem jest wszystko ok. ale ja nie jestem
      fachowcem w tej dziedzinie ,a mysle tak dlatego poniewaz u mnie bylo tak samo
      pozdrawiam
      • daswort Re: śluz i krew 11.10.07, 19:41
        Dzięki za odpowiedzi.
        Moja pani doktor przez telefon powiedziała, że to szyjka się rozwiera, a
        następnego dnia przy badaniu, że to może być nadżerka i przyjrzymy się temu po
        porodzie.. Nie wiem, czy ona sama wie co się dzieje.
        Właśnie skończyłam 37 tc i evcik06 nie pocieszyłaś mnie :( też mam skurcze,
        które przychodzą, postraszą i odchodzą..., to mówisz, że tak może być jeszcze 4
        tyg!! O zgrozo, chyba nie dotrwam..
        Pozdrawiam
        • mama.seby.nikol Re: śluz i krew 12.10.07, 13:05
          Witam i pozdrawiam,

          mam identyczna sytuację (39ct) tzn. skurcze drugi dzień i
          wydzielina , sluz z krwią, jest tego niewiele,ale jest. Mam
          wrazenie , ze moja Dzidzia zmienła pozycję przynajmniej tak mi sie
          wydaje , ruchy czuję , może rzadziej ale całe szczeście są, a moje
          pytanie to czy w tej sytuacji byłyście na badaniu ktg? Ja robiłam
          wczoraj rano, gin.powiedział, że powoli zaczyna sie poród, ale te
          skurcze są a potem zanikają - jednak co z monitorowaniem dzidziusia
          w tej sytuacji? Czy czekacie w domku na dalszy bieg wydarzeń, czy
          może jednak jakieś badania....

          Serdecznie pozdrawiam i za wszystkie trzymam kciuki!!
          • daswort Re: śluz i krew 13.10.07, 10:55
            Tak naprawdę to każda z nas chciałaby usłyszeć, że poród właśnie się zaczął i że
            najpóźniej jutro dziecko będzie na świecie...
            Cóż mój czop odpłynął tydzień temu, śluzu z krwią mniej, skurcze prawie ustały..
            W tym tygodniu pojechałam raz do szpitala (fałszywy alarm..), we wtorek miałam
            wizytę u lekarza i ktg + usg. No i nic, czekam... wszytko ucichło, choć mi się
            wydawało tydzień temu, że już rodzę.
            Brzuch mam już prawie na kolanach (szczególnie czuję to, gdy prowadzę samochód).
            Następne ktg we wtorek, czyli taka kontrola cotygodniowa.
            Ale już się nie nastawiam na rychły poród.
            Pozdrawiam i życzę dobrych nastrojów :)
            just
            • mama.seby.nikol Re: śluz i krew 13.10.07, 12:20
              Witam, trzeci dzień i nic,to znaczy dalej skurcze, teraz trochę
              niżej bardziej w podbrzuszu,raz co 20 min. około 3 po kolei,a potem
              przez 3-4 godz. nic, śluz nadal z nikłą iloscią krwi, Maleńka kopie,
              a ja nie mogę się doczekać!!aby ją przytulić!
              Czy naprawde może to trwać tak długo? hehehehe... najwidocznej . To
              mój drugi poród za pierwszym razem to było 5 godzin i mogłam utulić
              Synusia.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka