Dodaj do ulubionych

Gimnazjalisto, zachowaj spokój

19.06.10, 07:52
Do szkół wszedł niż demograficzny - niestety pociąga za sobą i tak
powszechną tendencje promowania za wszelką cenę tych, co promocji
nie powinni otrzymać. Jeśli uczeń może przejść z klasy do klasy
(otrzymać promocje) z dwiema ocenami niedostatecznymi, to, co się
potem dziwić wynikom egzaminów gimnazjalnych a potem maturalnych.
Jedno jest konsekwencją drugiego. Jest takie piękne polskie
przysłowie:, „Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał".
Jest ono niestety dokładnym podsumowaniem sytuacji w częstochowskiej
i polskiej oświacie. Uczeń ma same prawa a nie ma obowiązków poza
garstką tych, co się uczą (z roku na rok coraz mniejszą - bo, po co
się uczyć skoro żadna nawet największa wiedza nie gwarantuje potem
otrzymania pracy, bo tę gwarantują układy i znajomości a nie wiedza
i umiejętności) reszta ma zdobywanie wiedzy głęboko i szeroko. A
poszczególne etapy takowy uczeń zalicza, bo szkoły są zainteresowane
utrzymywaniem odpowiedniej liczby uczniów a potem, co poniektóre
uczelnie też walczą o to, aby byli jacykolwiek studenci, bo
uczniowie a potem studenci gwarantują prace kadrze tak wiec brak
wiedzy jest tolerowany aż do dyplomu, którego napisanie też zawsze
można zamówić u kogoś. Ten fakt też jest powszechnie wiadomy i
tolerowany. Więc przy takim podejściu, co się dziwić, iż jest jak
jest? I niestety, jeśli owa tendencja się utrzyma nie będzie lepiej
a gorzej.
Obserwuj wątek
    • Gość: Sawa a-lfa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 11:09
      Zgadzam się ze wszystkim co napisałaś (eś). Do szkoły średniej przychodzą
      uczniowie, którzy się do niej absolutnie nie nadają, nie powstają zawodówki-bo
      nie ma chętnych do tego typu szkół. Przecież lepiej iść do szkoły, gdzie można
      przystąpić do matury.
      Miały być limity punktowe do liceum i technikum- nie ma, bo nie wolno dzieciom
      zamykać drogi do edukacji. Potem ci geniusze, zdający maturę podstawową z
      wynikiem 30% idą na studia, tam też niż-więc je kończą. A Polska się cieszy, bo
      zwiększa się liczba osób z wyższym wykształceniem.
      • a-lfa Re: a-lfa 19.06.10, 13:12
        Problem w tym, iż w bardzo wielu przypadkach osoby kończące studia z
        dyplomem nawet magistra nie powinny otrzymać świadectwa ukończenia
        Szkoły Podstawowej, że o gimnazjum nie wspomnę. Mamy magistrów
        nierozumiejących przeczytanego tekstu, bo się tego nie nauczyli -
        nieumiejących policzyć procentu od sumy - bez kalkulatora ba wiele z
        tych osób tak naprawdę nie umie nic po za obsługą komórki. I potem,
        co się dziwić np. takim a nie innym wynikom egzaminów skoro do
        liceów trafiają ci, którzy powinni skończyć w przyzakładowej szkole
        zawodowej lub nieomalże kwalifikują się do szkoły specjalnej, ale
        byli przepychani na siłę. Potem jeden czy drugi takowy absolwent LO,
        czyli abiturient pójdzie na uczelnie będąca taką czy
        inną "bezstresową kuźnią wybitnych talentów" i dostane bezstresowo
        (byle tylko płacił w terminie czesne) dyplom. I co? I nic. Pozostaje
        usiąść i gorzko zapłakać. Bo naprawdę lepiej obawiam się nie będzie
        tylko coraz to gorzej. Choć prawdę powiedziawszy wolałbym się mylić.
      • a-lfa Re: a-lfa 19.06.10, 13:20
        A że jakość takiego bezstresowego magistra jest żadna to i potem
        mamy np. samorządowców i urzedników którzy mają dziwne a ciekawe
        pomysły ale co wymagać od osób które nie rozumieją podstawowych
        spraw.
    • Gość: badin Re: Gimnazjalisto pomyśl - może warto... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.06.10, 14:00
      Wiele słusznych uwag sformułowali moi poprzednicy diagnozując przyczyny stanu
      rzeczy - dodałbym jeszcze - obniżenie jakości i wymagań kształcenia, kryzys
      motywacji młodych ludzi do wysiłku uczenia się, konflikt międzypokoleniowy
      rodzice-dzieci, nauczyciele-dzieci, napędzany dodatkowo zróżnicowanymi
      kompetencjami korzystania przez te grupy z nowych technologii informacyjnych i
      spustoszenie jakie czyni nieumiejętne korzystanie z internetu (uzależnienia,
      zaburzenie bilansu czasu: nauka-wypoczynek, pozorna łatwizna dostępu do
      informacji i wiedzy bez wysiłku jej zrozumienia i przyswojenia, itd...).
      Słowem, widoczny gołym okiem, malejący autorytet szkoły i nauczycieli przy
      jednoczesnych wysokich aspiracjach edukacyjnych rodziców i ich dzieci, którym
      nie towarzyszy, niestety, dążenie do wysiłku w zdobywaniu wiedzy i umiejętności.
      Chory system edukacyjny rodzi chore dzieci i młodzież.
      To będzie/już jest bolesne odkrycie Ameryki w dłuższej perspektywie. Dominacja w
      populacji typów niedouczonych, roszczeniowych, o niskiej kulturze ogólnej i
      niedostatecznych kompetencjach dla zmieniającego się rynku pracy.
      Skutki społeczne takiego stanu rzeczy mogą być/są opłakane.

      Analizując coroczne wyniki egzaminów szkolnych i budowane na ich podstawie
      rankingi - trzeba jednak zauważyć - że są szkoły, a właściwie ich uczniowie,
      którzy w tych samych warunkach "systemowych" osiągają, średnio statystycznie,
      przyzwoite wyniki.
      Jazda w dół w takich rankingach częstochowskich szkół - przy poprawnym
      metodologicznie wnioskowaniu z analizy porównawczej uzyskanych wyników - musi
      martwić wszystkich odpowiedzialnych za stan oświaty i jakość oferowanych usług
      edukacyjnych.

      Ale przede wszystkim musi martwić najbardziej zainteresowanych - uczniów i ich
      rodziców.
      Jeśli prawdą jest, że cywilizowany świat buduje ekonomię wiedzy, że w
      konkurencji miast, regionów i państw wygrają najbardziej twórczy/innowacyjni,
      mocni swoją kulturą, utalentowani i roztropni, a pozostałym pozostaną peryferia
      bez perspektyw i znaczenia, to trudno być optymistą.
      • Gość: a-lfa Re: Gimnazjalisto pomyśl - może warto... IP: *.net.stream.pl 19.06.10, 15:02
        To jest na zasadzie
        - załatwiamy podstawówkę
        - załatwiamy gimnazjum i szkołę średnią
        - załatwiamy studia
        A potem załatwiamy pracę.
        Wobec tego skoro i tak wszytko polega na załatwieniu innymi słowy
        liczy się nie wiedza tylko tzw. plecy (znajomości / układy) i
        ewentualnie łapówka to po kiego diaska się uczyć? Młodzi ludzie to
        doskonale zauważają i wyciągają takie a nie inne wnioski.
        Mamy dwóch uczniów:
        Uczeń nr 1 zdolny uczy się i pracuje samodzielnie zdobywa i pogłębia
        wiedzę w końcu skończył z bardzo dobrym wynikiem studia na dobrej
        uczelni. I? I zasilił grono bezrobotnych – niestety z uwagi na brak
        tzw. „Kwalifikacji” pracy nie dostał.
        Uczeń nr 2 mało zdolny a dodatkowo nic nie robił szkołę i studia
        skończył dzięki wyciąganiu za uszy i układom rodziców. Po zrobieniu
        w „Kuźni talentów” dyplomu prace dostał od razu oczywiście z
        odpowiednią płacą.
        Do jakiego wniosku dojdą młodsi koledzy owych uczniów? Na pewno nie
        do takiej, iż nauka procentuje. Raczej do takiej, iż procentują
        układy i cwaniactwo a uczą się jedynie głupi i naiwni.
        Bo, po co się uczyć i pracować skoro i tak wszystko się da załatwić
        bez pracy i wysiłku a posiadana wiedza nikogo nie interesuje podczas
        tzw. Konkursu na takie czy inne stanowisko, bo w 95% przypadków
        zwycięzca konkursu jest znany przed konkursem.
        I do momentu, do którego to się nie zmieni, czyli do momentu, kiedy
        to wiedza a nie układy i cwaniactwo będzie procentować nic się w tym
        temacie nie zmieni, bo nie będzie absolutnie żadnego powodu, który
        by zachęcał statystycznego ucznia do wysiłku skoro bez niego można
        załatwić to samo albo i więcej. Wiedza musi procentować, wiedza musi
        dawać większe szanse np. na dobra pracę niż jej brak dopóki się to
        nie zmieni ja nie widzę szans na zmianę, czegokolwiek w naszej
        oświacie. Tam też mało, komu cokolwiek się chce. We współczesnej
        oświacie dużo zależy od rodziców a w większości przypadków rodzice
        chcą nie tego, aby ich dziecko czegoś nauczono i egzekwowano od
        niego wiedze, lecz aby bezstresowo pozwolono ukończyć edukację. To
        jest na zasadzie niech tylko dostanie ten papierek a dalej ja już mu
        załatwię pracę. To tym „optymistycznym” akcentem pozwolę sobie
        zakończyć swój może przydługi wywód na temat przyczyn takiego, jaki
        on jest stanu częstochowskiej i polskiej oświaty.



      • Gość: angrusz1 " trudno być optymistą. " IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 15:22
        A dlaczego trudno ?

        No bo co wybierze nauczyciel : ocenianie ucznia zgodne wiedzą ucznia ,czy według
        oczekiwań dyrektora / raczej dyrektorki / .

        To dyrektor może ocenić nauczyciela , że tenże nie jest "dość dobry " - jakież
        to nieścisłe , niemierzalne, ale wystarczy by nauczycielowi powiedzieć na wiosnę
        , ba !!! na trzy dni przed nowym rokiem szkolnym : niestety jakże mi przykro ale
        nie mogę z panią / panem przedłużyć umowę o pracę .

        Co więc wybierze nauczyciel po roku , dwóch lat takich doświadczeń z
        poszukiwaniem pracy ?

        Dostosuje się do oczekiwań .
        Wystawia zawsze dobre stopnie , znacznie zawyżone . No i uczniowie rodzice i
        przełożeni są zadowoleni , a nauczyciel ma z czego żyć .

        Ale dla Donka jesteśmy " zieloną wyspą " , podobnie dla min. Hall .
        • Gość: a-lfa Re: " trudno być optymistą. " IP: *.net.stream.pl 19.06.10, 15:36
          Na zachodzie to już przerabiano i niestety tam doszło do prostej
          zasady liczy się wiedza, bo tylko na wiedzy można zbudować
          cokolwiek. My Polacy miast uczyć się na błędach innych sami robimy
          jeszcze większe. I to naprawdę nie istotne, kto jest u steru władzy,
          bo na dobrą sprawę każda władza od 20 lat zajmowała się głownie
          pogłębianiem dołka, w którym leży polska oświata. Ukoronowaniem tego
          procesu była reforma z potworkiem zwanym gimnazjum i likwidacją
          zawodówek. Problem największy w tym, iż Polska cwaniactwem stoi i do
          momentu, do którego to się nie zmieni i nie będzie się liczyła
          wiedza i umiejętności młodzież nie będzie widziała sensu jej
          posiadania. Bo i po co się uczyć skoro od tego i tak nic nie zależy
          a pracę i tak się załatwi?
    • Gość: angrusz1 Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 15:08
      Do a-lfa :
      Potwierdzam . Trzeba tez dodać, że skoro uczeń nie jest ani zainteresowany ani
      zmuszony do pracy to na lekcji zajmuje się wieloma rzeczami tylko nie nauką . Ba
      !!! nawet rozmyślnie ten proces nauczania zakłóca .

      Władze oświatowe , włącznie z minister MEN - Hall - nie przejmują się tym .

      Bo to są ci od " beztresowego wychowania i praw ucznia .

      Pora tych ludzi na każdym szczeblu ( włącznie z dyrektorami ) odsunąć od pracy i
      władzy .
      • Gość: a-lfa Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.net.stream.pl 19.06.10, 15:26
        Problem leży w tym, iż współczesna młodzież poza nielicznymi
        wyjątkami jest świecie przekonana (i niestety nie bez powodu), iż
        posiadana wiedza i stopnie nie będzie miała absolutnie żadnego
        przełożenia na fakt znalezienie lub nie pracy, czyli dalsze życie.
        Po co się uczyć skoro i tak liczą się jedynie plecy, znajomości i
        układy a nie wiedza, bo ta nikogo nie interesuje? Czyż nie tak jest?
        • Gość: Sawa Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 16:12
          I znowu się muszę zgodzić- tak właśnie jest. Przynajmniej w mojej szkole. Nie
          liczy się wiedza-ważne by zdać i mieć spokój. Na szczęście nie mam tego o czym
          napisał angrusz- nie muszę stawiać tylko dobrych stopni. I za to szanuję moją
          dyrekcję. Z roku na rok coraz bardziej, wiedząc co się dzieje w innych szkołach.
    • Gość: belfer Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.10, 16:30
      Kochani to wszystko co piszecie to prawda, ale nie piszcie na forum-Berdyczów,
      tylko piszczcie do Ministerstwa Edukacji a konkretnie do osoby za to
      odpowiedzialnej, tej która niszczy Polskie szkolnictwo. Tam piszcie swoje żale ,
      może wtedy ta kobieta zobaczy co zrobiła i jak Polskie szkolnictwo zniszczyła!!
      • Gość: a-lfa Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.net.stream.pl 19.06.10, 17:17
        Oświatę niszczono a w zasadzie to miano w czterech literach od
        zawsze. Reforma oświaty niestety ją dobiła. A ukoronowaniem jest
        fakt, iż w naszym kraju wygrywa nie wiedza, lecz cwaniactwo i
        układy, co młodzi ludzie z własnej autopsji i autopsji swych
        rodziców doskonale wiedza. Wobec tego uczyć się chcą jedynie
        nieliczni, ale oni często gęsto szukają pracy i znajdują ja w
        nielicznych miejscach gdzie czynnikiem decydującym jest wiedza i
        umiejętności a nie układy lub za granicą. Reszta ma naukę w d.. Bo
        doskonale wie, iż posiadanie wiedzy lub nie będzie miało żadnego
        wpływu na ich los natomiast znajomości i układy jak najbardziej.
        • Gość: badin Re: Gimnazjalisto, nie trać czasu na głupstwa! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 19.06.10, 19:25
          Nie należy zapominać, że jest coś takiego jak "genetyczny" pęd do wiedzy,
          ciekawość poznania, radość uczenia się - odkrywania wiedzy i płynącej z niej
          mądrości... jest też potrzeba wyższa człowieka, potrzeba wiedzy służącej
          rozumieniu zjawisk otaczających człowieka i do zaspokajania jego bezinteresownej
          ciekawości - dla samego w sobie - samodoskonalenia, samorozwoju, prowadzących do
          budowania światopoglądu, rozumienia kultury i świadomego w niej uczestnictwa, do
          radości przeżywania świata i pokonywania trudu istnienia...
          Uczenie się przez całe życie to mniej lub bardziej uświadamiana norma, a nawet
          konieczność, by zwiększyć szanse swego przetrwania w coraz bardziej
          "darwinowskich" społecznościach, w których wspólnotowość staje się pustym
          hasłem, a interesy i egoizmy indywidualne, grupowe i instytucjonalne dominują w
          życiu społecznym.

          Powtórzę tę myśl banalną - uczymy się dla siebie, a nie dla kogoś... i
          nie tylko po to by za trud zdobywania wiedzy i umiejętności ktoś nam potem
          zapłacił...
          Dobrze zorganizowane państwa i gospodarki doceniają kompetencje człowieka -
          odzwierciedlają to zdrowsze od naszych relacje płaca-praca/kwalifikacje, ale też
          prawdą jest, jeśli wierzyć źródłom, że koneksje, nepotyzm i inne patologie rynku
          pracy nie są tylko polską specyfiką. Ciągle mamy olbrzymią sferę administracji
          publicznej (centralnej i samorządowej), spółki państwowe i komunalne, i to tam
          dzieje się największe draństwo szemranych koneksji i budowania "władzy".
          Przedsiębiorstwa prywatne nie mogą sobie pozwolić na płacenie za nicnierobienie
          - tam trzeba coś umieć, a wcześniej trzeba coś solidnie studiować i potem mieć,
          bagatela, trochę szczęścia... jak we wszystkim.
          • Gość: a-lfa Re: Gimnazjalisto, nie trać czasu na głupstwa! IP: *.net.stream.pl 19.06.10, 19:58
            Owszem masz racje, ale niestety ogromna cześć współczesnej młodzieży
            widzi tylko tę szarą strefę. Oni uważają, iż i tak nikt nie będzie w
            ich wiedze wnikał. Oczywiście masz racje nie dotyczy to sporej
            większości prywatnych firm, bo prywatny w 99% przypadków nie ma
            zamiaru płacić za duractwo. Problem w tym, iż aby to zrozumieć
            trzeba się z tym zetknąć a bardzo wiele młodzieży z takim podejściem
            się nie styka. Dodatkowo decydenci odpowiedzialni za oświatę robią
            od wielu wielu lat wszytko, aby nieuctwo i cwaniactwo było
            premiowane a chęć do nauki ośmieszana. Efekty już widać teraz, kiedy
            powoli w wiek dorosły zaczyna wchodzi pierwsze pokolenie
            wychowywanych bez stresu. Co będzie jak wejdzie to całkowicie
            wychowywane bez stresu wole nawet nie myśleć.
            • Gość: Anna Re: Gimnazjalisto, nie trać czasu na głupstwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 12:29
              A nauczyciele skąd się biorą?
              Jacy nauczyciele taka wykształcona młodzież.
              Najlepiej powiedziec, że ktos sie nie uczyl i powinien trafic do zawodowki. Znam
              jedna osobe, co to w szkole podstawowej do dwoch zliczyc nie potrafila, to samo
              szkola srednia, a dzisiaj jest wielka pania nauczycielka i krytykuje innych, bo
              sama zapomniala jak byla mierna uczennica.
              Takze przestancie krytykowac tylko spójrzcie obiektywnie na sprawe, moje dziecko
              nie mialo pewnego przedmiotu w roku szkolnym przez 3 miesiace nie bylo nawet
              zastepstwa, wiec kto jest winny w brakach mojego dziecka?
              Nie bronie tu całkowicie mlodziezy, ale tez nie zamierzam wychwalac nauczycieli.
              Przeciez wiekszosc z tych tak przez was tu krytykowanych pójdzie na Dlugosza i
              pozniej beda nauczycielami. Śmiechu warte!
              • Gość: Sawa Re: Gimnazjalisto, nie trać czasu na głupstwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 14:04
                Właśnie o tym, między innymi, piszemy. Studia kończą ludzie, którzy absolutnie
                nie powinni mieć dyplomu.
              • Gość: Gość Re: Gimnazjalisto, nie trać czasu na głupstwa! IP: *.xdsl.centertel.pl 21.06.10, 13:15
                I tu jest pies pogrzebany. Nauczyciele nie mają autorytetu. Nawet
                polonistki robią błędy językowe. Na palcach jednej ręki można
                policzyć w szkole tych, którzy maja podejście do dzieci i młodzieży.
                Jedni przesadzają w staraniach i są "kumplami", inni budują mur.
                Dzieciaki są zniechęcone wymaganiami nauczyciela bezwzględnie
                realizującego program, często bez wyjaśnienia lub powtórzenia
                koniecznych podstaw. Który z dorosłych wytrzymałby taki reżim?
                A zresztą wystarczy rozejrzeć się na ulicy - tu są teraz uczniowie, a
                nie w szkole. W szkole nikt nie ma dla nich czasu; przed zakończeniem
                roku szkolnego trzeba wyrobić się z wypełnianiem dokumentacji, a
                nauczyciel nie chce pracować dłużej niż 18 godzin w tygodniu. Jest
                bałagan organizacyjny, grupki uczniów są plączą się po szkole. Nie ma
                dziennika, obecność wstawiana jest wszystkim, bo wychowawca nie chce
                mieć kłopotów. Takich dni w czasie roku szkolnego jest niestety
                więcej.
                • Gość: angrusz1 Re: Gimnazjalisto, nie trać czasu na głupstwa! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 16:38
                  Do gościa :

                  To co napisałaś niewątpliwie występuje ale to margines patologiczny .

                  To od ucznia zależy jego wynik .

                  I trzeba odważnie prosto powiedzieć to uczniowie się nie uczą i na ten problem
                  trzeba znaleźć środki zaradcze .

                  Reszta to sprawy drugorzędne i jeszcze mniej ważne .

                  No ale tzw postępaki jak zwykle będą co innego nam wciskać .
    • angrusz1 A jakie są wyniki z angielskiego ? 20.06.10, 14:32
      W zeszłym roku kształt krzywej rozkładu wyników przypominał grzbiet wielbłąda
      dwugarbnego .
      Pierwszy garb - ten bliżej 45 pkt - oznaczał uczniów pracowitych , zdolnych
      i... chodzących na korepetycje a drugi garb , o wiele większy , w okolicy 20
      pkt oznaczał uczniów mało zdolnych , niezdyscyplinowanych i polegających tylko
      na nauce szkolnej .
    • Gość: ANNA Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 14:59
      Wszystko się zgadza, co Państwo piszecie, ale z artykułu wynika
      jedno pytanie: dlaczego lepsze wyniki były w Bielsku czy Kłobucku?
      Przeciesz problemy oświatowe w całej Polsce takie same!
      A mogą być w przyszłości jeszcze gorsze, gdy MEN wyprowadzi ze szkół
      pedagogów, psychologów, zmniejszy liczbę poradni. Po za tym liczenie
      średniej dla szkoły jest chore. Znam przypadek szkoły, gdzie 3
      uczniów w klasie obniżyło średnią bardzo a są to dzieci, których
      rodzice nie zgodzili się na badania ich w poradni i ich wyniki
      egzaminu (np. 3pkt, 6pkt, 7pkt), liczyły się do średniej szkoły.
      Pozostał mogły mieć nawet ponad 45pkt. Jak w reklamie "pół kota i
      pół psa posida przeciętny Polak"
      • Gość: badin Re: Gimnazjalisto szukaj wiedzy! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.10, 17:45
        ANNA pisze: "liczenie średniej dla szkoły jest chore"...

        Oto charakterystyczna opinia "statystycznych" ignorantów - warto poznać podstawy
        statystyki, jej cele, metody, reguły wnioskowania etc. zanim palnie się taką
        piramidalną bzdurę.

        Po to m.in. analizujemy różne miary średnie i rozkłady wyników egzaminacyjnych
        by móc coś powiedzieć o statystycznych prawidłowościach wyników uzyskanych przez
        badane populacje uczniów: szkoły, miasta, województwa i kraju. Poprawna
        metodologicznie
        interpretacja wyników umożliwia ich analizy porównawcze na
        poziomie szkół, miast itd. A analizy wyników uzyskane w kolejnych latach na
        uchwycenie trendów ich zmian/dynamiki.

        Powiadam, statystyka, w tym statystyka opisowa, to dobre narzędzie analityczne,
        stosowane przez profesjonalistów jest niezastąpiona do analizy i opisu zbiorów
        danych. Trzeba wszak zachować niezbędną ostrożność w interpretacji wyników i nie
        zapominać o zdrowym rozsądku.

        Warto mieć na uwadze, że wyniki egzaminacyjne to tylko jedno ze zbioru
        kryteriów oceny pracy szkoły - jakości kształcenia i wychowania.


        PS

        Typowe wnioskowanie "statystyczne" na chłopski rozum:

        10% kobiet uprawiało sex w pierwszej godzinie swojej pierwszej randki
        20% mężczyzn odbyło stosunek w jakimś zaskakującym miejscu
        36% kobiet akceptuje nagość
        45% kobiet preferuje ciemnych mężczyzn z niebieskimi oczami
        45% kobiet ma doświadczenia z seksem analnym
        70% kobiet preferuje poranny sex
        80% mężczyzn nie uczestniczyło w relacjach homoseksualnych
        90% kobiet lubi sex w lesie
        99% kobiet nigdy nie kochało się w biurze

        Wnioski:

        Statystycznie rzecz biorąc, łatwiej o stosunek analny, wczesnym rankiem, z
        nieznajomą kobietą, w lesie - niż o udany sex w biurze pod koniec dnia.

        Morał:

        Nie zostawaj do późna w pracy.
        Nic dobrego Ci się tam nie przydarzy !
        • Gość: angrusz1 Re: Gimnazjalisto szukaj wiedzy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 18:30
          Do badin :

          A jak zinterpretujesz rozkład wyników egzaminu z j.angielskiego w zeszłym roku .

          W tym roku jeszcze tego rozkładu nie widziałem .
          Kształtem bardzo odbiega od rozkładu Gaussa .
          • Gość: badin Re: Gimnazjalisto szukaj wiedzy! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.10, 19:29
            Jednym z występujących rozkładów wyników egzaminacyjnych bywa - obok rozkładu:
            symetrycznego normalnego, spłaszczonego, wypiętrzonego, rozkładów
            asymetrycznych, u-kształtnych, siodłowych, spłaszczonych, prostokątnych... -
            rozkład dwumodalny (bimodalny) – rozkład charakteryzujący się dwoma
            punktami maksymalnymi, dwiema modalnymi. Rozkład ten obrazuje populację
            złożoną z dwóch grup uczniów o odmiennych poziomach osiągnięć
            . Bywają też
            rozkłady wielomodalne.

            W tym roku, w szkołach województwa śląskiego, rozkład wyników uczniów z egzaminu
            z języka angielskiego i francuskiego wykazuje dwa lokalne maksima - dla ok. 20 i
            47 punktów, precyzyjnie nawet więcej lokalnych maksimów (język angielski).
            Ciekawostką jest, że dla języka niemieckiego i rosyjskiego takiej prawidłowości
            nie obserwuje się. Wskazywałoby to na wyraźny podział populacji uczniów ze
            względu na poziom kompetencji językowych (język angielski i francuski) na dwa
            podzbiory - uczniów słabych i przeciętnych uzyskujących średnio statystycznie
            ok.20 pkt i grupę uczniów bardzo dobrych/wybitnych uzyskujących ok.47 punktów na
            50 możliwych.
            • Gość: angrusz1 Re: Gimnazjalisto szukaj wiedzy! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 20:44
              Do badin :

              Skoro i w tym roku kształt krzywej rozkładu wyników jest podobny do
              zeszłorocznego to oznacza pewna tendencję .

              Rodzice , którzy chcą , aby ich dzieci nabyli dobre umiejętności językowe , nie
              liczą na szkołę , tylko posyłają dzieci na prywatne korepetycje .

              Oznacza to wystawienie czerwonej kartki szkole .
              Oczywiście trudno porównać naukę w dużej grupie , nawet jeśli klasa jest
              podzielona na połowę , to jest jednak 10 - 17 osób , a wśród nich kilka , którzy
              maja ochotę włożyć kosz na głowę nauczyciela a nie uczyć się .
              Smutne, że szkoła z tych chamstwem , chuligaństwem nie potrafi sobie poradzić .

              Badin pisze , że w tej drugiej - lepszej grupie są uczniowie bardzo dobrzy i
              wybitni .
              Tak bym tego nie nazwał - przede wszystkim w tej grupie są , jak już wspomniałem
              , ci którzy w przeważającej mierze chodzą na korepetycje .
              Nie zawsze są to wybitni uczniowie ale po prostu godzina spędzona na nauce w
              ciszy , bez chuligańskich zaczepek , robi swoje .
              • Gość: badin Re: Gimnazjalisto szukaj wiedzy! IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 20.06.10, 21:12
                Oczywiście analiza i interpretacja wyników egzaminacyjnych, a szczególnie
                ocena efektywności kształcenia, wymaga znajomości całego kontekstu
                edukacyjnego i zawsze winna mieć charakter zindywidualizowany (uczeń, klasa,
                szkoła, typ szkoły... na tle innych uczniów, klas, szkół...). Pomocna może być
                tu koncepcja tzw. edukacyjnej wartości dodanej i jej ocena dokonywana w
                pełnych cyklach kształcenia na danym poziomie (gimnazjum, szkoła ponadgimnazjalna).

    • Gość: . Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 21:49
      a co sie dziwic...i bedzie coraz gorzej..wystarczy popatrzec na gimnazjalistki
      np - włosy tlen na łbie, dupa i cycki na wierzchu, szpachla na twarzy taka ze
      wyglada jak dobra trzydziecha, robienie dzióbka do zdjecia i wklejanie na
      portale spolecznosciowe..to sa dzisiejsi gimnazjalisci w wiekszoci , ich nauka
      juz raczej coraz mniej interesuje
    • Gość: Sowa Re: Gimnazjalisto, zachowaj spokój IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.10, 14:17
      Testy gimnazjalne byłey w tym roku bardzo trudne

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka