Gość: smiech na sali
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
07.02.05, 00:59
Moze znacie albo nakneliscie sie gdzies na jakies smieszne historie lub
dowcipy o Ciechanowie?
Na poczatek znalazlem to:
Poborowy Jerzy Kowalik
06-400 Ciechanów
ul. Sienkiewicza 7m4
Do:
Naczelnik Sił Zbrojnych RP
Prezydent RP
Aleksander Kwaśniewski
00-071 Warszawa
Wielce Szanowny Panie Prezydencie
Uprzejmie proszę o zwolnienie mnie z zaszczytnego obowiązku pełnienia służby
wojskowej ze względu na trudną sytuację rodzinną, w jakiej się znalazłem. A
mianowicie: Mam 24 lata i ożeniłem się z wdową w wieku 44 lat. Moja żona ma
córkę w wieku 25 lat. Tak się złożyło, że mój ojciec ożenił się z córką mojej
żony. Tym samym, mój ojciec stał się moim zięciem, gdyż poślubił moją córkę.
W związku z tym, jest ona jednocześnie moją córką i macochą. Mojej żonie i
mnie urodził się w styczniu syn. To dziecko jest bratem żony mojego ojca,
czyli jego szwagrem. Jednocześnie, będąc bratem mojej macochy jest moim
wujkiem. Czyli - mój syn jest moim wujkiem. Żona mojego ojca, czyli moja
córka powiła na Wielkanoc chłopczyka, który jest jednocześnie moim bratem,
gdyż jest synem mojego ojca, i wnukiem, ponieważ jest synem córki mojej żony.
Jestem więc bratem mojego wnuka, a będąc mężem teściowej ojca tego dziecka,
pełnię jakby funkcję ojca mojego ojca, pozostając bratem jego syna. Jestem
wobec tego własnym dziadkiem.
Dlatego proszę uprzejmie Pana Prezydenta o zwolnienie mnie ze służby
wojskowej, gdyż o ile mi wiadomo, prawo nie zezwala powoływać do wojska
jednocześnie dziadka, ojca i syna z jednej rodziny. Wierząc w zrozumienie
mojej sytuacji przez Pana Prezydenta, pozostaję z poważaniem
Jerzy Kowalik
...oraz dowcip:
Trzej mężczyźni opowiadają o narządach płciowych swoich żon i porównują je do
miast. Pierwszy mówi:
- Wagina mojej żony jest jak Paryż - piękna, zachwyca zwłaszcza nocą.
Drugi mówi:
- Wagina mojej żony jest jak Londyn - zawsze taka wilgotna.
Trzeci:
- A wagina mojej żony jest jak Ciechanów.
Zapadła cisza. Pozostali dwaj patrzą na niego pytająco, wreszcie jeden
nieśmiało się odzywa:
- Ciechanów? A właściwie to co masz na myśli?
- No dziura... po prostu dziura...