a-lfa
19.06.10, 07:52
Do szkół wszedł niż demograficzny - niestety pociąga za sobą i tak
powszechną tendencje promowania za wszelką cenę tych, co promocji
nie powinni otrzymać. Jeśli uczeń może przejść z klasy do klasy
(otrzymać promocje) z dwiema ocenami niedostatecznymi, to, co się
potem dziwić wynikom egzaminów gimnazjalnych a potem maturalnych.
Jedno jest konsekwencją drugiego. Jest takie piękne polskie
przysłowie:, „Czego Jaś się nie nauczy tego Jan nie będzie umiał".
Jest ono niestety dokładnym podsumowaniem sytuacji w częstochowskiej
i polskiej oświacie. Uczeń ma same prawa a nie ma obowiązków poza
garstką tych, co się uczą (z roku na rok coraz mniejszą - bo, po co
się uczyć skoro żadna nawet największa wiedza nie gwarantuje potem
otrzymania pracy, bo tę gwarantują układy i znajomości a nie wiedza
i umiejętności) reszta ma zdobywanie wiedzy głęboko i szeroko. A
poszczególne etapy takowy uczeń zalicza, bo szkoły są zainteresowane
utrzymywaniem odpowiedniej liczby uczniów a potem, co poniektóre
uczelnie też walczą o to, aby byli jacykolwiek studenci, bo
uczniowie a potem studenci gwarantują prace kadrze tak wiec brak
wiedzy jest tolerowany aż do dyplomu, którego napisanie też zawsze
można zamówić u kogoś. Ten fakt też jest powszechnie wiadomy i
tolerowany. Więc przy takim podejściu, co się dziwić, iż jest jak
jest? I niestety, jeśli owa tendencja się utrzyma nie będzie lepiej
a gorzej.