pluto37
12.09.15, 19:28
Dyźku!
Już się nie musisz obawiać że spacyfikują Cię muslimy i wykwaterują z siedliszcza.
Na straży twych włości będą stać dzielnie stada łysych i wypasionych bojowców, o czym zapewniały drąc ryja w Alejach podczas pielgrzymki.
A fajna ta procesja była, bo na czele łysych kiboli i kilku sparciałych staruszek wrzeszczących Polska dla Polaków szły dwa typy z gębami takimi, że Adolfowi chyba przez ruszta by nie uciekły.
Jeden zawodził jak podrzynany gąsior coś co miało być hymnem, a druga pokraka umysłowa w podobnej tonacji wznosiła coś na kształt pieśni religijnej.
Dorodne mołojce z czółkami myślą nie skażonymi od czasu do czasu wydzierały się że zamiast liści wisieć będą komuniści, jakas lebioda cos o NSZ-cie bąknęła dość gromko i że precz z islamem też.
Fajne koszulki miały te kibole. Orły były, jeden znak Polski Walczącej na klacie cherlawego tytana, dość sporo fuck y'all, tylko nie wiadomo czy skierowane to było do prowodyrów, czy człapiących na manifie.
Zapiewajło co rusz to rzęził żeby częstochowianie się obudzili - o 5 tej po południu:):):) - i poszli z nimi, ale lud piwny i spacerowy patrzył na te pokraki umysłowe z politowaniem i olał antymuslimskich bojowców cienkim sikiem.
Podobno manifa była zgłoszona jako feta ku czci victorii wiedeńskiej i jedyne czego brakło to tego żeby choć prowodyry w garniturach z epoki wystąpiły, bo globusów pod hełmy było sporo a dwa nawet na czapki błaznow się nadawały z dzwonkami.
Tylko Dyźku muszę Cię zmartwić, bo mam wątpliwości czy tak setka bojowych kiboli przed nawałą muslimów da radę Cie obronić.
A już na pewno nie pod komendą tych dwóch co się produkowały wokalnie, bo jak tu iść w bój kiedy "wóc' drze dziób jak wolno podrzynany drób