Dodaj do ulubionych

Zdrada uleczyła mój związek!

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 23:14
czy to możliwe?zdarzyło się Wam kobietki cos takiego?



kobieta.wp.pl/kat,49400,wid,8806181,wiadomosc.html?P%5Bpage%5D=2
Obserwuj wątek
    • Gość: e. a mój zniszczyła IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.04.07, 23:51
    • daga1974 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 19.04.07, 23:54
      mojego nie uleczyła :-)) terapia jeszcze trwa :-))))
      • anakastyczny do daga 20.04.07, 00:00
        gratuluje, solenie gratuluje!!!
        • daga1974 Re: do daga 20.04.07, 08:39
          nie wiem czy jest czego :-)))))
    • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 08:21
      Mój zdecydowanie uleczyła.
      Pomogła mi dojść do wniosku, że mój mężczyzna jest naprawdę dobry i nie warto
      ryzykować żeby szukać lepszego (bo bardzo trudno będzie znaleść lepszego -
      jeśli oczywiśie istnieje).
      Nigdy się nie przyznałam i bardzo jej żałuję, ale z drugiej strony dobrze, że
      to zrobiłam bo teraz wiem, że nie było warto...
      • daga1974 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 08:40
        nooo coś w tym jest :-) pomyślę nad tym ...
        • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 09:23
          ...cześć daga...
      • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 09:20
        ...a czy uwazasz,że związek oparty na kłamstwie[..no niech będzie, nie pełnej
        prawdzie] ma szanse powodzenia / - ten ukosnik to jest zanak zapytania , bo mi
        shift padł w klawiaturze.pozdr...
        • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 09:46
          Uważam, że ukrywanie tego kłamstwa a potem nawet wyrzucenie tego z pamięci (nad
          czym pracuje, zresztą łatwo idzie bo nie ma czego pamiętać) daje szansę temu
          związkowi.
          Gdymym powiedziała to trudno przewidzieć konsekwencje, a "pomonięcie" tego
          faktu sprawia że on kocha mnie jak do tej pory, a ja kocham go nawet mocniej i
          ciąglę mu to w pewnym sensie wynagradzam.
          • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 10:12
            ... pewnie masz trochę racji, ponieważ mówiąc Mu o tym zrzuciła być znaczna
            częśc tego balastu na jego barki [ a On nie koniecznie musiałby to unieść], w
            tej sytuacji bierzesz to na siebie [zapewne zpoczucia winy}, ale czy długo
            będziesz mogła to wypierać i udawać przed samą sobą,że nic sie nie stalo, a im
            bardziej będziesz kochała swojego partnera tym bedzie Ci trudniej, to musi
            wcześniej czy póżniej odbić się na waszym związku, ale może Twoja metoda
            faktycznie jest "lepsza", w końcu 'mleko już sie wylało'a wtej sytuacji
            pozostaje tylko wybór 'nmiejszego zła'.Pozdr...
            • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 12:08
              ....nie jednak nie mogę się z tym zgodzić[po przmysleniu], bo ciekaw jestem
              bardzo czy Ty nie mialabyś nic przeciwko temu, gdyby to on Ci przyprawil rogi i
              czy w ogóle dopusciłabyś taką myśl nawet w imię ratowania zwiazku / - znak
              zapytania [..nie rób drugiemu,co tobie nie mile, że nie wspomne o dekalogu]
              pozdr....
              • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:12
                Ja popełniłam błąd - byc moze niewybaczalny.
                ale z dwojga złego wolę zeby on zył w nieświadomosci mojego występku i zeby nie
                cierpiał z tego powodu. A on badzo mnie kocha i ja jego też, wiec jak juz
                napisałam nie mozna teraz zawrócić - trzeba iść dalej, choć może nie najlepszą
                drogą...
        • daga1974 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 10:08
          nooo witam ! wreszcie znalazł się temat ,który znów nas "pokłóci" :-)))) ...
          żaden związek oparty na kłamstwie nie ma szansy powodzenia ,ale czy nie
          uważasz ,że do "tanga trzeba dwojga" ? wspólne zaufanie do siebie to
          podstawa ,ale jak ktoś z Tobą raz poleci w ch... to już przepadł ...
          przynajmniej u mnie ... i tak było w moim związku .... mój mąż nie
          jest "świętoszkiem" , więc nie mam zbytnich skrupułów ... możesz mnie potępiać
          za to ,ale masz prawo do własnego zdania i ja to rozumiem , tylko nie zawsze
          trzeba wyciągać pochopnych wniosków jak nie zna się sprawy do końca ...
          pozdrawiam
          • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 10:26
            ...ale jaja., niedługo bedziemy grali w jednej druzynie.[...chociaż nie moge się
            z Toba zgodzic co do jednego,że postepowanie[zdrada] partnera/ki może być
            usprawiedliwieniem Twojego postepowania[zdrady] nikt przeciez nie może byc
            wyznacznikiem Twojej wartosci.]pozdr..
            P.S...a co do związków to mamy chyba podobne doswiadczenia.[...mówilem Ci,ze
            wcale się tak itd....]
            • daga1974 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 10:49
              to teraz już rozumiem czemu byłeś na mnie taki zły na tym forum o zdradzie ....
              tylko nie do końca znałeś mój "problem" .... wiem ,że nic nie usprawiedliwia
              mojego zachowania ,ale to nie jest tak ,że skaczę z kwiatka na kwiatek ...
              pogadamy o tym mailowo ,bo tu znów nas ogarnie "ekscybicjonizm" :-)))) pozdr..
    • Gość: Sprytny Zbyś Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 10:11
      A może należałoby się zastanowić, czy zdrada nie leczy .... no na przykład chorób?
      Coś w rodzaju akupunktury ?
      Już sobie wyobrażam gabinety terapeutyczne stosujące tą metodę :)
      Nie mówiąc o klinikach .....
      Czy można by liczyć na NFZ przy takich kuracjach?
    • Gość: koko Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 10:11
      wiesz prosto i tresciwie- GDY DOCHODZI DO ZDRADY ZNACZY ZE ZWIAZKU JUZ NIE BYŁO
      OD DAWNA!!! tak wiec nei wiem po co spekulowac tu o jakims uzdrawianiu itp
      • Gość: * Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 10:32
        Amen
      • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:17
        Tak różne sa sytuacje jak różni są ludzie...
        Mnie moja zdrada dopiero uświadomiła jak bardzo go kocham i jak bardzo bym
        przezyła nasze ewentualne rozstanie.
        To się stało prawie rok temu, a już za kilkanaście tygodni nasz slub.
        Duzo mi to uświadomiło choć też coś we mnie zniszczyło...
        • Gość: facet Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:29
          gdybym sie dowiedział o czymś takim ... może bym Cię nie zostawił, może bym Ci
          wybaczył ale nigdy NIGDY nie zapomniał ! I Twoja świadomość tego będzie Cię
          niszczyła do końca życia ...
          za swoje rachunki sie płaci! Niestety ! I nie można mówić że każdy popełnia
          błędy oczywiście że tak ale błędy to można w obliczeniach zrobić a nie w
          wypróbowywaniu na sobie i innych (choć nieświadomych) najnormalniejszych uczuć
          bo to jest qrewsko nienormalne

          I jak później dzieci mają wyrosnąć na porządnych ludzi skoro mają za przykład ...

          no to wszystkiego najlepszego za te kilkanaście tygodni ...
        • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 12:02
          ..życzę Ci jak najlepiej, ale pamietaj, że w zyciu za wszystko [bez wyjątku] sie
          płaci
          • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:13
            Wiem i ja cały czas za to płacę przynajmniej staram się jak mogę dawać z siebie
            jak najwięcej
    • Gość: koko Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:22
      kobieto jak mozesz mowic jak bardzo kochasz i zdradzac zarazem.. to jest
      nielogiczne jakies ;/ szkoda ze twoj narzeczony nie wie z kim ma do
      czynienia .. raczej do slubu by juz mu spieszno nie bylo.. i dlaczego masz
      takie egoistyczne podejscie.. ze niby tobie uswiadomilo.. a co by bylo gdyby
      dowiedzial sie o tym druga polowka ... tez myslisz by myslala tak
      optymistycznie.. zal mi takich ludzi
      • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:33
        Nie zdradzam go!!!
        Raz popełniłam bład, który będzie mi zarł sumienie pewnie do końca życia.
        Ale jemu wole tego oszczędić, teraz wie jak badzo go kocham...
        A ja wiem, że już nigdy tak nie zrobię...
        • daga1974 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 11:39
          nigdy nie mów "nigdy" ....
          • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 11:44
            Masz racje.
            Ale teraz wiem co to znaczy, jakie przynosi konsekwencje i jak bardzo boli.
            Więc to "nigdy" jest bardzo prawdopodobne - prawie pewne.
    • Gość: koko Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:43
      moze nie zdradzasz ale zdradzials i zawiodłas zaufanie.. a co nie daj Boze
      bedzie jak sie on o tym dowie juz po slubie???/ czego Ci nie zycze ale nie
      wyobrazam sobei zyc w takim kłamstwie .. widocznie mamy inne podejscie do
      zycia ..
      • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 11:49
        On się nie dowie - jestem tego również prawie pewna.
        A teraz nie mam innego wyjscia jak żyć w kłamstwie, już niestety za późno.
        A odpuścić sobie nie mogę bo jestem przekonana, że to właśnie ten! i teraz nie
        pozostaje mi nic innego jak wynagradzac mu to przez całe nasze wspólne życie...
        • daga1974 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 13:46
          nie przesadzaj i nie rób z siebie męczennicy , żyj normalnie .. jeszcze nie
          jesteście po ślubie , jeszcze mu nie przysiągałaś miłości ,wierności i
          dalszego "ble ble ble" .. jeśli w ogóle można to komuś oświadczyć na całe
          życie ...
          • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:51
            Chyba zagmatwałam się w temacie...
            Jestem w szczęśliwym związku, mam szczęsliwe życie i chodzi mi tylko o to że
            przez tą zdradę bardziej go kocham i chce mu dawać to co najlepsze!!!
    • Gość: koko Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 11:52
      Boze wspolczuje temu narzeczonemu jak ty piszesz ze to nigdy, ze nie zdradzisz
      jest tylko prawie prawdopodobne ... i niestety ale takie rzeczy lubia
      wychodzic w najmniej oczekiwanych momentach.. no ale coz zycze szczescia szkoda
      tylko ze biedny chłopak ni emoze sie jakos okreslic czy chce byc z taka osoba
      jak Ty czy nie gdyby wiedzial na czym stoi i jak go potraktowałas ..
      • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 11:56
        Prawie bo jak napisała daga "nigdy nie mów nigdy"
        Różne nieprzewidziane rzeczy się w zyciu zdazają i niestety nie można zawrócić
        tylko trzeba iść dalej...
        • Gość: troy Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:21
          ...nikt nie jest dokonały
          Jedno jest pewne - jakkolwiek będziesz nad tym pracowała nie zapomnisz nigdy.
          To po prostu niemozliwe. Druga sprawa - poczucie winy powoduje, że Twoje
          relacje z obecnym partnerem nie są już w pełni równoprawne, bo jak piszesz -
          czujesz sie zobowiązana do wynagradzania mu tego co zrobiłaś i co cały czas
          robisz utrzymując go w nieswiadomości. I trzecia rzecz - zycie płata tak
          niesamowite figle i ma takie zakrety, że czasem nawet najbardziej zatuszowane
          kłamstwo wychodzi na jaw, czasem po wielu latach i z reguły w najmniej
          odpowiednim momencie. Wydaje mi się, że jeśli zdradziło się swojego partnera
          ale nie małzonka uczciwość nakazuje aby o tym powiedzieć. Natomiast jeśli taka
          rzecz przytrafiła się w małżeństwie chyba jednak trzeba kalkulować ile jest do
          stracenia... Tak jak pisałem - nikt nie jest doskonały.
          • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:26
            Dziękuje za zrozumienie... mnie i tego świata :-)
            A ja jak już pisałam z dwojga złego wybrałam ukrywanie, bo nie wiem jaka by
            była jego reakcja na prawdę (to znaczy wyznanie tego jednego największego błędu
            w moim życiu) a ja wiem, że to ten i nie mam zamiaru chwiać tym co już wsólnie
            zbudowaliśmy.
            • Gość: * Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:32
              "teraz jestem pewna że to ten"


              achaaaa a wcześniej nie ? trzeba było się zeszmacić żeby się o tym przekonać ?


              przepraszam za te słowo ale ... no inaczej tego się nie nazwie ...

              naprawdę nie ma innych sposobów żeby się przekonać że to "ten" ?
              Co się dzieje na tym świecie .... i dlatego właśnie czasem lepiej być samemu niż
              trafić na kogoś takiego kto ... ma się za kogoś lepszego ...
              • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 13:38
                To nie był taki sobie wyskok - ten facet coś dla mnie znaczył i dalej znaczy
                ale zrozumiałam, że on nie jest tego wart... i że ten obecny wart jest
                wszystkiego...
                Widzę dużo niezrozumienia dla tej sytuacji
                Ale na szczęści nie czekam na waszą ocenę bo mnie nie znacie...
                a przyszłość i zycie oceni mnie samo...
                • Gość: * Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:42
                  "Coś znaczył..." - jeszcze jestem w stanie zrozumieć ale "..i dalej znaczy" - to
                  już straciłem cały szacunek dla Ciebie ...


                  Miłego weekendu i stwierdzam że naprawdę nie pasuje tutaj ...


                  • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:46
                    Dalej to znaczy ze nie był po prostu pierwszym lepszym chłopczykiem, znalismy
                    sie już dość długo, był fajnym kumplem ale kiedys troche nas poniosło i
                    skonczyło sie, on chciał sie kontaktowac ale ja powiedziałam koniec. Co oznacza
                    własnie tyle, że mam do niego szacunek ale nie chce sie z nim kontaktowac
                    • Gość: xyz Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 80.54.174.* 20.04.07, 15:41
                      > Dalej to znaczy ze nie był po prostu pierwszym lepszym chłopczykiem, znalismy
                      > sie już dość długo, był fajnym kumplem ale kiedys troche nas poniosło i

                      E,dobra jesteś,zamężna i z kumplem idziesz do łozka.Pewnie sie masz jeszcze za
                      porzadnisie moralną.Zal mi tego twojego męża bo nie wie z kim dzieli los.Twoje
                      teraz dawanie dobroci mozesz sobie włozyc w buty.Badz odwazna i powiedz mu
                      prawde to bedzie wiał od ciebie gdzie pieprz rosnie.

                      Co oznacza
                      >
                      > własnie tyle, że mam do niego szacunek ale nie chce sie z nim kontaktowac

                      Ty moze i masz ale zapytaj tego kumpla co sadzi o tobie wiedzac ze zdradzasz z
                      nim męza,przeciez on tez jest facetem i zna ten bol.Poprostu cie traktuje jak
                      kazda inna z ulicy.
    • Gość: koko Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 12:28
      troy zgadzam sie z Toba w pełni skoro ta pani narozrabiała teraz powinna
      chociaz dac szanse okreslenia sie temu narzeczonemu czy chce byc z nia i zyc w
      malzenstwie .. bo co jesli sie dowie po slubie - niesamowity cios ponizej pasa
      i upokorzenie
      • anakastyczny Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 13:23
        Konformizm, hipokryzja, egocentryzm, hedonizm i tchórzostwo !! Dlaczego coraz
        częściej ludzie tym się cechują?
        • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 13:26
          Kto jest bez winy niech pierwszy rzuci kamień...
          • Gość: zoska Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.range86-151.btcentralplus.com 20.04.07, 14:02
            Kocham mojego męża, okazji do jego zdrady było mnóstwo, a dlaczego tego nie
            zrobiłam?? Ponieważ Go KOCHAM i nie chciałabym być nigdy na miejscu zdradzanego.
            Mam do niego zaufanie- a przede wszystkim do siebie- i to jest miłość i zdrowy
            związek. A to, że zdrada "uleczyła" Twój związek..... wydaje mi się, że górę
            wzięły wyrzuty sumienia, aniżeli prawdziwa miłość. Pozdrawiam.
            • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:05
              Tak Ci się tylko wydaje
              • Gość: zoska Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.range86-151.btcentralplus.com 20.04.07, 14:10
                wyjaśnij, po co poruszyłaś ten wątek?? Wyrzuty sumienia nie dają ci spokoju??
                Sama przed sobą sie usprawiedliwiasz?? Czy musiałaś zdradzić, żeby przekonać się
                jakiego masz fajnego faceta i że jednak go kochasz???
                • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:16
                  Poruszyłam ten wątek bo uznałam, że mam doświadczenie żeby się na ten temat
                  wypowiedzieć i... zasypano mnie pytaniami i krytyką więc staram przedstawić tą
                  sytuację.
                  Nie mam wyrzutów sumienia, już się z tym pogodziłam choć czasem coś ugryzie.
                  Nie usprawiedliwiam się - mam świadomość, że popełniłam błąd i zrobiłam komuś
                  krzywdę.
                  Nie musiałam zdradzić, ale zdrada przekonała mnie, że to właśnie ten.
                  A facet jest wspaniały - teraz to wiem.
                  • Gość: zoska Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.range86-151.btcentralplus.com 20.04.07, 14:20
                    Dobrze, że wiesz że był to błąd. Powodzenia w życiu i duuuuuuużo silnej
                    woli:))) Pozdrawiam:)
                    • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:23
                      Dziękuje. Dzięki temu, że jesteśmy razem siły mi nie brakuje :-)
              • Gość: zoska Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.range86-151.btcentralplus.com 20.04.07, 14:13
                a poza tym, to mogłabyś pisać o uleczeniu związku jak forumowiczka o nicku
                "zdradzona" ponieważ w jej przypadku obie strony wiedziały o zdradzie, a w
                twojej sytuacji...... sama wiesz.:)
                • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 14:20
                  Mogłabym ale uznałam że to lepsze rozwiązanie
          • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 14:27
            ...sorry, 'b' ale to chyba nie wypada powoływać się teraz na takie rzeczy,
            trochę szacunku i pokory, biblia to nie zbiór aforyzmów.
            • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:32
              Biblia to życie - ona mnie nauczyła szacunku, miłości, wybaczania... i tego, że
              nawet wielcy popełniają błędy, których żałują...
              • Gość: . Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:42
                przepraszam ale szacunku to Cię chyba nie nauczyła ....
                • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 14:50
                  Konkrety poproszę - nawet nie wiem do czego w tej sytuacji mam się odnieść???
                  • Gość: . Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:56
                    Jak to do czego ?

                    Do właśnie tej sytuacji ...

                    no chyba że masz więcej "takich" sytuacji ...

                    Szacunek dla drugiej osoby, wierność dla drugiej osoby i właściwie rozumiane
                    słowo MIŁOŚĆ - tak trudno się do tego odnieść ? to za mały "konkret" ?


              • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 14:45
                ...niestety odnoszę wrażenie, że operujesz utartymi hasłami, których do konca
                Sama nie rozumiesz.'wielcy popełniają błędy' kto to jest ten wielki moze ten kto
                popelnił błąd i potrafił się do niego przyznać / i co ty możesz wiedzieć w tej
                sytuacji o wybaczaniu /......[...przestań się usprawiedliwiać i karać
                zarazem]pozdr...
                • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 14:48
                  Wielcy - chodziło mi o odniesienie do biblii - np. Syn Marnotrawny...
                  Chodzi mi o samo znaczenie błędu
                  • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 14:56
                    ....'b' chyba się trochę juz w tym pogubiłaś.pozdr..
                    • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 195.116.1.* 20.04.07, 15:00
                      Zgadzam się, ale chyba w wypowiedziach nie ma sprzeczności?!
                      A biblia nie jest od tego żeby zamknąć ją w kościele.
                      A błąd może popełnić każdy...
                      Pozdrowionka - dużo słonka ;-)
                      • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 15:17
                        ....moze nie ma sprzeczności[załózmy]ale biblie interpretujesz dość swobodnie i
                        tendencyjnie..
                        • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:22
                          "dość" pojęcie względne
                          Poz tym nie jestem idealna ;-)
                          Dziękuję za dyskusję muszę znikać.
                          Miłego weekendu - słonecznego i ciepłego!!!
              • Gość: xyz Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 80.54.174.* 20.04.07, 15:43
                Gość portalu: b napisał(a):

                > Biblia to życie - ona mnie nauczyła szacunku, miłości, wybaczania... i tego, że
                >
                > nawet wielcy popełniają błędy, których żałują...

                Szkoda ze cie nie nauczyła moralnosci,a ty pewnie wychowujesz dzieci i tez z
                nich bedzie taki kwiat jak mamusia.To sa geny kotuś,to trzeba lubic zeby robic.
        • Gość: Logik Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:57
          Robiłeś jakieś badania statystyczne, że wiesz że coraz częściej?
          I czemu wrzucasz to wszystko do tego wątku?
          To się nie trzyma kupy.
          A w ogóle wyjątkowo kretyński nick. Taki sam jak Twoje tezy.
          Należysz do jakiegoś stowarzyszenia, którego dewizą jest prowadzenie dyskusji w
          jak najmniej zrozumiały sposób?
          • daga1974 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 14:48
            na kogo ty się tak wkurzasz?
    • Gość: zdradzona Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 13:57
      jestesmy małżeństwem 6 lat,mamy dwoje małych dzieci,jak urodziło się drugie
      dziecko-córeczka,doszło mo bardzo duzo obowiązków anie stety mąz wcale mi
      niepomagał.w pewnym momencie naszego zycia okazało się ze zyjemy obok siebie,on
      ucieka do pracy,a ja po całym dniu poprostu usypiam jak tylko dzieci szły
      spać.nic mnie nie cieszyło nie miałam ochoty na seks.Nawet juz nie próbowaliśmy
      o tym rozmawiaż ze brakuje nam siebie nawzajem.Pól roku temu mąz powiedział mi
      ze ma inna kobietę i che odejść.Razem pacują i chcą byc razem,ale bardzo zalezy
      mu na naszych dzieciach.Zanzaczam ze tamta też jest mężatka z
      dziecmi.Koszmar.Mówił ze jest wniej zakochany.Po wielu dniach i nocach rozmów
      zdecydował jednak ze jesli mu pozwolę to chiałby zostać z nami.Pozwoliłam na
      to,skończył tamten związek i twierdzi ze bardzo che o tamtym zapomniec.w domu
      teraz jest poprostu cudownie.Wraca z chęcią do domu,chce z nami być,seks tez
      jest cudowny ,zmieniło sie wszystko.Nie wiem czy dobrze zrobiłam,ale to chyba
      życie pokaże.Przepraszał,płakał ale jak zapytałam czemu nie prosi o wybaczenie
      to powiedział ze jest za wczesnie zeby mnie o to prosić.Po tym wszystkim teraz
      twierdz,że bardzo źle zrobił i bardzo mnie skrzywdził,ale tego nie da się
      poprostu cofnąc.Chciałby cofnąc czas i nigdy nie douścic do tego co było.Kocha
      mnie i dzieci (Łukaszka i Patrycję)i nie wyobraża sobie zycia bez nas. Moja
      najbliższa rodzina odwróciła sie ode mnie za to ze pozwoliłam mu zostać i nie
      wiem jak to sobie wszystko poukładac i jak z tym żyć.teraz widzę ze utata
      najbliższego człowieka obudziła w nas nasze uczucia i tęsknoty .Czy ze nmą było
      coś nie tak?
    • Gość: * Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 14:13
      A ja myślę że ludzie piszący poprzez forum chcą się jakoś usprawiedliwić,
      wyrzucić z siebie to co ich męczy i myślą że będzie im przez to lepiej. To takie
      małe przyznanie sie do winy i chęć poczucia się lepiej i skoro im to pomaga to
      niech tak będzie ...
      Jest też inna grupa ludzi która poprzez chęć zemsty na kimś kto im zrobił, no co
      tu dużo pisać świństwo, chce zrobić dokładnie to samo ...

      Prawda jest taka że przysłowiowe gó.. zawsze wypłynie na wierzch i każdy
      postępuje według własnego sumienia i uznania ale nie wymagajmy wtedy od kogoś
      innego tego czego sami nie jesteśmy w stanie mu dać ...

      to by było na tyle ...
    • Gość: koko Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:05
      "b" chodzi o to ze popelnilas bład ale nie potrafisz sie do tego przyznac a
      mysle ze chłopakowi sie to nalezy .. w tym momencie widze typowo egoistyczne
      przesłanki typu - mnie jest teraz bardzo dobrze i nie chce tego psuc przyznajac
      sie do tego narzeczonemu .. no dobra Tobie dobrze ale chyba narzeczonemu
      niekoniecznie by bylo gdyby sie dowiedział.... i dobrze ktos tu napsil kazde
      gó.. wypłynie na wierzch...powolujesz sie na biblie niby to co masz zamiar w
      kłamstwie przysiegac w kosciele przed chłopem jaka ty w porzadku jestes??? bo
      chyba nie do konca
      • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:11
        Nikt nie jest do końca tak samo jak nic nie jest do konca...
        I masz racje nie chce się przyznac bo już za dużo razem zbudowalismy, żeby
        teraz wpuścić w to huragan.
        I żyję nadzieją, że on sie nie dowie a ja zapomnę.
        Mam zamiar przysięgać w kłamstwie - nie jestem idealna.
        Kościół dla mnie to sakramenty - on nie wie jakie jest prawdziwe życie.
        Biblia wie że człowiek pada ale się też i podnosi...
        • Gość: xyz Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 80.54.174.* 20.04.07, 15:33
          <<I żyję nadzieją, że on sie nie dowie a ja zapomnę.
          Mam zamiar przysięgać w kłamstwie - nie jestem idealna.>>>


          A ja Ci zycze żeby sie kiedyś dowiedział i na stare lata puscił
          cię kantem.Matka go urodziła,wychowała po to by musiał robić na takie to to co
          to musi sprobowac z innym by sobie uswiadomic kim jest jej mąż.Załosne
        • n.i.p.69 Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 16:13
          ...wcześniej napisałaś,że chyba nie ma sprzeczności w Twoich
          wypowiedziach[delikatnie poddałem to w wątpliwość] no ale niestety po tej
          wypowiedzi mogę twierdzić,że Jesteś 'jedną wielką chodzącą sprzecznością'
          przepraszam nie chciałbym Cię tym urazic ale niestety takie są fakty. pozdrawiam
    • Gość: b Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:27
      Wypada mi podziękować Państwu za dyskusję ;-)
      Bo choć nie ja zaczęłam wątek ale wszystkie wypowiedzi oscylowały raczej na
      moim doświadczeniu.
      Miłego weekendu życzę.
      Pozdrawiam forumowiczów :-)
      • anakastyczny Re: Zdrada uleczyła mój związek! 20.04.07, 15:36
        Niektórzy jednak się nie zmieniają- szkoda. I nie oceniam!! Ale niechciałbym
        takiej dziewczyny, która nawet przysięgajac mi tak wzniosłe rzeczy (np. miłość,
        czy wierność)okłamuje mnie.
        Ale nie ma wyrzutów to dobrze, bo to przecież przeżytek, a sprawnie działający
        umysł sam wszystko definijue i ocenia co jest dobre a co nie - nawet dla
        innych. Przykre
        • Gość: Logik D ana..costam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 15:47
          Do twojej poprzedniej wypowiedzi - powtarzam :
          Robiłeś jakieś badania statystyczne, że wiesz że coraz częściej?
          I czemu wrzucasz to wszystko do tego wątku?
          To się nie trzyma kupy.
          A w ogóle wyjątkowo kretyński nick. Taki sam jak Twoje tezy.
          Należysz do jakiegoś stowarzyszenia, którego dewizą jest prowadzenie dyskusji w
          jak najmniej zrozumiały sposób?
          Skąd ty możesz wiedzieć cokolwiek o sprawnie działającym umyśle?
          Intuicja, czy u wróżki byłeś?
          • n.i.p.69 Re: D ana..costam 20.04.07, 16:18
            ...a co Ty się tak uczepiles, gościu sensownie mówi....
            • Gość: Logik Re: D ana..costam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.04.07, 16:33
              Oto jego wypowiedzi : (wszystkie 3)
              1."gratuluje, solenie gratuluje!!!"
              2."Konformizm, hipokryzja, egocentryzm, hedonizm i tchórzostwo !! Dlaczego coraz
              częściej ludzie tym się cechują? "
              3."Niektórzy jednak się nie zmieniają- szkoda. I nie oceniam!! Ale niechciałbym
              takiej dziewczyny, która nawet przysięgajac mi tak wzniosłe rzeczy (np. miłość,
              czy wierność)okłamuje mnie.
              Ale nie ma wyrzutów to dobrze, bo to przecież przeżytek, a sprawnie działający
              umysł sam wszystko definijue i ocenia co jest dobre a co nie - nawet dla
              innych. Przykre"
              W punkcie trzecim uważasz, że mówi sensownie ?
              Odkrył przed nami wielka tajemnicę, że ludzie nie chcą być okłamywani, jak im
              ktoś przysięga tak wzniosłe rzeczy jak miłość czy wierność. Coś niesamowitego,
              ja myślałem, że wszyscy chcą być przy takich okazjach okłamywani. Powiem więcej,
              myślałem, że ludzie uwielbiają być okłamywani przy każdych okazjach. No cóż,
              człowiek się całe życie uczy.
              Dalej nie chce mi sie juz tłumaczyć.


              • anakastyczny Re: D ana..costam 21.04.07, 00:45
                Jesteś nie miły i niegrzeczny- to już wystarczający powód aby mógł Ciebie
                zignorować, ale nie uczynię tego - chcę dla Ciebie jak najlepiej ( taki
                empatyczny dzisiaj jestem). Twój nick - jest bardzo ładny za to!! ( twoje
                mniemanie o sobie jeszcze ładniejsze). Nie bardzo zrozumiałem co napisałeś, ale
                miałeś bodajże jakieś zarzuty - lecz niestety do cytowania się ograniczyłeś.
                Ciężko odnosić się do tego typu wypowiedzi.
                Ale Ty się nie przejmuj, użyj sobie i dogodź, a jak nie rozumiesz to troszkę
                abstrakcji, drogi kolego - mój ty Stagiryto kochany, a Ziembiński (może
                Ajdiukiewiczu ) najmniej.
    • Gość: louise Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 18:29
      W mój związek też wkradła się zdrada. Mnie się to przytrafiło. A przecież to ja
      zawsze mówiłam, że wszystkich ale mnie to do dotknie. A jednak dotknęło. Związek
      mój był udany. Kochaliśmy się, mieliśmy prace, dom , przyjaciół, w miarę lekkie
      życie i nagle moja droga splotła się z Jego. Skręciłam w Jego stronę. I podczas
      tych kilkunastu tygodni dostrzegłam, że wszystko to co mnie tak bawi, cieszy i
      dodaje energii, że ja to wszystko już miałam w moim związku, w tym moim
      dotychczasowym życiu. Lecz gdzieś w biegu dni pogubiliśmy się, przestaliśmy się
      starać, dbać o to, podsycać ten ogień bo uważaliśmy , że się kochamy i to
      wystarczy. Nie wystarczyło...
      Teraz choć to co się mi przytrafiło zostawiło ślad, nigdy tego nie zapomnę i
      zostanie to moją słodką tajemnicą to wiem jak dbać o ten ogień, który znów na
      nowo płonie...
    • Gość: samotna zula Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.04.07, 19:47
      Mój związek nie przetrwał takiej próby. Zaplątałam się w uczucie z kolegą z
      pracy - wydawało nam się że jesteśmy sobie przeznaczeni, całość trwała dość
      krótko - oboje mieliśmy swoje rodziny i dzieci. Dla dobra dzieci zakończyliśmy
      to bardzo szybko. Mój mąż początkowo nie odtrącił mnie, choć bardzo go zraniłam
      - nie poddał się. Wcześniej przez 7 lat nigdy nie był taki cudowny jak tuż po
      tym zdarzeniu. Wydawało mi się że będzie OK - ale jakiś czas po powrocie do męża
      zaczęło się wszystko sypać. Ja nie mogłam do końca zapomnieć o tamtym, mąż mój
      - choć nie myślał o innych kobietach - już nigdy nie był taki jak wcześniej dla
      mnie... On miał bardzo idealistyczne podejście do świata, chyba podświadomie nie
      mógł się z tym pogodzić. Po roku oświadczył mi że nie może żyć w udanym związku
      ale bez wzajemnej miłości. Zostawił mnie. Dla naszych dzieci dalej jest cudownym
      ojcem - co dziwne - nie związał się z żadną kobietą. Ja też jestem samotna -
      szukam partnera który byłby choć odrobinę taki jak mój były mąż - niestety -
      jedyny cudowny człowiek na świecie zostawił mnie i tylko ja ponoszę za to winę.

      Ja radzę - nie podejmujcie takiego ryzyka, znajdźcie inny sposób aby przejrzeć
      na oczy !!!
    • Gość: Iva Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.04.07, 11:58
      Jak ktoś ma "taką" ( nie chcę być wulgarna ) naturę - to może sobie każde
      zachowanie pozytywnie wytłumaczyć. Taka argumentacja to po to, aby zmazać
      poczucie winy. Można wybaczyć partnerowi jednorazową chwilę słabości - czasem
      ktoś ma jakieś zakręty życiowe, i może pogubić się w codziennej szarości. Godny
      i prawdziwie kochający partner będzie w stanie coś takiego zrozumieć ( nie
      koniecznie wybaczyć, a napewno nie zapomnieć ).

      Mój mąż zafundował sobie kilka randek z pewną żoną i matką . Oświadczył mi że
      był gotów zostawić mnie i nasze dziecko dla niej, że ona była biedna i
      nieszczęśliwa, ma złego męża i.t.p. - i że to ich do siebie zbliżyło.

      Tylko jedno uratowało nasz związek - jego szczerość. Teraz widzę że on się
      stara, że się zmienił - można by powiedzieć że sytuacja się poprawiła. Ja byłam
      w stanie to zaakceptować - choć jestem straszną idealistką - ale dam radę z
      powodu swojej miłości go dalej kochać i być z nim. Na pewno mu nigdy już nie
      zaufam - już nie kupię tak łatwo że musi nagle do pracy podjechać lub dłużej
      zostać...

      Tak więc sądzę że zdrada czasem może być okazją do naprawy czegoś, natomiast
      sama w sobie jest złem, które posiada jedynie destruktywne siły. Natomiast
      związek - to dwie osoby - i o tym trzeba pamiętać - jeśli ludzie są źle dobrani
      do siebie - nic nie będzie im w stanie pomóc - a już na pewno nie zdrada !
      • Gość: kuminiorz Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: 80.48.49.* 23.04.07, 15:13
        Wydaje mi się droga b, że boisz się przyznać, nawet nie tyle przed nim, co
        przed sobą, że nie jesteś go warta (w końcu Ty „spsiałaś” się na tyle, by go
        zdradzić, a on w swojej doskonałości nigdy Ci tego nie zrobił – bo
        dlaczego „tak” go kochasz!? M.in. chyba również i za wierność-czyli że jest
        Twój i tylko Twój!)

        Niestety, ale chyba teraz nie powinnaś twierdzić, że „już nigdy” i „jeszcze
        mocniej go przez to kochasz”. Zrobiłaś TO, co zrobiłaś i skoro raz coś TO
        spowodowało, równie dobrze może się powtórzyć (przecież jeden nieudany kochanek
        wiosny nie czyni…inni mogą być lepsi, nie?) – to burackie szowinistyczne i nie
        na miejscu, ale jednak takie Prawo Ohma – ciało puszczone w „ruch” raz, puszcza
        się cały czas!

        Nic nie tłumaczy zdrady (nawet jeśli ten drugi „coś znaczył” – przyznaj, że
        kiepski to motyw). Temat postu, do którego nawiązujesz, też jakiś taki… –
        przecież to nie „uleczyło” waszego związku, tylko błędnie Cię uświadomiło, że
        jest „Tym jedynym” – powiedz mu o tym, a przekonasz się, czy wasz związek jest
        tak do końca… „zdrowy”!

        Cholernie egoistyczne jest Twoje stwierdzenie, że zatrzymasz TO dla siebie,
        bo „nie masz zamiaru chwiać tego, co zbudowaliście”! Tak naprawdę od momentu
        pierwszego pomyślenia o zdradzie, już nic nie budowaliście - wali się wasza
        twierdza!

        Mimo wszystko jestem w stanie stanąć za Tobą murem, bo „się poczuwasz”.
        Niestety nie znamy samych siebie i słabość może nieoczekiwanie dopaść wielu –
        nie znaczy to, że ja też zdradziłem – nie zdarzyło mi się to nigdy (szanuję
        swój szacunek do siebie – w niczym Ci nie ujmując).

        Chyba powinnaś od niego odejść, bo zawiniłaś (nie myśl o tylko o sobie). Tak,
        czy siak, nie jesteście po ślubie i masz jeszcze szansę na oczyszczenie
        sumienia – jeśli nie umiesz, czy boisz się pochylić głowy i zostawić go w
        spokoju, powiedz mu o TYM. Nie skazuj was na toksyczność! Niewyjaśniona,
        rzekomo ułożona i zrozumiana w Twojej głowie sprawa może doprowadzić Cię do …
        Prawa Ohma! Jeśli mu powiesz, może Cię znienawidzi, a może wybaczy?! On Cię
        kocha – znam kłamstwo, jak z nut, że miłość ni znaczy nic…
      • Gość: Iva Re: Zdrada uleczyła mój związek! IP: *.21.pl 30.04.07, 22:31
        to nie moja wypowiedz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka