Gość: piter
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
23.02.06, 15:08
Moja teściowa przy każdym spotkaniu namawia nas na bioenergoterapeutę,
kupowanie gazetek typu "Gwiazdy" i inne niesamowitości. Żona również nie wie,
skąd mamusi to się wzięło. Teściowa troszeczkę choruje, ale do lekarzy lub
szpitala nie chce iść, ponieważ "tam się umiera!". Teściowa ma 60 lat i nie
wydaje mi się, że ten wiek zmusza ludzi do zagubienia myśli! Odmawiamy jej
delikatnie, ale chyba będzie trzeba wymyślić cos innego. Tylko nie wiem co...
Teściową najlepiej uśpić, cha cha cha! :P Wzięła kiedyś naszego dzieciaka na
spacerek i zprowadziła do bioenergo terapeuty, ktry stwierdził, że dzieciak
ma chorą wątrobę. Sprawdziliśmy te rewelacje u dwóch niezależnych lekarzy i
daliśmy wyniki badań teściowej. Stwierdziła, że lekarze nie znają się do
końca na medycynie i zrobiła awanturę. Ja ją chyba uśpię, albo powiedzcie, co
jej odbiło??????? Jak reagować, ponieważ grzecznie nie da się porozmawiać...
Och...