11.01.11, 17:19
Mój syn zaczyna chodzić, czas na porządne buty. Jakie firmy są waszym zdaniem warte polecenia a czego unikać? Jakie fasony bucików się najlepiej sprawdzają: sznurowane, na rzepy? Na co zwracać uwagę przy wyborze butów?
Obserwuj wątek
    • semi-dolce Re: Buciki 11.01.11, 20:27
      Po pierwsze buty kupuje sie wówczas, gdy dziecko juz umie chodzić, a nie dopiero zaczyna. Po drugie nie napisałaś jakie buty chcesz kupić? Domowe? Na tych się nie znam, po domu chodzimy boso. Kozaki? U nas najlepiej sprawdzaja sie ecco i geoxy. Półbuty na wiosnę? Dla mojego syna najlepsze są geoxy.

      Ważne by buty nie były sztywne, by miały w miarę miękka podeszwe, by nie usztywniały za bardzo stopy jak to ma miejsce w obuwiu ortopedycznym. Na teraz ważne by były ciepłe, oddychajace i nieprzemakalne.
      • izabelka55 Re: Buciki 11.01.11, 22:18
        W domu chodzimy w skarpetkach, a pierwsze buciki mojego synka były ze zdrowej stopki chyba roczki się nazywały - super są smile podeszwa miękka, zginała się, więc nic nie ograniczały ruchu stopy, ze skórki, za kostkę (ale to było jesienią) kosztowały ok 110zł wink
        • ancymon123 Re: Buciki 12.01.11, 10:05
          Przyznaję, że od początku kupowałam buty używane (w bdb stanie, niepowyginane itp.). Nic się synkowi nie popsuło od tego. Wolałam kupić bardzo dobre marki, a nie byle co choć nowe. I tak, mój chodzi w Ecco, ew. w Bartkach- jeden model trzewików, miał raz Magurę.
          Z fajnych i nie tak drogich butków polecam DAWID.
    • 18_lipcowa1 Re: Buciki 12.01.11, 10:13
      ja kupiłam kozaczki antylopy i jestem zadowolona
      córa ładnie w nich chodzi, są lekkie, mają tylko troszkę usztywniony zapiętek, są miękie, ze skóry na zewnątrz, w środku mają ciepłego królika, zapinane na zamek i dodatkowo wiązane
    • aniasa1 Re: Buciki 12.01.11, 10:46
      [/img] [/url]

      Temat wałkowany tysiac razy. Sa 2 szkoly. Ja po doswiadczeniu na wlasnym synku jestem zdecydowana przeciwniczka chodzenia boso lub na miękiech podeszwach. Niestety rok temu posluchalam takich opini i teraz mamy duzy problem. Synek tylko przez 3 m-ce chodzil w miekkich i 2 m-ce stenia przy meblach, kostki strasznie polecialy do srodka. od 7 m-cy chodzi w tych bardzo wysokich Bartkach na rzepy i widze duzo poprawe. pewnie nie uda sie skorygowac calkiem juz nigdy, choc wciaz mam nadzieje. dodam tylko ze od pierwszych prob stania chodzilismy do ortopedy ktory twierdzil ze jest ok, ze to w normie. Jednak cos mnie niepokoilo i po 3 wizycie zmienilam lekarza..... Tak wiec jestem wielką zwoleniczka twardych podeszw i wysokich usztywnionych bucikow. A-ha moj synek szczuplutki wiec waga tu nie miala wplywu
      • ancymon123 Re: Buciki 12.01.11, 10:51
        Buciki dobrze trzymające kostkę i na "normalnej" podeszwie. To oczywiste.
        Buciki na miekkiej podeszwie jako ozdoba, do wózka. A także do raczkowania mogą być, też raczej jako bajer. Bo lepsze do raczkowania są skarpetki z ABS po obu stronach stopy (sterntaler).
        • leneczkaz Re: Buciki 12.01.11, 13:26
          > Buciki dobrze trzymające kostkę i na "normalnej" podeszwie. To oczywiste.

          To jakaś stara szkoła. Wcale nie muszą trzymać kostki. Mają być porządne, oddychające, a podeszwa musi 'dać się wyginać w rękach'.
          • ancymon123 Re: Buciki 12.01.11, 13:35
            Ja nie patrzę na żadne szkoły, nie czytam żadnych gazetek dla mam. Kupuje po prostu buty markowe, uznane na rynku. I wierzę, ze producent stosuje sie do zaleceń "medyków", już sama nie wymyślam teorii. A że zauwazyłam, że są to buty wyższe, nie adidaski czy klapki, i mają "normalną" podeszwę to taka jest dla mnie oczywista oczywistość smile
            A używane kupuję, bo wole dać 70 zł za używane Ecco, niż za nowe plastikowe CCC.
            • mikams75 Re: Buciki 13.01.11, 08:25
              a ja wole kupic skorzane nie-ecco na wyprzedazy za 100.
              Uzywanych butow, nawet w bardzo dobrym stanie, nie kupilabym sobie a tym bardziej dziecku. A czy uzywane buty zaszkodza czy nie to mozna ewentualnie odkryc za pare lat.
            • leneczkaz Re: Buciki 13.01.11, 13:42
              No noo, ale chodziło tylko o t kostkę, że to potem wywołuje nienaturalny chód dziecia. A markowe niestety drogie ale dobre. Też kupuję skórzane, oddychające. Choć najczęściej adidaski
    • karro80 Re: Buciki 12.01.11, 12:42
      w sumie najlepsze są adidasysmile ale musza być miękkie, zapiętek nie to, że sztywny, ale stabilna pietka, zginać się w 1/3 długosci. Najlepiej nie usztywniające kostki, chyba, ze dziecko ma stwierdzoną wadę przez ortopedę i specjalnie(idealnie)dobrane przez niego buty i wkładki.
      Stara szkoła do mnie nie trafiawink, choć tak nam nasza (dobra)lekarka od reh zalecała - skonsultowałam u 2 ortów i młoda uczyła się chodzić na boso po piasku i trawie(lato było oczywiście)teraz biega głównie boso po domu, buty na zimę ma nawet nie za kostkę, bo po ostatniej zimie było do d.
      • twitti Re: Buciki 12.01.11, 13:20
        Ja mialam przez te dwie szkoly duzy dylemat jesli chodzi o buty. Kazdy ma inne zdanie.
        Moje zasady przy wyborze obuwia:
        - tylko nowe buty, jestem przeciwnikiem uzywanych butow przez dzieci (przez doroslych z reszta tez), chocby nie wiem jak krotko byly uzywane
        - miekka podeszwa, ktora mozna zginac
        - tylko rzepy
        - na tyle sztywne buty , zeby stopy sie nie wykrzywialy, ale na pewno nie typu gipssmile adidasy to chyba jak juz sprawnie opanuje chod.

        Ja mojej corce pierwsze buty kupilam jak juz na tyle potrafila chodzic, zeby mogla wyjsc na ulice. Tak wiec dosc wczesnie. Byla o jesien, wiec byly to trzewiki.
        takie:
        www.renbut.pl/fotkiduze/13-269b.jpg
        Na zime kupilam jej takie:
        www.mazurek-buty.pl/popups/Products.php?foto=tlo1.png&products=510
        Ale jedno powiem, dziecko ktore nie chodzi jeszcze zbyt stabilnie, w kozakach bedzie slabo chodzic. Moja na poczatku w kozakach slabo chodzila, bo byly za wysokie. Moze tez troche za duze jej kupilam.
        Tak wiec ja bym chyba poczekala z nauka chodzenia na dworzu do wiosny.
        • maciejska Re: Buciki 12.01.11, 13:38
          ja dokładnie jak twitti z jednym wyjątkiem. Jedyne co zmienię przy drugim dziecku to zamiast rzepów będą sznurowane. Co prawda ich założenie zabiera więcej czasu ale swoje pierwsze geoxy na rzepy synek zgubił na spacerze...tzn. odpiął i po bucie.
          Teraz jak już sam zakłada to oczywiście tylko rzepy smile
          • twitti Re: Buciki 12.01.11, 13:58
            To prawda z odpinaniem rzepsmile moja corka tez non stop je odpina. Czasem swira mozna dostac. Ale nie mialabym sily biegac za nia i wiazac sznuroweksmile ale kiedys pewnie sprobujemy, zeby mogla sie chociazby nauczyc sama wiazacsmile
        • karro80 Re: Buciki 12.01.11, 13:53
          > - na tyle sztywne buty , zeby stopy sie nie wykrzywialy, ale na pewno nie typu
          > gipssmile adidasy to chyba jak juz sprawnie opanuje chod.


          A niesmile adidasy jako pierwsze buciki przez ortopedę polecone, a drugi mi potwierdził - młoda wcześniak z ówczesnie wiotką stopą(cokolwiek to znaczywink) - chyba nawet nasz "gazetowy guru" Zawitkowski proponuje adidaski.
          • twitti Re: Buciki 12.01.11, 14:01
            a adidasy roznia sie czyms od miekkich kozakow?chodzi mi o sposob stawiania stop obu.bo ja miam takie w domu z h&m, cos w budowie jak emu. Jak corka w nich chodzi to strasznie wykrzywia stopy. Dlatego balabym sie ze w adidasach tez tak bedzie. W innych butach jest dobrze. Moze to kwestia tych miekkich kozakow.
            • karro80 Re: Buciki 12.01.11, 14:12
              hm na swoim tylko widziałamwink - młoda nie wykrzywia nóg w adidasach, ale muszą być naprawdę miękkie i dopasowane(tylko dość stabilna pięta) -raz kupiłam takie"sztywniackie", choć niby ze skóry i było źle. U nas źle jest w każdych butach za kostkęsad myślę, ze za rok za dwa jak stopa i reszta się wzmocni będzie spokojnie mogła nosić jakieś kozaki, czy buty za kostkę, bo zimą to po prostu wygodne na na śnieg. Na razie daje radę w skorzanych krótkichwink

              Butki powinny być coś jak większośc elefantenów tych pierwszych, fajny model miał tez reebok - to były jej pierwsze buty. Ale tak jak pisałam, nie wszystkie adidasy będą dobre - ja kupiłam 2 pary butów które młodej zaszkodziły(na szczęście szybko się naprostowało) jedne adidaski, jedne kozaki - niby miękkie -zanim się nauczyłam co jej pasuje oceniać "od pierwszego kroku".
              • twitti Re: Buciki 12.01.11, 14:14
                Wlasnie ciekawa jestem z tymi adidasami. Na pewno fajniej wygladaja na nogach niz takie trzewiczki. I tak na prawde na wiosne beda bardziej przewiewne niz trzewiki.
            • leneczkaz Re: Buciki 13.01.11, 13:44
              Nie nie.. Nigdy nie kupuj emu- podobnych. To prosta droga do patologii stopowo- chodowej wink.
              Mój nosi adidasy od początku i wszytko ma proste. Ale najłatwiej to zmierzyć w sklepie i zobaczy jak młoda chodzi.
    • dama_2010 marka obuwia nie ma znaczenia 13.01.11, 13:12

      Po przeczytaniu wiekszosci watkow przychylam sie do opinii:

      - na boso owszem ale po piachu i trawie - nie po twardej podlodze
      - tylko nowe buty i tylko skorzane
      - za kostke do 3 roku zycia (choc latem sama ta zasade lamalam z uwagi na upal)
      - obowiazkowo usztywniony zapietek
      - niestety podeszwa nie miekka - musi sie uginac ale z lekkim oporem
      - sposob zapiecia - wszystko zalezy od Ciebie - sznurowane lepiej umocuja stope ale sama to robisz u dziecka, rzepy sa fajne bo dziecko moze sie obsluzyc ale obowiazkowo trzeba mocno sciagac (i tez musisz to kontrolowac), suwak - nic nie przytrzymuje...

      powyzsze zasady nie obowiazuja przy butach zimowych (za wyjatkiem zapietka).

      Zgadzam sie takze z tym, ze profilaktyke w postaci obuwia stosuje sie jak dziecko juz smiga smile
      ___________________

      Nachodzilam sie z dzieckiem po ortopedach i co inny to inne zdanie. Az trafilam do achillesa - tam pokazuja na specjalnym lustrze czy dziecko ma plaskostopie, mierza dlugosc stop (czy rowno rosna), mierza cos przy kolanach, sprawdzaja postawe i kregoslup. Pani pokazala mi wady palcem i dopiero je wtedy 'przejrzalam na oczy'. Zdanego wciskania kitu - samemu sie widzi co i jak.

      Po dzis dzien mam problem z zakupem odpowiedniego obuwia i przyznaje, ze marka nie ma kompletnie znaczenia bo i Geox i Bartek i kazdy inny wypuszcza i dobre buty i buble. But sprawdzam tez w srodku reka czy nic nie wystaje i jest dobrze uszyty. Aktualnie corka nosi wkladke korygujaca i to tez utrudnia poszukiwanie wlasciwego obuwia. Takze nie marka a dany wyrob determinuja w tej chwili moj wybor.

      Ale Ty masz jeszcze czas. Poki co pilnuj, zeby dziecko nie siadalo w pozycji 'zaby' (nogi w kolanach , wygiete do tylu).
      • twitti Re: marka obuwia nie ma znaczenia 13.01.11, 13:29
        a moim zdaniem i mieksza elastyczna podeszwa tym lepiej, bo wtedy dziecko lepiej czuje podloze, moze na palcach stanac itd
      • leneczkaz Re: marka obuwia nie ma znaczenia 13.01.11, 13:49
        Płaskostopie u roczniaka to jest fizjologiczne. Jak Ci pani doktor nabrała na wkładki dla malucha to po porostu znalazła następną naiwną coby za wizytkę ze 100zł zgarnąć i pewnei jeszcze swój produkt wcisnąć.
        • dama_2010 Re: marka obuwia nie ma znaczenia 13.01.11, 14:04
          Nigdzie nie napisalam, ze moje dziecko ma rok smile Ma 5 lat i wkladki nosi od 2 lat.
          Badanie w achillesie nic nie kosztuje - wkladki i buty owszem. Szwagierka chodzi z 2 dzieci - jedno (starsze) nosi wkladki a drugie ma nozki i postawe idealna a chodzi w zniszczonych butach po starszej siostrze.
          Bedac na kontroli nie bylo wskazan do wymiany wkladki - zatem zaproszono mnie jak corce jeszcze urosnie noga (dostalam tez cwiczenia do domu a nie kontakt na renomowana klinike rehabilitacji wad postawy). Uczciwe podejscie skutkuje renoma tej placowki i nie kazdy wychodzi stamtad z wkladkami.
          Nie wiem skad u ludzi bierze sie notoryczne przeswiadczenie o zlej woli innych...

          A na koniec.
          Wszystko zalezy od danego dziecka - jedne dzieci rosna sobie zdrowo, choc rodzice kompletnie nie przejmuja sie ani obuwiem ani profilaktyka - inne dzieci koslawia nogi i kolana (a potem leci kregoslup) choc rodzice dokladaja najwiekszych staran aby tego uniknac.
          Bardzo trudno w tym wszystkim zachowac 'szablon postepowania' i wszystkie tutejsze wypowiedzi na pewno sa zyczliwe ale nie wszystkie przyniosa taki sam efekt dla dziecka zalozycielki watku.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka