Dodaj do ulubionych

Historia obrony klasztoru w 1655 roku

IP: *.net.pl / *.realestate.net.pl 12.09.05, 13:57
delikatnie powiedziane "Tylko część górników przeżyła, reszta zaprzestała
kucia". To chyba normalne, że zaprzestali kucia skoro byli w tej grupie która
nie przeżyła, bo nasi ich wyrżnęli :)
Obserwuj wątek
    • Gość: rere Re: Historia obrony klasztoru w 1655 roku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.06, 17:47
      spoko ale nie na temat ...
    • hanss25 Re: Historia obrony klasztoru w 1655 roku 06.11.06, 17:59
      a ja slyszalem, ze pod jasna gora to nie bylo za duzo szwedow tylko wojska
      zaciagniete za kase czy to prawda??
      • Gość: xx Re: Historia obrony klasztoru w 1655 roku IP: *.icis.pcz.pl 06.11.06, 19:53
        Jasne - w calych wojskach szwedzkich w ogole bylo malo Szwedow, tylko wojska
        zaciezne w wiekszosci. Szwedzi to maly narod - i teraz, a tym bardziej wtedy.

        Zreszta w wojsku polskim owego okresu tez duzo bylo wojska zacieznego.
        • Gość: szcz Re: Historia obrony klasztoru w 1655 roku IP: *.czestochowa.agora.pl 06.11.06, 20:13
          Bardzo możliwe, że w oddziałach szwedzkich, które stanęły pod Jasną Górka nie
          było ani jednego rodowitego Szweda, ale wyłącznie Niemcy, Czesi i Polacy.
          Dowódca: gen Mueller był Niemcem. Jak słusznie napisał xx, armia szwedzka - w
          XVII wieku uważana za najlepszą na świecie - była w przygniatającej więekszości
          oparta na żołnierzach zaciężnych. Warto tez pamiętać, że szwedzkie wojska na
          teren Polski wkroczyły na początku od strony Wielkopolski i tam - pod Ujściem -
          poddało im się polskie pospolite ruszenie, czyli zasadnicza cześć wojsk
          Rzeczpospolitej. Dopiero później kolejna grupa weszła z inflant przez Litwe -
          tego epizodu dotyczy opisana w „Potopie” scena w Kiejdanach). Nic w tym
          dziwnego, że Szwedzi weszli od zachodu - po wojnie trzydziestoletniej (1618-48)
          i brawurowych zwycięstwach Gustawa Adolfa kontrolowali oni i złupili wiele
          miast w Niemczech, a także niemal wszystkie ważne porty na terenie Niemiec
          zarówno nad Bałtykiem jak i Morzem Północnym. Stamtąd też - oraz spośród
          protestantów, którzy zbiegli z kontrolowanych przez cesarza Czech - rekrutowali
          żołnierzy do swojej armii. Podczas wojny z Polską do ich armii zaciągnęło się
          też wielu poddanych króla Jana Kazimierza i nawet - wbrew temu co napisał dwa
          wieki później Sienkiewicz - trudno mówić o zdradzie w dzisiejszym rozumieniu,
          bo w tamtych czasach służba w obcej armii była czymś powszechnym w całej Europie
    • storima Re: Historia obrony klasztoru w 1655 roku 07.11.06, 11:04
      " Pod Jasną Górą (po szwedzku Iusa Berjet) podczas potopu Szwedów nie było -
      klasztor oblegały wojska zaciężne. Będą jednak uczestniczyli w obchodach
      jubileuszu 350-lecia potopu.
      O tym, jak miałby on wyglądać, z prezydentem i miejskimi urzędnikami rozmawiała
      w piątek Miki Larsson, radca kulturalny Ambasady Królestwa Szwecji w Polsce. Do
      naszego miasta sprowadził ją częstochowianin, były kustosz Muzeum Historycznego
      w Sztokholmie Aleksander Maciej Głowacki."
      miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,2453192.html
      Krolestwo Szwecji, jak istnialo tak istnieje. Zmienialy sie po drodze losy
      krolestwa polskiego. Jasna Gora pozostala. Wojska zaciezne zobaczyc mozna w
      ramach dawnych malowidel. A Szwecja? No coz jest jednym z niewielu krajow
      "starej" Unii, ktora otworzyla swoj rynek pracy, w tym i dla Polakow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka