04.06.08, 10:45
Dolargan- przyspieszacz czy znieczulenie? Z tego co poczytałam dość mocno
otumania. Czy mogę odmówić podania mi go w szpitalu? A co z oksytocyną?
Obserwuj wątek
    • asik57 Re: Dolargan 04.06.08, 18:48
      Ja się nie zgodzę na podanie dolarganu inaczej petydyny. Jest to lek
      znieczulający i niestety narkotyk. Źle działa i na matkę i na dziecko.
    • kaeira Re: Dolargan 04.06.08, 19:09
      Info z Rodzic po ludzku:

      "Rodząc w szpitalu, możesz zetknąć się z preparatem pochodnym morfiny, zwanym
      Dolarganem. Jest to silny środek przeciwbólowy o działaniu rozkurczowym. Podaje
      się go najczęściej domięśniowo. Jego wady znacznie przewyższają jego zalety,
      dlatego też, w miarę możliwości, unikaj zastosowania tego preparatu. Dolargan
      zmniejsza częstotliwość skurczów, powoduje nastrój euforyczny i zdystansowanie
      się od bólu, można nawet przy jego pomocy "przedrzemać" skurcze. Jednocześnie
      może wywołać wymioty; senność, zaburzenia orientacji, zwolnić akcję porodową.
      Możesz stracić kontrolę nad przebiegiem porodu, czuć się bezwolna, jak ktoś, kto
      nie jest w stanie podjąć żadnej decyzji. Gdy Twoje dziecko się rodzi, a Ty
      jesteś oszołomiona preparatem, nie przeżywasz w pełni świadomie swojego
      pierwszego spotkania z dzieckiem. Dolargan też oddziałuje na Twoje dziecko:
      upośledza jego funkcje do tego stopnia, ż rutynowe jest podanie zaraz po
      porodzie antidotum na pobudzenie oddechu. Po porodzie dzidziuś jest senny i
      słabiej reaguje na bodźce, nawet przez parę dni, ma osłabiony odruch ssania, co
      utrudnia karmienie piersią. "
    • aga.r.72 Re: Dolargan 04.06.08, 19:24
      Podobno u mnie w szpitalu (Świdnica) jest chętnie podawany przez lekarzy. Tak
      wynika z opinii pacjentek, które przeczytałam na stronie "rodzić po ludzku"
      • kaeira Re: Dolargan 04.06.08, 19:46
        No to najlepiej na początku zastrzec, że się go nie chce. (jeżeli nie chcesz
        oczywiście)
        • agasobczak Re: Dolargan 05.06.08, 07:48
          Moj porod trwal ponad 12 godzin... Ponadto mal ami sie zle ulozyla - potylicowo
          i bole mialam dosc mocne. spytano sie mnei czy chce srodek znieczulajacy -
          jestem pielegniarka wiec wiedzialam co to jest. na poczatku poordu nawet o tym
          nie myslalam ale lekarz po tylu godzinach powiedzial mi jakie moga byc tego
          plusy. I rzeczywiscie na moja szyjke dolargan podzialal super... szybko sie dosc
          rozluznila i za kilka godzin urodzilam mala. Byla niedoteleniona ale odruch
          ssania miala super! Nie byla senna... na mnie tez ten lek nie podzialał
          negatywnie... Mysle ze sa czasem sytuacje gdzie trzeba zufac lekarzowi i po
          prostu na cos sie zdecydowac. Przy nastepenym porodzie chcialbym takich
          inetrwencji uniknac ale sie nie zarzekam bo nie wiem jak bedzie postepowal
          porod. Pozdrawiam..
    • margot_s Re: Dolargan 05.06.08, 10:43
      Nie polecam z własnego doświadczenia. Wiedziałam jakie mogą być jego
      skutki, bo moja mama jak mnie rodziła dostała, ale gdy położna sama
      mi zaproponowała nie zwlekałam i zgodziłam się. W tej samej chwili
      pomyślalam sobie, żeby tylko nie było jak wtedy ze mną i moją mamą.
      Niestety było jeszcze gorzej. Działanie narkotyku: super - zielona
      łąka, wirujące barwne kwiaty itp. Nigdy nie brałam narkotyków, ale
      po tym nie dziwię się, że uzależniają ;-) . Niestety dziecku spadło
      tętno, ja miałam już 10cm rozwarcia i koniec, straciłam świadomość i
      przestałam czuć skurcze parte. Wynikiem tego było użycie
      próżnociągu, bo dziecko już było za nisko, żeby je cofnąć. Cieszę
      się tylko, że zmieniła się ekipa (a był to znaczący dzień 1
      listopada) i lekarz uratował mi dziecko, bo przed nim była
      stażystka, która nie mogła sobie dać rady i nA JEJ dyżurze było
      więcej takich problemów. Już na położnictwie nie pracuje. Na
      szczęście, bo niedługo znowu rodzę. Synek jest już duży. Zdrowy.
      Niestety przez rok zamartwiałam się, czy aby poród nie wyrządził mu
      jakiejś szkody.
      Z drugiej strony dzięki Dolarganowi wspaniale przeszłam zabieg. Też
      cudownie zadziałał, nie wymiotowałam i czułam się doskonale.
      Ale przy porodzie nie polecam. Nie polecam też przebicia pęcherza,
      bo mi przebili jak miałam 7cm rozwarcia i do tego czasu nie czułam
      bóli, tylko lekkie skurcze.
      Pozdrawiam,
    • toffix Re: Dolargan 05.06.08, 23:39
      Ja dostałam dolargan, ale nie przeciwbólowo (w tym celu miałam zzo), tylko
      rozkurczowo - nie miałam rozwarcia, a wody odeszły. Nie było fajnie. Najpierw
      wymiotowałam, później mialam totalny odlot i zasnęłam. obudziły mnie bóle parte.
      Dziecko urodziło się odurzone, z płytkim, nierównym oddechem i wiotkimi
      mięśniami. Teraz ma 4 miesiące, rozwija się prawidłowo - mam nadzieję, że tak
      będzie dalej. Jako środka przeciwbólowego nie chciałabym tego dostać, ale u mnie
      chyba nie było wyjścia (może poza cesarką).
    • 987ania Dolargan - Ciąża i laktacja 06.06.08, 09:53
      Ciąża i laktacja: Kategoria B; w okresie okołoporodowym D. W ciąży można
      stosować jedynie po dokładnym rozważeniu korzyści ze stosowania petydyny do
      potencjalnego ryzyka dla płodu. Podczas porodu w celu łagodzenia bólu stosować
      po rozważeniu korzyści dla matki do potencjalnego ryzyka dla dziecka; należy
      podać jednocześnie z naloksonem, aby zapobiec depresji oddychania u noworodka.
      Nie stosować w okresie karmienia piersią.
    • aga.r.72 Re: Dolargan 06.06.08, 10:21
      Bardzo dziękuję za wszelkie wypowiedzi. Jeśli uda mi się to nie dopuszczę do
      podania mi tego leku.
      • kati792 Re: Dolargan 07.06.08, 15:42
        A dlaczego miałoby Ci się nie udać?
        Ja miałam przy pierwszym porodzie podany ten lek,sama zresztą prosiłam o coś
        przeciwbólowego no to mi podali...Nie wiedziałam co to za świństwo.Niedawno
        rodziłam drugie dziecko i od razu powiedziałam,że nie chcę żadnego dolarganu,nic
        przeciwbólowego.Położna powiedziała,że absolutnie nie poda mi czegoś,czego bym
        nie chciała.
        I tak było!Powodzenia:-)
    • sweet.cherry Re: Dolargan 11.06.08, 11:36
      Dostałam dolargan, gdy miałam 5cmrozwarcie - podział znakomicie,
      gdyż w 45 min zrobiło się 10 cm a po 31 skurczy partych mała była na
      świecie.
      Nie wiem jak na mnie działał, gdyż to mój pierwszy poród i nie mam
      porównania jak to jest bez niego ale ...
      - świadomości nie traciłam
      - nawet lekkiego odlotu nie miałam
      - mała dostała 10 w apgarze
      - darła się jak oszalała :D ssie jak smok od samego początku
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka