Gość: lunch
IP: *.riviera.pw.edu.pl / 10.4.8.*
20.01.03, 20:48
Z Warszawskiej skręcimy w wały Dwernickiego, by... stać w korku,
zanim uda się skręcić w Fieldorfa. Bo od zmiany pierwszeństwa
(słusznej skądinnąd) nie sposób tamtędy przejechać. Bez świateł
nic się tu nie wymyśli. To skrzyżowanie o jednym z największych
natężeń ruchu w mieście (łączy Północ ze światem), a zapomniane
i wąskie, jak zbieg wiejskich dróżek. Ale wizja przebicia
al.Wyzwolenia do trasy nr 1 mnie przeraża. Moja miła osiedlowa
al.Wyzwolenia ma się stać ruchliwą arterią? A tak się miło
mieszkało...