Dodaj do ulubionych

okropny niejadek

31.05.10, 17:50
witam moj synek skonczył 3 lata i jest okropnym niejadkiem sniadanie
obiad czy kolacja to dla niego najwieksza kara poł bułeczki rano na
obiad 4 łyzki zupki lub pól ziemniaczka to wszystko w miedzy czasie
serek jakis owoc wieczorem jogurt i to wszystko co je przez caly
dzien.Poradzcie mamy jak zachecic go do jedzenia bo strasznie sie
martwie ze kazda proba sklonienia do posilku konczy sie placzem albo
wrzaskiem.Pomozcie


Obserwuj wątek
    • najma78 Re: okropny niejadek 31.05.10, 17:58
      Przeciez je, a to ze wg ciebie niewielkie ilosci to nie powod do zmartwienia.
      Widocznie mu wystarczy. Gdyby tracil na wadze, byl apatyczny, blady itp.
      moglabys sie zaczac martwic.
    • camel_3d ciesz sie... 31.05.10, 20:10
      o ile jest zywy i nie marudny..to masz raczej powod do radosci, bo ci nie utylje.
      a z czasem i tak zacznie jesc.
    • agnieszka_i_dzieci Re: okropny niejadek 31.05.10, 20:56
      Spróbuj skasować to jedzenie "w międzyczasie" i zobacz jakie będą efekty.
      albo odpuść w ogóle i niech je mało jeśli nie jest blady/wychudzony/anemiczny
      • bezak25 Re: okropny niejadek 31.05.10, 22:06
        wiola, to Twój synek je więcej chyba niż mój... Kuba ma niespełna 2,5 roku i na
        nadmiar apetytu nigdy nie narzekaliśmy suspicious ale teraz to jest masakra jakaś. Nie
        wiem ile zjada w żłobku, panie twierdzą, że coś tam je, ale jak jest w domu to
        nie chce jeść prawie nic, na śniadanie pół jogurtu naturalnego lub małą kromkę
        chleba z serkiem, czasem jakiś kawałek banana czy jabłka koło południa, obiad to
        już porażka - je tylko makaron z sosem i to nie zawsze, mięsa i warzyw nie
        cierpi, na podwieczorek jakieś Danio czy chleb tostowy z Nutellą i to też nie
        zawsze.
        Przestałam się już tym przejmować, nie chce jeść to nie. Jest żywy, pogodny,
        więc mam nadzieję, że nie odbije się to jego zdrowiu...
        • bezak25 Re: okropny niejadek 31.05.10, 22:07
          aaa, i nasz na szczęście pije soki, ale nic poza tym.
    • mama-ola Re: okropny niejadek 31.05.10, 21:58
      > poł bułeczki rano

      Pół bułeczki na śniadanie to jest ok. Ja nie jem więcej, a jestem
      10 razy starsza. Fakt, piję kawę z mlekiem, to też sycące. Ale Twój
      synek też coś pije do śniadania?

      > obiad 4 łyzki zupki lub pól ziemniaczka

      Nie jest to dużo, ale jakiś ciepły posiłek jest.

      > serek jakis owoc wieczorem jogurt

      Serek i jogurt to są marne produkty, właściwie słodycze. Już lepiej
      żeby nic nie jadł niż to. Słodkie zapychacze, gładkie w
      konsystencji, odbierające apetyt. Owoc rzecz jasna ok, o ile nie
      masz na myśli banana, winogron czy arbuza. IMHO njalepsze są
      jabłka smile

      Czy nie pominęłaś w opisie soków, chrupków czy biszkoptów?
    • misiupka1 Re: okropny niejadek 31.05.10, 22:12
      Wiesz co, ja bylam takim wlasnie niejadkiem... dotad pamietam jak strasznie
      meczylam sie z kazdym posilkiem, jak kazde sniadanie, obiad, kolacja to byly dla
      mnie meczarnie. Mama oczywiscie starala sie jak najbardziej mnie zachecac,
      karmila, wmuszala, prosila, ojciec krzyczal i robil awantury (bo dzieci w Afryce
      nie maja co jesc, ciezkie czasy w Polsce, a ty nie chcesz jesc!), witaminy i
      inne takie - na apetyt, ale nic nie pomagalo. Nie podjadalam miedzy posilkami,
      nie jadlam slodyczy, po prostu nie lubilam jesc, nie czulam glodu.
      Z mojej perspektywy - strasznie sie czulam gdy rodzice na mnie krzyczeli, ojciec
      wysylal mnie zebym jadla sama przy stole w kuchni, bo 'nie mogl na mnie
      patrzec', ja po prostu nie czulam glodu, nie chcialo mi sie jesc i nie moglam
      sie zmusic, zeby zjesc wiecej, a zjedzenie dwoch pol-kromeczek chleba zajmowalo
      mi godzine lub dluzej.
      Do tego zaczelam oszukiwac - przywolywac do siebie psa i dawac mu wszystko co
      sie dalo, gdy rodzice nie patrzyli, wychodzilam do toalety z pelna buzia i tam
      wypluwalam do kibelka, chowalam w ubraniach i zakopywalam pod smieciami w kuble
      na smieci w kuchni...
      mysle wiec ze zawsze i tak znalazlam jakis sposob zeby zjesc mniej niz mialam na
      talerzu, rodzice nic nie wskorali a na dodatek nauczylam sie oszukiwac i
      kombinowac. Mysle, ze dla dobra twojego synka, jesli wyniki badan krwi ma dobre
      i jest zdrowy, nie traci na wadze itd, powinnas postarac sie wyluzowac, pozwolic
      mu jesc tyle tylko ile chce, nie krzyczec. I zobaczysz czy to cos zmieni. Jesli
      nie, to przynajmniej wiedz, ze dziecko nie bedzie mialo traumy zwiazanej z
      przymuszaniem do jedzenia (ja do tej pory gdy sie zestresuje, to potrafie nic
      nie jesc), do tego wydaje mi sie ze mnie te wlasnie ceregiele jeszcze bardziej
      sprawialy ze czulam sie zdenerwowana i jadlam jeszcze gorzej.
      W koncu zaczelam jesc dobrze, i poczulam glod, gdy zaczelam uprawiac sport.
      Organizm zaczal sie sam upominac. Oczywiscie twoj synek jest zbyt mlody na
      'sport', ale pisze to, abys uwierzyla ze w koncu kiedys mu przejdzie i zacznie
      jesc porzadnie.
    • malgorzata_karolina Re: okropny niejadek 01.06.10, 13:32
      nie martw się, ja też myślę, że wkrótce mu minie i zacznie jeść. ja
      podchodze na spokojnie, w końcu nie może się dziecko samo zagłodzić.
      ważne jest, by jak przyjdzie mu ochota na jedzenie nie siegal wtedy
      po zapychacze, typu herbatnik, biszkopt, prażynka, chrupek, sok
      przecierowy, itp. a probowalas, byesci jedli wszyscy razem przy
      stole, nie przed telewizorem? nie wiem, jak jest u ciebie, ale
      czasem sie zdarza, że dziecko ogląda bajkę i jest całek pochłonięte
      i nie ma nawet czasu na jedzenie. a jak na prawde potrzebujesz
      zapewenienia, ze nic mu nie będzie, to polecam multisanostol. to
      witaminy, ktore polecial mi farmaceutka. I właśnie to się u nas
      sprawdziło. Ja nawet teraz je daję mojej Agnieszce. Nie tylko dają
      witaminy i wapń (bałam się, że właśnie ich brak będzie największym
      problemem z niejedzenia), ale też poprawiają aptetyt i Aga je
      chętniej, niż kiedyś. Spróbuj smile pozdrawiam Cię!
    • ola_mi Wiola 01.06.10, 13:54
      tez jestem mamą 3-latka (skończył w styczniu). Jeszcze do niedawna
      tak samo jak Ty przeżywałam jego niejedzenie lub jedzenie nie w
      takiej ilości jaka ja bym sobie wyobraziła, albo jaka pochłaniaja
      inne dzieci.
      W końcu zrozumiałam że dzieciak to nie tucznik. Jeżeli jest wesoły,
      bawi sie, ma dobre wyniki (morfologia), to tyle najwidoczniej jest
      mu potrzebne. Mnie najbardziej bolałao, nie to że on mniej je, ale
      to że ja sie nagotuję i musze wyrzucić. Wiecznie miałąm schizę, co
      będzie jak on mi zgłodnieje w czasie spaceru, bo obiadu nie zjadł
      tyle icle chciałam.

      Wiola musisz zaufac dziecku. I wiesz co Ty nie masz niejadka.
      Niejadek, to dziecko które tylko patrzy na jedzenie, wybrzydza z
      wszytkim. A Twoj synio je. Je mniej niz inne dzieci, ale tye ile mu
      potrzeba, do urwisowania.
      Pozdrawiam i żeyczę duzo sił smile
    • mikams75 Re: okropny niejadek 02.06.10, 16:25
      w sumie to nie jest malo - taki serek jest bardzo sycacy, owoc - zalezy ile i
      jaki ale jak wciagnie np. calego banana czy jablko to moze mu na pare godzin
      wystarczyc.
      Przeanalizuj dokladnie to jedzenie w miedzyczasie bo wg mnie on nie jest wcale
      glodny, bo przez jedzenie miedzy posilkami nie zdarzy zglodniec.
      A co pija? Soki? Herbatki rozpuszczalne?
    • kakolinka79 Re: okropny niejadek 02.06.10, 16:47
      Witam. Właśnie siedzę i rozmyślam o moim 2 latku, że już nie mogę znieść
      tego jego niejedzenia. Postanowiłam wejść na forum i poszukać czegoś na
      ten temat. No i proszę na samym początku widzę Twój post "okropny
      niejadek". Szczerze, to mój synek jeszcze mniej je niż Twój. Tak naprawdę
      to już połowa 3 miesiąca mija jak je tylko mleko i kaszkę na mleku, no
      jeszcze nieraz zje ze 4 łyżeczki jogurtu naturalnego i jajko na miękko.
      Dziś np.zjadł tylko o 7 rano kaszkę na mleku wypijając ją z butelki i o
      około godz. 11.00 ze 3 gryzy banana. Gdy przyszedł czas objadu ok. 13.30 i
      postawiłam miseczkę z zupką to dostał furii i płakał tak długo, że aż z
      tego płaczu zasnął.Płacząc domagał się mleka smilePo obudzeniu nadal nic nie
      przełknął. Na odgrzaną zupę nawet nie spojrzał . Lekarz mówi, że tak
      niektóre dzieci mają. Mój ma jeść conajmniej 2 jajka na tydzień, żeby
      żelazo było ok. Nie wiem jak ja dłużej to zniose, bo naprawdę się martwię.
      Chociaż jak czytam posty innych to powinnam wyluzować. No, ale co, dawać
      do jedzenia tylko mleko i kaszkę? Tylko jak długo tak można?
      • mama_kotula Re: okropny niejadek 09.06.10, 01:38
        CytatSzczerze, to mój synek jeszcze mniej je niż Twój. Tak naprawdę
        to już połowa 3 miesiąca mija jak je tylko mleko i kaszkę na mleku,


        Ha. Kolejny przykład fenomenu polskiego "niejadka", czyli "kasza to nie jest
        jedzenie".
        Zjedz sobie, Kakolinko, butlę kaszy, a potem do tego pół banana (weź jeszcze pod
        uwagę, że dziecko ma żołądek nieco mniejszy niż twój) - zobacz, po jakim czasie
        będziesz głodna i wyciągnij wnioski.
        • bacha1979 Re: okropny niejadek 10.06.10, 09:03
          kotulu, my odstawiliśmy jakiś czas temu właśnie butle- kasze i mleko- wszak
          panna ma 2,5 rokutongue_outtongue_outtongue_out, byłam pewna, ze po tym będzie jeść dużo więcej i guzik.
          Mam nadziej, ze to wina upałów...
          • riona1 Re: okropny niejadek 10.06.10, 12:17
            Niestety to prawda - dziewczyny mają rację z niejadkami. U nas
            zdarza się że tylko rano kaszka i koniec menu. Ciesz się że w ogóle
            coś jednak je.
    • mutti.1 Re: okropny niejadek 02.06.10, 17:31
      Proponuje Ci zrobic badania.
      Moj 2,5 latek do niedawna jadal podobnie, a nawet mniej. Przybieral na wadze,
      wiec nikt nie widzial problemu i wszyscy na okolo twierdzili, ze jestem
      przewrazliwiona i wymyslam. Mi jednak to "niejedzenie" nie dawalo spokoju i
      najpierw zrobilam, na wlasne zadanie, badanie krwi, wyszlo troche niskie zelazo,
      ale pediatra dalej nie widziala powodu do interwencji. Zaryzykowalam raz jeszcze
      i zrobilam badanie kalu. Wyszlo Helicobacter, dostal 2 antybiotyki i po tej
      kuracji moje dziecko zaczelo zdecydowanie lepiej jesc. Nie jest to jeszcze
      szczyt moich marzen, ale bez porownania z tym co bylo jeszcze jakies 2 miesiace
      temu. Momentami sam upomina sie o jedzenie, co jest dla mnie czyms nie do
      opisaniasmile))
      • wiola19714 Re: okropny niejadek 08.06.10, 21:39
        Dzieki dziewczyny bardzo mi pomogłyscie.dzieki bardzo jeszcze raz
        skoro mówicie ze samo sie nie zagłodzi to poobserwuje to jego
        niejedzenie jeszcze troszke a jesli tak bedzie na dłuzsza mete to
        moze zrobie te badania bo u mnie jest problem picia pół szklanki na
        dzien albo na dwa dni wiec mój syn nie je nie pije a chodzi i....to
        zart oczywiscie ale problem nie jest taki błachy.Pozdrawiam
        serdecznie i dziekuje za rady

    • epreis Re: okropny niejadek 09.06.10, 01:24
      oj, to nie tak źle...
      mój na widok czekolady potrafił drzeć japę bo to przecież też jedzenie ;D

      co zrobić?!nic...odpuścić..
      nie przejmować się...
    • mama_vinca Re: okropny niejadek 09.06.10, 09:21
      zasada nr jeden- przerwa miedzy posilkiem 3-4h(zadnych przekasek),
      zasada nr dwa - jesli dziecko nie chce zupy, dac cos innego np. kasza
      gryczana, jeczmienna jaglana, makaron(moj uwielbia polamane
      spagaetti) itp. z sosem(moje dziecko kategorycznie odmawia zup),
      zasada nr trzy - dac widelec, lyzeczke do lapki i pozwolic na
      SAMODZIELNE jedzenie.U nas odkad syn je sam ma o wiele lepszy
      apetyt.Nie czuje mojej presji,nie czuje ze mi zalezy zeby zjadl, ja
      zajmuje sie czyms innym gdy on je, nie zwracam na niego uwagi. Jesli
      nie chce zabieram talerz, kolejny posilek oferuje za dwie, trzy
      godziny.
      Ten system dziala, bo sama mialm niejadka.Kiedys gdy nie chcial obadu
      zabieralam szybko talerz teraz gdy zaczyna marudzic, pytam go czy nie
      chce juz i czy mam zabrac talerz a on wtedy odrazu zabiera sie do
      jedzenia, bo wie ze bedzie chodzil glodny.Wiem , ze na taka nauke
      potrzebny jest czas ale warto wiec probujcie.Dziecko to maly
      psycholog i trzeba wiedziec jak go podwjsc. Powodzenia.
    • deela Re: okropny niejadek 10.06.10, 02:31
      coś tam je więc daj dziecku spokój
      wiesz co to jest niejadek? pól kromki chleba rano
      koniec menu
      • epreis Re: okropny niejadek 10.06.10, 08:38
        nie, niejadek to jeden mały danonek jako jedyny posiłek w ciągu 3 dni i woda big_grin
        • dorotatop Re: okropny niejadek 10.06.10, 09:02
          no nie żartujcie że dziecko potrafi tyle zjeść jak mały danonek na dzień albo
          mała kromeczka przecież to jest nierealne dziecko by nie wyżyło na tym mój też
          kiepsko je napewno nie tyle ile bym chciała no ale ładnie waży wiec sie nie
          martwie narazie
          • epreis Re: okropny niejadek 10.06.10, 12:24
            jak najbardziej realne...
            gdy pierwszy raz odwalił mi taki numer,nawet czekoladę mu dawałam,żeby tylko COŚ zjadł, a on i tak się darł i nie chciał..
            po 3 dniach dał się namówić na danonka, jednego,małego...
            4 dnia zjadł odrobinę zupy i ugryzł kanapkę...
            po tygodniu takiego "jedzenia" wpierniczał wszystko co zobaczył, co mu dałam bo nagle zgłodniał...

            kilka razy przerabiałam takie akcje.
            uwierzysz w roczniaka który żyje tylko na piersi?!TYLKO!
            też przerobiłam, dopiero po ponad roku mogłam wprowadzić inne posiłki,wcześniej było stanowcze NIE.
            • deela Re: okropny niejadek 11.06.10, 02:07
              ależ realne realne
              jak epreis napisała cholernie realne
              mój takie numery odwalał co jakieś dwa tygodnie przez 3-4 dni, winowajcą była
              przed wit d3 (dziękujemy wam durni pediatrzy) a co za tym idzie jadłowstręt totalny
              danonek? ano jadł przez jakiś m-c potem wrzeszczał na sam widok
              zresztą co tam pół kromki chleba jak on potrafił dwa dni nie jeść i żyć
              wyłącznie mocno rozcieńczonym syropem, wtedy ja go trzymałam on wrzeszczał a ja
              mu wpychałam słoiczki dla 4 m-cznych niemowląt (jak miał coś koło roku)
              jak kiedyś żarłam zupkę chińska a on sam z własnej woli podszedł i chciał
              spróbować - to go karmiłam potem zupkami chińskimi ale to też z m-c
              zresztą co ja przeszłam to moje, kto tego nie przeżył nie zrozumie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka