Dodaj do ulubionych

Pani Kasiu...

17.05.08, 16:36
Jestem w 39tc.Na ostatniej wizycie(15.05)lekarz powiedział,że rozwarcie mam na
1 palec,wód płodowych dużo,że coś tam mam jeszcze wysoko(nie pamiętam już
co),że do 20 maja(mój termin liczony chyba wg.OM,która była 13 sierpnia)nie
urodzę.Kazał zgłosić się 21 na ktg,żeby zobaczyć,czy wszystko z Jagódką ok,a
26 maja już zgłosić się na oddział.Powiedział,że w 6 dobie po terminie już
przyjmują.Zapytałam po co,czy na wywoływanie.Odp.że tak.
Powiedziałam mu,że absolutnie nie chcę mieć porodu wywoływanego,że jeżeli z
córeczką wszystko będzie dobrze,to nie chcę,wolę poczekać.
Powiedział,że może tak być,ale i tak będę w szpitalu.
Teraz moje pytania:czy to dobry pomysł czekać aż poród sam się zacznie?
Po co mam leżeć w szpitalu i czekać,skoro mogę to samo robić w domu??
Byłam zagrożona porodem przedwczesnym,ale już jest ok,ciąza donoszona,więc nie
rozumiem....

Obserwuj wątek
    • kati792 Re: Pani Kasiu... 18.05.08, 23:07
      Podciągam ten wątek,bo zależy mi na zdaniu Pani Kasi:-)
    • ulakoszula Re: Pani Kasiu... 19.05.08, 16:26
      W wielu szpitalach mogą Ci zrobić kontrolne ktg i usg kilka dni po terminie. Jeżeli wszystko będzie w porządku, spokojnie mozesz czekać nawet 10 dni po terminie.
    • katarzynaoles Re: Pani Kasiu... 19.05.08, 22:51
      Witam. Pisałam już wielokrotnie, jaka jest moja opinia w tej
      sprawie: jeśli czuje się Pani dobrze, nie ma poczucia zgrożenia, a
      Jagódka jest w pełni sił - to pewnie optowałabym za kontrolowaniem
      stanu Pani i córeczki ambulatoryjnie. Nie sądzę, żeby leżenie w
      szpitalu było obojętne dla psychiki kogoś, kto nie ma ochoty tam
      być... Ale decyzja i tak należy do Pani, oczywiście. Proszę też
      rozważyć, jakie będą ewentualne skutki odmowy hospitalizacji.
      Pozdrawiam i życzę, żeby córcia nie kazała na siebie czekać długo:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka