Dodaj do ulubionych

Dyziek, wiesz że wiara się opłaca?

22.01.11, 12:09
W poważnej gazecie o tym napisali!

"Akademicy z Berkeley wyliczyli nawet przy okazji, że statystycznie jedna dodatkowa modlitwa dziennie daje mniej więcej tyle szczęścia co powiększenie rocznego dochodu o 12,5 tys. dol."

Z Berkeley, nie z Radia Erewań. No to dalej: W sekularyzowanych społeczeństwach bogatego Zachodu (np. we Francji czy w Wielkiej Brytanii) najbardziej zamożni mieszkańcy chodzą do kościoła statystycznie częściej niż ci z dolnej części dochodowej drabiny.

Czyżby Bóg jednak istniał i pomagał tym, którzy się do niego modlą, a jego zalecenia stosują w życiu? Może będziesz szczęśliwszy, jak znów zaczniesz do kościoła chodzić?

Więcej: www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/480305,wiara_sie_oplaca.html
Obserwuj wątek
    • Gość: ateista Perły przed forumowego wieprza. IP: *.155.31-93.rev.gaoland.net 22.01.11, 12:23
      Jasiu, nie próbuj świni uczyć śpiewać, nie dość, że swój czas zmarnujesz to jeszcze świnię zdenerwujesz.

      "Akademicy z Berkeley wyliczyli nawet przy okazji, że statystycznie jedna dodatkowa modlitwa dziennie daje mniej więcej tyle szczęścia co powiększenie rocznego dochodu o 12,5 tys. dol.
      Jeśli to prawda, warto zgodzić się z Pascalem, który już w XVII w. dowodził, że warto wierzyć, nawet nie mając pełnego przekonania, że Bóg istnieje, bo może nam się to po prostu opłacać."
      www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/480305,wiara_sie_oplaca.html

      • Gość: Mas Re: Perły przed forumowego wieprza. IP: *.adsl.inetia.pl 22.01.11, 12:32
        Ja całkowicie mogę zaprzeczyć takiemu twierdzeniu. Moja ciotka całe życie chodziła do kościoła, dawała na tacę a teraz Wasz bóg tak ją ukarał wszelkimi chorobami, że jak sama mówi ,,za zdrowie sprzedałaby duszę diabłu" .
    • mistral75 Re: Dyziek, wiesz że wiara się opłaca? 22.01.11, 12:45
      Jasiu,dlaczego w Twoim poscie jest tyle wyrachowania i porownan?
      Czyzbyz wiare ustawial w konwencjach potencjalnych zyskow dla zycia doczesnego?
      Wiesz ze jestes blisko protestantyzmu,Ty wzorowy katolik.

      Oj,daleko odsuwasz sie o podstawowego pojecia o wierze.A moze jestes przykladem czlowieka ktory ,,wierzy'',poniewaz jest to bardziej oplacalne.Logika obecnych czasow,zimna kalkulacja.

      I na koniec katolik w wersji polskiej jest to coraz czasciej czlowiek ktory....po prostu chodzi do kosciola.I nic wiecej.Tak trzeba,to sie teraz oplaca,bez zadnych glebokich doswiadczen i przemyslen.Modlcie sie bo to sie bardziej oplaca.
      • Gość: - A ile diabłów zmieści na końcu szpilki??? IP: *.apus-net.pl 22.01.11, 14:09
        To są badania typu: ile diabłów zmieści się na końcu szpilki?
        Jedni potrzebują religii i modłów, inni nie. Jedni modlą się całe życie, przestrzegają Dekalogu i dostają od życia w du..., że aż niekiedy zapłaczą.
        Inni prowadzą hulaszczy tryb życia, są "świniami" i "medndami" a wiedzie im się i im dzieciom, że aż miło popatrzeć. Zdrowie, długie życie, forsa wpływy i stanowiska.
        Nie ma reguły ani wzoru na życie, nawet w religii.
    • Gość: aaa Re: Dyziek, wiesz że wiara się opłaca? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 22.01.11, 14:06
      o tym najlepiej wiedzą księża - bez wątpienia im się opłaca
      • dyziek_o Re: Dyziek, wiesz że wiara się opłaca? 22.01.11, 14:32
        Do "jasia";
        Ależ mój drogi; - czy ja Cię namawiam, byś do kościółka nie chodził lub w boga nie wierzył?!
        Absolutnie nie. Również nie przeszkadza mi, że ktoś jeszcze oprócz Ciebie to robi.
        Mnie jedynie przeszkadza narzucanie religii w szkole, przymus wystawiania oceny na świadectwie, fałsz i pazerność hierarchów kościelnych w kwestii przywłaszczania majątku narodowego pod pozorem odbierania tego co ponoć komuna im zabrała, molestowania młodzieży oddanej im pod opiekę przez naiwnych rodziców i paru innych jeszcze a równie brzydkich
        rzeczach o których wspominać hadko.
        I nic nie da usprawiedliwianie, że to też tylko ludzie i błądzić mają prawo.
        Otóż nie! - nie mają takiego prawa. A jeśli nawet przyjął bym, że mają, - wtedy kara za jego złamanie powinna być dziesięciokrotnie wyższa.
        Bo moim zdaniem, jeśli ktoś zobowiązuje się pouczać drugiego jak ma postępować, samemu musi być jak żona Cezara.
        W przeciwnym razie nie ma prawa nikogo pouczać a już o potępianiu w ogóle nie ma mowy
        To samo w/g mnie dotyczy policjanta popełniającego przestępstwo, lekarza biorącego łapówkę etc,etc..
        Jeśli kościół zacznie spełniać te warunki, ja przestanę się do nich przyp...lać.
        Ale Ty jasiu sobie wierz, mnie to nie przeszkadza.
        Z wyrazami.............
        Dyzio.
        • loitta Dyziek _0 ty to nawet mamusi się nie sprzeciwisz 22.01.11, 17:28
          Twoje brzdąkanie na forach internetowych pod rożnymi nickami to woła o pomstę do nieba.Dlaczego nie umiesz rozmawiać o istnieniu Boga ,tylko ujadasz głośniej niż twój pies .Niestety dyziek nie nauczy tego .On śledzi na necie niecne sprawki kościoła i je wymienia.Ale czego można się spodziewać po takim ,co swoją książeczkę czerwoną ściska jak relikwię.Szkoda postu na tego bęcwała.
          • rowan_bean Re: Dyziek _0 ty to nawet mamusi się nie sprzeciw 22.01.11, 18:55
            loitto i jasiu jak czytam wasze wpisy, to zaraz mam skojarzenie z Ewangelią Łukasza i przypowieścią o dobrym Samarytaninie!
            Polecam bardzo pouczająca przypowieść i za pomocą natchnionej księgi pochodząca od samego Chrystusa!
            Do Samarytanina wam bardzo daleko!
            Bliżej do kogoś inego!
            • loitta rowanek 22.01.11, 20:17
              zrozum czerepku ,że ja też czytam .Tyle dostałeś w łebek swój zakuty ,a ty dalej .Pogonili cię ,a ty znów.Jako bardzo zrozumiała dla twojego problemu i chichotania na tym forum.Zrozum ,że nikt tu bezkarnie zwłaszcza ośla ławka dyźka nie jest mi obojętna.A twoje problemy z netem latają mi koło nosa.papa .
              • rowan_bean Re: rowanek 23.01.11, 00:47
                Patrząc na twoje wypociny, to jakoś strasznie trudno mi uwierzyć, że czytasz.

                Ja rozumiem, że czytania nauczono cię w szkole dajmy na to podstawowej, posunę się jeszcze dalej i stwierdzę, ze być może nawet czytasz ze zrozumieniem.
                Dobór lektur jest jednak niewłaściwy, bo te polecane przez towarzystwo wspierania łojca toruńsko-medialnego dla ciebie są arcydziełami, dla mnie zaś zwykłymi paszkwilami niegodnymi do przemiału na papier kloaczny.

                Wydaje mi się, że wiara nie jest zjawiskiem pochodzącym od instynktu, ale od rozumu. Biada tym wszystkim myślącym inaczej, a jednakowo jak ty! Przepraszam nie myślącym, tylko przyjmującym niektóre bzdury bez mrugnięcia powieką!
                • loitta Re: rowanek 23.01.11, 09:45
                  Młócenie cepem tak wygląda twoja gadka na tym forum.Kościół be , księża be ,wszystko co związane z wiarą be.Tylko moja racja .Rozumiem ,że to wszystko wyniosłeś z domu .A inne przerasta.W tych tematach jesteś numerm 1 w twoim toku myślenia.Co jeszcze, umiesz fajnie dokopać nauczycielowi i martwiłeś się panią burmistrz z Blachowni.Nie będę się rozwijała w temacie bo szkoda gadki z tobą.Jesteś tylko małym ogniwkiem .
                  • hr.poniemirski Te, "loitta"! 23.01.11, 12:14
                    loitta napisał:( ...)Nie będę się rozwijała w temacie....."

                    No! Bodzio!
                    Teraz za "damę" robisz?!
                    Nic z tego, i tak koza tryska z pyska. Żadne przepoczwarzenie Ci nie pomoże "chrabino" z czworaków w kapuście znaleziona...
                    Wielu z kontaktów międzyludzkich naukę wywodzi z korzyścią dla siebie, rozwój cywilizacyjny wspierając. Tobie jednak to nie "grozi". Nicki się tylko zmieniać nauczyłeś, jednak rozwój świadomości w pierwotnym stadium pozostał, że nie wspomnę o stylu, kulturze czy jakości języka przekazu. Dlatego też, choćbyś nie wiem jak się starał, słoma z butów wystaje i już!
                    Wracaj Ty do swojej postaci "the only bodzia" i przestań bąki puszczać bo z tego zapaszku hihi....perfumy nie będzie.

                    Do Dyzia!
                    Chwała Tobie i wszystkim tym,co wiarę od religii oddzielić potrafią, i jeszcze z odwagą bronić swych przekonań na publicznym forum, wśród nawiedzonych fanatyków jedynie słusznej ideologii. Sztuką wyższego lotu jest używanie własnego rozumu w tłumie fałszywych proroków rożnej maści. Większość zdaje się to rozumieć, tylko pojąć nie za bardzo może, niestety...
                    Pozdrawiam!
                    hr.j/w
                    • loitta Re: Te hrabio 23.01.11, 17:52
                      Twoje nauki i pojawianie się po dyźku to już pachnie smrodem .Nicki to ty zmieniasz lub się wylogowujesz.Pisał ancymonka tysiące nicków przepisanych do danej osoby i to takie ,że głowa mała.Walnienty to już oszalał bo nie wie czy sam ze sobą nie rozmawia.Co do tematu to jak przyjdzie chwila to nie będzie zmiłuj.Strasznie lubię takich cymbałów nie obraź się odsyłać na oślą ławkę.Wiadomo ,że jesteś odporny na wiedzę i ciężki do zaje...../Dla mnie to nie ateiści tylko knury bo byłych esbekach i komuchach.Co zieją nienawiścią do kościoła.Bo prawdziwy ateista to rozmawia o istnieniu Boga .Sama bym odeszła od wiary .Ale nie mogę jak taka garstka nie obraź się padalców w koło wojtek to samo bredzi.Znikaj w przestrzeni bo nie miałam przyjemności.
                      • boozar Re: Te hrabio 25.01.11, 13:15
                        Chcesz porozmawiać o Bogu , proszę bardzo:)
                        Cytat:
                        "Czy Bóg chce zapobiec złu, lecz nie może?
                        Zatem nie jest wszechmocny.
                        Czy może, lecz nie chce?
                        Zatem nie jest miłosierny.
                        Czy może i chce?
                        Skąd zatem zło?
                        Czy nie może i nie chce?
                        Dlaczego więc nazywać go Bogiem?"
                        ~Epicurus

                        Jakieś odniesienie do cytatu?
                        pozdrawiam
                  • rowan_bean Re: rowanek 23.01.11, 13:58
                    Zacznę od końca tłuku!
                    Z angrusza taki nauczyciel jak ze mnie rabin!
                    Nie zapominaj, że magisterium zrobił za komuny i raczej z innej dzidziny niż to, czego naucza! To tylko nieudacznik po dokształcie w akademii parafialnej!
                    Co się tyczy Pani Burmistrz Blachowni, to zwisa mi i powiewa jej stan obecny. Zainteresowałem się innymi sprawami dotyczącymi tamtejszej Rady Miejskiej!
                    Osobiście to mam w poważaniu tą mieścinę, a zainteresowanie wynika jedynie z faktu, że poprzedni Burmistrz był moim szkolnym kolegą!

                    A teraz cymbale powrót na początek!
                    Masz rację księża i kościół jako siedziba kleru, a nie ogół wiernych jest be. W większości przypadków! Dlaczego? - Kler jest be, brudny i upaprany różnymi aferami, a w dodatku broniący się przed odpowiedzialnością karną, cywilną lub konstytucyjną swoją rzekomą wyższością ponad przeciętnymi obywatelami.

                    wyborcza.pl/1,87648,8987892,Tajemnica_spowiedzi.html
                    Normalnych księży, działających w duchu Ewangelii można liczyć w Polsce na promile, nawet nie na procenty. Szczęściem jest posiadanie dobrego i uczciwego księdza w parafii, bo wtedy jest dialog i można z niego wiele dla siebie wynieść! Odnowić się psychicznie i moralnie, a i proboszcz ma o czym w kazaniach głosić! Tylko, że takie kazania do baranów nie docierają!
                    Barany myślą, że jak połkną opłatek i poklęczą z miną oblanego wiadrem zimnej wody kota, to już zbawienie gotowe! W tygodniu można innych ludzi mieszać z błotem, znieważać, odżegnywać od wszystkiego, bo w niedzielę opłatek i droga do wiecznego szczęścia!
                    Życie kościoła, jako ogółu wiernych nie ogranicza się do lizania dupy klerowi, tylko do moralnego postępowania każdego dnia!
                    • loitta Re: rowanek 23.01.11, 18:01
                      No i wypłynęło bagno z rowanka.A taki inteligentny.Opowiedz mi o tym koledze szkolnym co go promowałeś bo strasznie ciekawa jestem.Z tymi tekstami rowanku to na ch...nia pl .Tam sobie rzucusz bluzga i wysłuchasz kim jest ateista.Bo narazie widzę,że tato tym wojskowym pasem to cię strasznie < tłuk>
                      • rowan_bean Re: rowanek 23.01.11, 18:57
                        Moimi kolegami, to się nie interesuj!
                        Zainteresuj się tym, że zostałeś stworzony nie na podobieństwo boże.
                        Wszyscy myślą, że u ciebie na górze jest mózgownica, a to niestety okrężnica.
                        Fekalia wylewają się cały czas, bo nic innego się tam znaleźć nie może!
                        Współczuję ci niezmiernie z tego powodu, że nie jesteś stworzony ani przez stwórcę, ani przez ewolucję!
        • Gość: aaa Re: Dyziek, wiesz że wiara się opłaca? IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 22.01.11, 19:04
          z tą żoną bywa różnie
          www.bankier.pl/forum/temat_czy-zona-cezara-jest-poza-podejrzeniami,4824342.html
    • Gość: = jasiu, niestety prymitywny tok myślenia IP: *.apus-net.pl 22.01.11, 23:28
      "Czyżby Bóg jednak istniał i pomagał tym, którzy się do niego modlą, a jego zalecenia stosują w życiu? Może będziesz szczęśliwszy, jak znów zaczniesz do kościoła chodzić?"

      Na temat chodzenia do kościoła:
      Kilka lat temu słyszałem jak jedna z wiernych na schodach kościoła po mszy zbulwersowana powiedziała o księdzu proboszczu: "słyszała pani co powiedział, ażeby se tak kulosy złamał". Nie wyglądała mi na szczęsliwą.....

      Ostatnio słyszałem wypowiedz pewnej pani na temat mordercy nastolatki: "Dobry chłopak był, "dzien dobry" powiedział, do kościoła chodził."

      Znajomy mi opowiadał, że jego sąsiad, gorliwy "chadzacz" do kościoła i fundator kilku rzeczy do kościoła otruł mu już dwa psy.

      Co tyczy się pomocy bożej zalecam lekturę nt. holocaustu, łagrów, rzezi wołynskiej i ogólnie okropieństw wojny.

      Niektórzy chodzący do kościoła przypominają mi obecne urządzenia AGD czy RTV: ładne świecące, kolorowe, tylko psują się często przez zakonczeniem gwarancji.


    • Gość: jasiu... A kardynał Messner powiedział... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.11, 10:07
      W zeszłym roku arcybiskup Kolonii kardynał Joachim Messner udzielił długiego wywiadu. Powiedział w nim, że z kościołem jest jak z Renem. Jeśli ktoś będzie chciał się napić wody z Renu, przepływającego przez Kolonię, to najprawdopodobniej nie wyjdzie mu to na zdrowie. Co innego, gdyby tej wody napił się u źródeł, tam woda w Renie jest czysta i jej spożycie absolutnie niczym nie grozi, więcej źródlana woda doskonale gasi pragnienie.

      Z kościołem jest, jak z Renem. Im dalej ktoś odchodzi od sedna wiary, źródła, ewangelii, tym bardziej niestrawna jest jego wiara. Kardynał Messner tym tłumaczył odejście nawet niektórych osób (w tym księży) od kościelnej nauki. Zamiast interesować się źródłem, dali się ponieść brudnej wodzie szerokiej rzeki komercji, poniosły ich największe słabości człowieka - pycha, chęć dominowania nad innymi, zapanowały nad nimi instynkty.

      Oni wiedzą, co mówią w czasie każdej mszy. Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata. Całego świata, a więc ich też. Skoro więc grzechów świata nie ma, skoro i tak za wszystkie ukrzyżowano Jezusa, to po co się starać?

      A może jest po co? Może nie powinno się kościoła traktować jako furtki do lepszego życia, jako miejsca, gdzie można zrobić karierę, jako swoistego świadectwa naszego moralnego życia. Dwulicowość, podwójna moralność, jakże częste to cechy współczesnych katolików, którzy jakże daleko odeszli od czystych i zdrowych źródeł.

      Tak w kwestii przemyślenia - lecz ludzi dobrej woli jest więcej i mocno wierzę w to, że ten świat, nie zginie dzięki nim...

      Pamiętacie Czesława N?
      • Gość: ludzie obrazy Re: A kardynał Messner powiedział... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.01.11, 12:36
        W kiedyś pisali w pewnej gazecie ze jest dwóch świetych, jeden nic nie robi a bierze wielkie pieniądze, a drugi dużo pracuje i nikt mu za to nie placi
      • Gość: aaa Re: A kardynał Messner powiedział... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.01.11, 13:48
        nie rozumiem co wspólnego ma dobra wola z wiarą katolicką - brak tej drugiej nie wyklucza istnienia tej pierwszej, nie lubię katolików, którzy o tym zapominają
        • Gość: jasiu... Re: A kardynał Messner powiedział... IP: *.dip.t-dialin.net 23.01.11, 14:13
          a rozumiesz, że brak tej pierwszej praktycznie ne pozwala mówić o tej drugiej? Bez chrześcijaństwa może istnieć dobra wola, bo chrześcijaństwo nie ma monopolu na dobroć. W drugą stronę niestety to nie działa. Bez dobrej woli, bez źródeł (nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj) chrześcijaństwo to tylko pusty slogan. Teraz wiesz?
          • rowan_bean Re: A kardynał Messner powiedział... 23.01.11, 15:24
            Gość portalu: jasiu... napisał(a):

            > a rozumiesz, że brak tej pierwszej praktycznie ne pozwala mówić o tej drugiej?
            > Bez chrześcijaństwa może istnieć dobra wola, bo chrześcijaństwo nie ma monopolu
            > na dobroć. W drugą stronę niestety to nie działa. Bez dobrej woli, bez źródeł
            > (nie zabijaj, nie kradnij, nie pożądaj) chrześcijaństwo to tylko pusty slogan.
            > Teraz wiesz?

            Bardzo słusznie powiedziane nie kradnij!
            To w większości przypadków już dyskryminuje polski kler!
            Jeszcze można dodać pożądania i czyny stąd wynikające, fałszywe świadectwo o innych i mnożyć praktycznie grzechy bez końca!
            Rozumiem, że ryba zaczyna śmierdzieć od głowy!
            Wiara jest dobra i pożyteczna, ale nasz kler skutecznie podkopuje potrzebę jej istnienia!
            Smutne, bardzo smutne!
            Wypowiedzi tego typu, że piętnowanie grzesznych, bardzo grzesznych zachowań księży to plucie na wiarę, drogi jasiu, są niczym innym jak prezentowaniem wygodnej postawy mającej na celu uzyskanie doczesnych korzyści!
            Kiedyś opłacało się klakę robić na zebraniach POP, teraz opłaca się opłatek łykać bez zastanowienia i robić coś ... brzydkiego w nadziei otrzymania snickersa!
          • Gość: aaa Re: A kardynał Messner powiedział... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.01.11, 16:19
            owszem, rozumiem;
            natomiast nie wszyscy katolicy rozumieją, że to nie z ich wiary wynika dobra wola, itp. pozytywne emocje, działania.
            • storima Rowan_bean powiedział... 23.01.11, 16:55
              Barany myślą, że jak połkną opłatek i poklęczą z miną oblanego wiadrem zimnej wody kota, to już zbawienie gotowe!

              Rzeczywiscie klecza tak z mina oblanego zimna woda kota.
              Kota Shrödingera.
              • Gość: Shrödinger Re: Storima powiedział... IP: *.appliedops.net 23.01.11, 17:45
                Chciałeś coś przekazać, czy tylko tak sobie (przy niedzieli) pierdnąłeś dla relaksu?
                • storima Re: Storima powiedział... 23.01.11, 18:57
                  Gość portalu: dupa ktora ciagle pierdzi napisał(a):
                  > Chciałeś coś przekazać, czy tylko tak sobie (przy niedzieli) pierdnąłeś dla rel
                  > aksu?
                  _______________________________________________________________
                  _______________________________________________________________
                  _______________________________________________________________

                  To Einstein w 1926 roku w jednym z listow do Maxa Born, napisal, ze On nie rzuca kostka, aby w ten sposob kreowac Wszechswiat.
                  On to Bog (piszemy z duzej litery bo gramatycznie monoteistyczne bostwa tak piszemy).

                  A odnosil sie do kota Shrödingera.
                  • aspirata dupa ktora ciagle pierdzi napisał(a) 23.01.11, 19:22
                    Wiesz, on nie wie o co chodzi i dlaczego ma mine kota zmoczonogo zimna woda wiec na forach pierdzi.
                    Nie jest to przyzwoite, ale coz, on tylko pierdzi.
                    Podsun mu jakies male wyjasnienie, ze pierdzenie na forach nie jest dobrym obyczajem.
              • loitta Re: Rowan_bean powiedział... 23.01.11, 17:55
                Oczywiście ,że pirną.ł i t. o z da..leka.Oczywiście ,że też kiedyś stroimo piern..sz na kolankach.Ale gów.o nie wypłynie.I to będzie ból
            • loitta Re: A kardynał Messner powiedział... 23.01.11, 18:12
              Ni ponimaju.Ale wasz premier to charoszy czołowiek.
              • Gość: różne spojrzenia n Re: A kardynał Messner powiedział... IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 23.01.11, 18:45
                Ksiądz szedl z opłatkiem do chorego, ale zobaczyl zakopany samochód w sniegu,zaczął pchać a także zaprosił innych przechodniów do pomocy. Natomiast w szpitalu dziadkowi upadly okulary, pan Lekarz kopną je pod łóżko, bojąc sie że splami sobie honor, albo spadnie korona ze szlachetnej głowy. Pozdrowienia dla sympatycznego ksiedza.
                • loitta Ciebie też tykwa twoja praca 23.01.11, 19:51
                  pozdrawiamy i proszę cię ,żebyś swój szlachetny łeb położył pod topór .Wióry tylko polecą ,a ten pusty dzbanek się nie rozbije.Wogóle nie jesteś sympatyczny .Jakieś toporne drewno.
    • quasi-modo Re: Dyziek, wiesz że wiara się opłaca? 24.01.11, 12:48
      Ja też wiem biedaczku , że wiara się opłaca . Aż mi się wierzyć nie chce . Zależy jeszcze w co się wierzy .
      Quasi
      • storima Blaise Pascal XVII w. 24.01.11, 21:48
        Blaise Pascal XVII w.
        Pisal, ze nic nie traci wierzac w Boga.
        Chocby nawet Ten nie istnial.
        Blaise Pascal rozwinal matematycznie i filozoficznie teorię prawdopodobieństwa.

        Z czym w początkach XX wieku (w ramach odkrywanej wowczas mechaniki kwantowej-nic nie jest pewne, nie wiesz gdzie dany obiekt jest i gdzie go odnajdziesz.
        Rzeczywistosc istnieje aby za chwile zaniknac. Po czym ponownie sie pojawic.
        P ra w do po do b i e n st wo) .

        Stad klasyka:

        Einstein: God does not play dice.

        pl.wikiquote.org/wiki/Albert_Einstein
        • Gość: kropka Re: Blaise Pascal XVII w. IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 24.01.11, 22:19
          Wazne jest to co jest materialne i namacalne, reszta jest urojeniem, wytworem naszej wyobrazni.
          • storima Re: Blaise Pascal XVII w. 24.01.11, 23:13
            Gość portalu: kropka napisał(a):

            > Wazne jest to co jest materialne i namacalne, reszta jest urojeniem, wytworem n
            > aszej wyobrazni.

            Stad tez stwierdzenie Einstein'a w liscie do Bohr'a.
            Bog nie rzuca kostka, aby sobie tworzyc Wszechswiat---to parafraza.

            Swiat kwantum, choc mikroskopijny, jest jak najbardziej
            realny.
            Jak najbardziej materialny.
            Ale nie jest namacalny.
            Ani przewidywalny.

            a jednak istnieje w tobie, badz tuz obok Ciebie.

            I to nie jest swiat urojenia.
            Czysta fizyka.
            Nauka.





            • Gość: kropka Re: Blaise Pascal XVII w. IP: *.sta.tvknaszapraca.pl 25.01.11, 00:03
              A co ma fizyka do urojonych wyobrazni o stanie posiadania, wyscigu szczurow, którzy myśla ze tak ma byc bo to jest spuscizna po przodkach. Ludzie robią tysiace niepotrzebnych zabiegów, które nie są do niczego nie potrzebne, chyba tylko dla urozmaicenia i zabicia czasu, albo obowiazku narzucenia im tego przez innych ludzi. kropka
            • aspirata Pan Tompkins w Krainie Czarów 25.01.11, 00:05
              Pan Tompkins w Krainie Czarów

              George Gamow, wybitny fizyk, współtwórca teorii Wielkiego Wybuchu, dokonał rzeczy, wydawałoby się, niemożliwej: w sposób zrozumiały dla laika przedstawił idee leżące u podstaw teorii względności Einsteina i mechaniki kwantowej. Stworzył w tym celu postać sympatycznego pana Tompkinsa, urzędnika bankowego, którego śmiertelnie nudzą naukowe wykłady. Zasypiając na nich, pan Tompkins zaczyna przeżywać we śnie niezwykłe przygody:

              www.nauka.gildia.pl/_vp_tworcy/george_gamow/pan_tompkins_w_krainie_czarow

              Swietnie, ze to przetlumaczyli
              kwantowo
              na jezyk polski.

              Swietna lektura dla dzieci interesujacych sie
              nauka.

              Pozdrowienia.
              • aspirata Re: Pan Tompkins w Krainie Czarów 25.01.11, 21:47
                Poszukiwany żywy i martwy

                chodzi o kota!!!

                żyje czy jest martwy???
                ani żyje a nie nie jest martwy!

                możemy jedynie opierać się o artykuły:

                Martwa cisza - i zaraz potem wielki aplauz. Wciąż pamiętam ten moment wielkiego zdumienia, który na krótko zmroził wszystkich na sali" - tak austriacki fizyk Markus Aspelmeyer opisuje reakcję na wystąpienie jego amerykańskiego kolegi Andrew Clelanda z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Santa Barbara na konferencji w Bad Honnef w Niemczech. Cleland mówił o eksperymencie, który zamierzał przeprowadzić.

                Więcej... wyborcza.pl/1,75476,7675513,Poszukiwany_zywy_i_martwy.html#ixzz1C58WYS3x

                Badz o barierę mostu; która w świecie załamania fali kwantum.
                Byc może.

                Sprowadzi nas na Ziemię.

                Powodzenia!!!


            • quasi-modo Re: Blaise Pascal XVII w. 27.01.11, 00:32
              wiara , wiara ,wiara . W co wy tak naprawdę wierzycie - do jasnej ciasnej ?
              • storima Re: Blaise Pascal XVII w. 27.01.11, 13:53
                quasi-modo napisał:

                > wiara , wiara ,wiara . W co wy tak naprawdę wierzycie - do jasnej ciasnej ?--
                > Quasi

                W Siebie.
        • boozar Re: Blaise Pascal XVII w. 25.01.11, 12:54
          Z Pascal'em jest taki problem, że jego teoria/zakład (sławny zakład Pascala) mają więcej dziur niż ser szwajcarski. Zakład ten, o opłacalności wiary w Boga, został już po tysiąckroć obalony. Pascal zapomniał np., że może istnieje Bóg ale inny np. Allach, który nie toleruje naszej wiary w Boga (chrześcijańskiego) i wtedy wierząc w niego tracimy wszystko. Albo że nie istnieje żaden Bóg, a nasza niewiara jest nagradzana :). Albo że istnieje Bóg którego nie znamy, a który to życzyłby sobie byśmy czcili kiszonego ogórka - kto go nie czci będzie przezywał wieczne męki ;) itd.. takich zakładów można wymyślić miliony i każdy będzie prawdziwy :) i jednocześnie nie da nam pewności czy "opłaca" się wierzyć i czy coś się wtedy traci czy nie.
          pozdrawiam
          • Gość: nn Re: Blaise Pascal XVII w. IP: *.adsl.inetia.pl 25.01.11, 15:30
            dyziek to bardziej komunistyczny niz prawdziwy komunista .jemu tylko szkoda kasy swojej lubi zazdroscic komus i liczyc czyjes pieniadze .Jak to mozliwe ze nie przeliczyl jeszcze ile kasy zarobila dla siebie fundacja OWSIAKA a moze jest w sztabie
          • storima Re: Blaise Pascal XVII w. 25.01.11, 20:45
            Boozar napisał:

            > Z Pascal'em jest taki problem, że jego teoria/zakład (sławny zakład Pascala) ma
            > ją więcej dziur niż ser szwajcarski. Zakład ten, o opłacalności wiary w Boga, z
            > ostał już po tysiąckroć obalony.

            Bo tu nie chodzi o "opłacalność", ani o formę religijnej wiary.

            To praktykowanie wartości, w naszej kulturze znanych jako 10. Przykazań.
            Ten rdzeń: Dekalog łączy buddyzm i islam, judaizm, jak i chrześcijaństwo.
            • storima Re: Blaise Pascal XVII w. 25.01.11, 20:54
              Blaise Pascal, nie miał na myśli, pisząc swój "zakład":
              jeśli wierze to wygrywam życie wieczne

              Pisał myśląc, ze,
              jeśli postępuje poprawnie moralnie i etycznie, to
              najprawdopodobniej
              moja śmierć, bedzie dla mnie zabawieniem.


              Co oznacza:
              przejściem do wyższej od ludzkiej
              formy istnienia.
              Przy warunku zachowania.
              Mej pamięci.
              Ciągłości mego bytu, kreatywności: i dalszego jej rozwoju.
            • boozar Re: Blaise Pascal XVII w. 25.01.11, 21:36
              W "zakładzie" Pascal'a chodziło dokładnie o "opłacalność" wiary, dlatego też został dość szybko obalony - wiary nie można postrzegać jako opłacalnej czy też nieopłacalnej.

              10 Przykazań łączy być może te religie (dobrze, że napisałeś chrześcijaństwo - katolicy zmienili dekalog ;). Jednak wartości te są uniwersalne i nie przypisane do religii (albo inaczej występujące w większości religii i w etyce, że tak napiszę niereligijnej).
              pozdrawiam
              • storima Re: Blaise Pascal XVII w. 26.01.11, 20:44
                boozar napisał:
                > 10 Przykazań łączy być może te religie (dobrze, że napisałeś chrześcijaństwo -
                > katolicy zmienili dekalog ;). Jednak wartości te są uniwersalne i nie przypisan
                > e do religii

                Wartosci, ktore znamy dzisiaj jako uniwersalne w Europie,
                istnialy w epoce formowania sie judeo-chrześcijaństwa jako wartosci niszowe.

                > W "zakładzie" Pascal'a chodziło dokładnie o "opłacalność" wiary,

                W sensie metafizycznym.

                Badz teorii kwantow.

                Swiat Pascala, zupelnie nie byl na to przygotowany.

                "Oplacalnosc" wiary wg Pascala,
                raz jeszcze
                nie polega na tym
                ze powiesz
                Bog istnieje.

                Nalezy rowniez zapytac:
                czym jest owa oplacalnosc?

                Zyciem wiecznym.

                Czyli,
                moge zycz wiecznie,

                jesli postepowal bede wg kodu moralnego 10 przykazan,

                jaki wowczas gdy
                przyjme w
                mym
                spostrzeganiu wszechswiata kategorii bytow:

                gdzie

                ja

                jako
                Czlowiek

                jestem jednym z milionow miliarodow jego formy istnien

                na planecie
                Ziemia.

                I tu sie, bez pomocy Boga zatrzymam.

                Pozdrawiam,



              • storima Re: Blaise Pascal XVII w. 26.01.11, 23:59
                To byl XVII wiek. Europa. Zjednoczona badz co badz po rozmaitych najazdach sprzyjających jej dezintegracji.

                Oczywiscie, ze w tym czasie, istnial jako wzór pragmatycznego i kulturowego, przetrwania czlowieka Europy:
                model
                judeo-chrzescijanski.

                To epoka Baroku.

                Jan Chryzostom Pasek (warto przeczytac jego pamietniki XVII wieku).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka