Dodaj do ulubionych

Ślub - tak czy nie???

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.03.05, 18:27
Żenić się czy żyć bez ślubu??? jak myślicie???? A może tylko ślub cywilny???
Proszę o radę .......
Obserwuj wątek
    • Gość: Marta Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.05, 21:47
      Nie wiem Jo czy jesteś dziewczyną, czy chłopakiem?
      Ja mieszkam z chłopakiem i ślub niczego w naszym życiu nie zmieni, jednk nie
      mogę doczekać się tego dnia. Chyba każda dziewczyna marzy o ślubie i jest on
      dla niej ważny.
      Moje zdanie jest więc jak najbardziej TAK i jesli nic nie stoi na przeszkodzie
      to czemu nie kościelny. Przy cywilnym nie ma takiej pompy.
      Zycze wszystkiego dobrego i pozdrawiam.
      • Gość: Jo Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 20:09
        Jo jest facetem i oczekuje jeszcze na zdanie innych ...... a na razie dzięki
        Marta :))
        • Gość: Sialala Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.server.ntli.net 30.03.05, 22:25
          Nam w tym roku stuknie 9 lat bez slubu i ciagle jest pieknie. Nadal sie siebie
          uczymy i walczymy o siebie. Gdyby jednak moj mezczyzna sie w tej chwili
          oswiadczyl, powiedzialabym TAK. Jesli mieszka sie razem, ma sie wspolne konto w
          banku i ogolnie zyje 'jak malzenstwo', to czemu nim nie byc. My do tego
          podchodzimy malo romantycznie. W pewnym wieku zaczyna sie myslec o przyziemnych
          sprawach- co sie stanie gdy partner umrze albo rozliczanie sie z fiskusem...
          Malzenstwo ulatwia wiele spraw prawnych. Nie sadze, ze kazda kobieta marzy o
          pieknym slubie. Jesli sie pobierzemy, bedzie to slub cywilny. Nie jestesmy
          gleboko wierzacy, a nie bede czegos udawac tylko dla bialej sukienki.
    • Gość: wlodi Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.05, 22:44
      slub przeciez niczego nie zmienia ,dalej jestescie para , taka tradycyjna
      uroczystosc z ktorej Ja nie mam zamiaru korzystac. :) , zycze wszystkiego
      dobrego
    • ubukrol nie rob tego 31.03.05, 04:52
      jak nie jestes go pewna na wszystko, bo sie skonczy to tak :

      Fakt pisze: ( 22 03 2005 )
      Mac zgotowal mi pieklo ( nr 68, 431 )

      "Marianna Rokita ( 26l),seksualna rekordzistka swiata,nie moze sie uwolnic od
      narzeczonego.Pobil ja krzeslem,kiedy probowala go rzucic i urzadza pieklo
      kazdemu, kto probuje jej pomoc.

      O Mariannie Rokicie pisalismy rok temu.Kiedys byla zdolna studentka,pozniej
      dziennikarka. Cos sie stalo - nagle zaczela grac w filmach pornograficznych i
      pobila koszmarny rekord:podczas targow erotycznych w Warszawie polozyla sie
      na zatloczonej sali i namowila 759 obcych facetow do seksu. Wiedzielismy,ze
      jej przewodnikiem w swiecie pornografii byl Jerzy Slawomir Mac
      ( 54l.),narzeczony Marianny tez dziennikarz i to kiedys znany.Paulina, bo
      takie jest prawdziwe imie Marianny,zadzwonila do nas kilka dni temu. -Nie
      moge sie go pozbyc ze swojego zycia - mowi zalamana -Zneca sie nade mna
      psychicznie, urzadza awantury,msci sie na ludziach,ktorzy mi pomagaja.
      Poznala Maca w pracy, w tygodniku "Wprost".- Trzy miesiace po pierwszej
      randce dusil mnie kablem od ladowarki -opowiada. Kiedy obydwoje zostali
      zwolnieni z tygodnika,nie mogla znalezc pracy.-Czasem nie mialam co jesc -
      wspomina Paulina. -A Mac mowil, ze bede miala,jak zagram w filmie
      pornograficznym. Po pobiciu seksualnego rekordu swiata Paulina zostala
      Marianna Rokita. -Namawial mnie do prostytucji.Dwa razy ustapilam -
      opowiada.Nadal jednak z nim byla.Nawet po awanturach, ktore jej urzadzal z
      byle powodu przy ludziach. - Kiedys na bankiecie wyzwal ja na cale gardlo od
      szmat i kurew - opowiada Krzysztof Toczynki,znajomy Pauliny. - Nieraz
      slyszalam jego wrzaski - mowi sasiadka Pauliny z bloku. -Ostatnia awantura
      byla jednak glosniejsza niz inne, bo Paulina oznajmila Macowi,ze chce sie z
      nim rozstac.-Rozstrzaskal o podloge krzeslo i zdzielil mnie nim w twarz -
      opowiada. Uciekla do innej sasiadki, Patrycji.Tamta wezwala policje.Mac
      odszedl, ale od tamtej pory kazdy, kto mu podpadl przezywa dziwne histore..-
      Ktos dzwoni do drzwi - opowiada Krzysztof Toczynski.-Otwieram a tu jakis
      facet mowi, ze na czacie umowil sie tu na zrobienie laski za 10 zl. To samo
      powiedzial facet,ktory przyszedl do sasiadki Pauliny.A drzwi otworzyla
      babcia -mowi sasiadka. - Malo co nie dostala zawalu.Do Patrycji ciagle ktos
      dzwoni na komorke.-Nie mam wrogow.Tylko on mogl mi zrobic taki kawal.Mam
      piecioletnia corke.Boje sie o nia. Ten facet jest zdolny do wszystkiego.Jerzy
      Slawomir Mac nie broni sie przed oskarzeniami.Rzuca wsciekly sluchawka na sam
      dzwiek slow Marianna Rokita."
      LU
    • Gość: Ola Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.05, 13:30
      Mieszkaliśmy bez ślubu prawie 8 lat (w międzyczasie się zaręczyliśmy), ale
      kiedy postanowiliśmy miec dziecko i okazało się że nam się udało, wyszło na jaw
      że małżeństwu łatwiej pewne sprawy załatwiac. Wzięliśmy ślub cywilny, tylko my
      i świadkowie (para przyjaciół)!No i kolega który robił zdjęcia.Było fajnie i
      bezstresowo, bez pompy i nieszczerych , oklepanych życzeń, wzruszeń rodziny
      (która o niczym nie wiedziała!)itp.
      Niczego w naszych wzajemnych stosunkach ten ślub nie zmienił, ale ułatwił wiele
      formalności (przy porodzie,akcie urodzenia dziecka, peslu,ubezpieczeniu itp.
      itd.)...
      Życzę szczęścia i trafnych wyborów!!!
      • Gość: Ola po cywilnym... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.04.05, 14:59
        aha jeszcze zapomniałam dodac, że teraz mamy problem z ochrzczeniem dziecka,
        ksiądz proboszcz mojej parafii stwierdził że żyjemy w "códzołóstwie" bo
        jesteśmy po cywilnym i nie ochrzci nam dziecka aż nie weźmiemy kościelnego...
    • Gość: Jo Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 31.03.05, 14:02
      Fajnie że piszecie ..... myślałem że mnie tutaj zawali lawina zwolenników
      ślubu, zwłaszcza kościelnego.
      • Gość: Madzia Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 22:47
        To skoro juz masz wyrobione zdanie na ten temat to po co pytasz??
        • Gość: Joo Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.05, 23:43
          bo jestem ciekaw Twojego zdania ..... :))
    • Gość: Andrew Re: Ślub - tak czy nie??? IP: s2.l:* / *.internetdsl.tpnet.pl 03.04.05, 17:20
      Jesli jesteś facetem-to znasz jedyną,słuszną decyzję,a jeśli kobietą-to wychodz
      za mąż puki chłop nie dojdzie do wniosku powyżej.
      • Gość: Misiaczek Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.hcz.com.pl 12.04.05, 07:57
        W moim wypadku to nic nie zmieniło.... zarowno przed ślubem jak i po było i
        jest beznadzejnie ;(
    • Gość: kitek Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 09:31
      Po ślubie lepiej wychodzą tzw. boki ;)
      • Gość: Żona Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:02
        Ja ci dam skoki w bok ..... jak wałkiem po łbie dostaniesz :)
        • Gość: kitek Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:10
          Kochanie, po czym poznałaś, że to ja???
          • Gość: Moderator Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:16
            Głupi komentarz ....... jak ci się wątek nie podoba to go po prostu zignoruj a
            nie wypowiadaj się jak cię nikt o zdanie nie pyta .....

            Zresztą sama sobie przeczysz bo napisałaś "Następnie są i tacy, co wnikliwie to
            czytają, podniecają sie tym i odpisują" ..... czyli ty
      • monnia78 Re: Ślub - tak czy nie??? 12.04.05, 10:03
        Gość portalu: kitek napisał(a):

        > Po ślubie lepiej wychodzą tzw. boki ;)

        A pies jak nie ma co robić, to jajka sobie liże !!!
        Tak się pospolicie mowi.

        Dalej idąc, to jak ktoś nie ma co robić, to zakłada lub wywpiuje bzdety aby
        czymś lub może komuś swą głupotą, bezczynnością zainponować, myślę, że chodzi
        tu o jego "ego" !!!!!!!!!!
        Następnie są i tacy, co wnikliwie to czytają, podniecają sie tym i odpisują.
        Inni olewają te wątki i zawarte tam posty i są to rozsądne osoby, takie należy
        uszanować, inni to tzw. "ćwoki" !!!!!!!!!
        • monnia78 Re: Ślub - tak czy nie??? 12.04.05, 10:05
          monnia78 napisała:

          > Gość portalu: kitek napisał(a):
          >
          > > Po ślubie lepiej wychodzą tzw. boki ;)
          >
          > A pies jak nie ma co robić, to jajka sobie liże !!!
          > Tak się pospolicie mowi.
          >
          > Dalej idąc, to jak ktoś nie ma co robić, to zakłada lub wywpiuje bzdety aby
          > czymś lub może komuś swą głupotą, bezczynnością zainponować, myślę, że chodzi
          > tu o jego "ego" !!!!!!!!!!
          > Następnie są i tacy, co wnikliwie to czytają, podniecają sie tym i odpisują.
          > Inni olewają te wątki i zawarte tam posty i są to rozsądne osoby, takie
          należy
          > uszanować, inni to tzw. "ćwoki" !!!!!!!!!
          Przepraszam za niechciane ew. błędy "wypisują"
          • Gość: Moderator Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:17
            Głupi komentarz ....... jak ci się wątek nie podoba to go po prostu zignoruj a
            nie wypowiadaj się jak cię nikt o zdanie nie pyta .....

            Zresztą sama sobie przeczysz bo napisałaś "Następnie są i tacy, co wnikliwie to
            czytają, podniecają sie tym i odpisują" ..... czyli ty!!
            • monnia78 Re: Ślub - tak czy nie??? 12.04.05, 11:57
              Gość portalu: Moderator napisał(a):

              > Głupi komentarz ....... jak ci się wątek nie podoba to go po prostu zignoruj
              a
              > nie wypowiadaj się jak cię nikt o zdanie nie pyta .....
              >
              > Zresztą sama sobie przeczysz bo napisałaś "Następnie są i tacy, co wnikliwie
              to
              >
              > czytają, podniecają sie tym i odpisują" ..... czyli ty!!


              No i Ty !!! ma sie rozumieć, sama sobie tez przeczysz !!!
              Mimo wszystko pozdrawiam !!
        • Gość: Zbych Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.05, 10:23
          Co Mońka mąż cie zdradza że się tak miotasz? :)))
          • monnia78 Re: Ślub - tak czy nie??? 12.04.05, 11:56
            Gość portalu: Zbych napisał(a):

            > Co Mońka mąż cie zdradza że się tak miotasz? :)))

            A co to jest "Mońka" ???
            Czy ty rozumujesz w ogóle co piszesz ???
            Może to ty chcesz czymś się wykazać, tylko nie umiesz kmiocie jeden !!
            Masz kompleksy, idź do dobrego specjalisty, a nie śmieć neta ćwoku jeden.
            • tomekk26 Re: Ślub - tak czy nie??? 12.04.05, 13:38
              monnia78 napisała:

              > Gość portalu: Zbych napisał(a):
              >
              > > Co Mońka mąż cie zdradza że się tak miotasz? :)))
              >
              > A co to jest "Mońka" ???
              > Czy ty rozumujesz w ogóle co piszesz ???
              > Może to ty chcesz czymś się wykazać, tylko nie umiesz kmiocie jeden !!
              > Masz kompleksy, idź do dobrego specjalisty, a nie śmieć neta ćwoku jeden.


              Bardzo dobrze, to nalezy pochwalic. Burakow przeciez nie brakuje !!
              Brawo "monnia78" !!!
    • monnia78 Re: Ślub - tak czy nie??? 12.04.05, 17:12
      "Nigdy nie dyskutuj z debilem, bo szybko sprowadzi cię do swojego poziomu i tam
      załatwi ogromnym doświadczeniem."

      Pozdrawiam tych normalnych !!!!
      • Gość: Zbych Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.04.05, 07:46
        Jednak mąż cię zdradza
        Wiedziałem :))
        Pewnie obraca twoją najlepszą koleżankę co? :)))
        No pochwal się
    • pepsic Re: Ślub - tak czy nie??? 13.04.05, 10:51
      Dla dziewczyny - tak! jak najbardziej. To dla niej prestiż i szacunek zarówno
      w relacjach rodzinnych, jak i w miejscu pracy (niestety, ale tak!), a nawet
      sąsiedzkich. Tak już jest, a przynajmiej u nas w kraju, że mężatce okazuje się
      większy szacunek. Slub ułatwia i upraszca wiele spraw i wzajemnych relacji,
      nawet tych, które wydają się nieistotne typu: formy zwracania się, zaproszenia
      na uroczystości rodzinne, czy związane z praca zawodową imprezy itp. Wydaje mi
      się, że wolne związki w pewnym momencie stają się niekorzystne dla kobiet, to
      one stoją na przegranej pozycji. To u niej (kobiety) zegar tika i maleją
      szanse w razie rozłąki na znalezienie nowego partnera, a zapewne łatwiej sie
      rozstać (często pod wływem impulsu) niż przeprowadzić rozwód). Pomijam sprawy
      podatkowe i inne urzędowe- tu związek małżeński jest korzystny dla obu stron i
      to jest sprawa ewidentna. Do sytuacji, gdy pojawia się dziecko nie odnoszę się,
      bo tu inna sprawa. Natomiast jaki ślub - to sprawa własnych przekonań.
      • Gość: sialala Re: Ślub - tak czy nie??? IP: *.server.ntli.net 13.04.05, 20:56
        Czegos tu nie rozumiem- jak to rozstac pod wplywem impulsu? Jesli mialabym sie
        rozstac pod wplywem impulsu to co to za zwiazek? Dlaczego od razu zakladac, ze
        ludzie sie rozstana? Poza tym, jesli mialabym meza, z ktorym nie bylabym
        szczesliwa to uwazasz, ze powinnam z nim zostac, bo mi kurde zegar tyka? Jakies
        bzdety tu wypisujesz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka