Dodaj do ulubionych

Do mam dzieci chorych na astme

24.02.11, 20:09
Dzisiaj bylam z moim synem (ma 5 lat) na kontroli u pediatry. Pare dni temu był chory na ostre zapalenie oskrzeli. A dzisiaj pan doktor powiedział, że podejrzewa mojego syna o astme oskrzelową. Jestem załamana. Ja i mąż nie jestesmy alergikami. Mały w ciągu swego życia był 3 razy chory na oskrzela i miał 4 katary. A tak na nic nie choruje. Skąd ta astma?
Na razie ma brac w syropie co 12 godz.KETOTIFEN WZF a za 3 miesiace dostanie skierowanie na testy skórne.
Boje sie u niego kolejnego zapalenia oskrzeli. W czasie tej choroby ma męczący suchy kaszel połączony ze świstem. Nie gorączkuje. Ma płytki oddech.
Proszę napiszcie jak sobie radzicie z dziećmi chorymi na astme oskrzelową? Na co należy zwrócić szczególną uwagę. Na razie jestm zielona jeśli chodzi o astme.
Dziękuje.
Obserwuj wątek
    • slonko1335 Re: Do mam dzieci chorych na astme 24.02.11, 20:12
      też byłam załamana, a tak naprawdę przy odpowiednich lekach i odrobinie doświadczenia kiedy trzeba je zapodać to pikuś. Od pierwszej wizyty u pulmonologa dziecko przestało chorować nareszcie bo wcześniej, eh....
      Na Twoim miejscu wybrałabym się jednak do pulmonologa w celu diagnostyki w kierunku astmy.
      • czerwona_roza1972 Re: Do mam dzieci chorych na astme 24.02.11, 20:49
        Czy do pulmologa trzeba miec skierowanie. Bo na razie pediatra chce sam leczyc , nie za bardzo chce skierowac syna do innego lekarza. Może dlatego że to jest dopiero początek?
        • czerwona_roza1972 Re: Do mam dzieci chorych na astme 24.02.11, 20:51
          czerwona_roza1972 napisała:

          > Czy do pulmologa trzeba miec skierowanie. Bo na razie pediatra chce sam leczyc
          > , nie za bardzo chce skierowac syna do innego lekarza. Może dlatego że to jest
          > dopiero początek?

          Przepraszam miało byc " CZy do pulmonologa
        • slonko1335 Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 07:45
          tak do pulmonologa potrzebne jest skierowanie i sugerowałabym znalezienie pulmonologa-alergologa w jednym.
        • slonko1335 Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 08:00
          Jak Wasza pediatra leczy zapalenia oskrzeli? Może ma specjalizację z pulmonoloigii i dlatego nie widzie potrzeby specjalisty a może ma odpowiednią wiedzę.
        • w_miare_normalna Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 11:43
          Tak, potrzebne jest skierowanie.
    • kasia123m Re: Do mam dzieci chorych na astme 24.02.11, 21:56
      witaj w klubie...mam dokladnie taka sama sytuacje....moj syn 4 lat 3 miesice..4 wirusowka od wrzesnia....jedna we wrzesniu z dusznoscia....dostal na pogotowiu dexawem i berodual i przeszlo...reszta wylczona wziewami...i teraz od niedzieli sychy kaszel...w pon wieczor dusznosc..na pogotowiu wpisali atak astmy..dostal zastrzyk,berodulal...dostalam leki do domu we wtorek rano berodual i nadal dusznosc...po 3 godzinach podalam drugi raz bo swistal przy dechu...bylam przerazona...fakt ze moze zamala dwake dostal bo 5 kropli a wazy 20kg ale kurde zeby nieminelo....testy mamy 18 marca bo sama wczesniej zamowilam termin bo mmy grzyba na suficie od maja....mial juz testy jako dwulatek ale wtedy nic niewyszlo....acha i we wtorek wieczor dostal 38 stopni goraczki wiec znow na pogotwoie i ntybiotyk klacid....od maja jestesmy na flixotidzie..jak sa choroby to dolanczany byl ventolin...przechodzilo..lekarz prowadzacy mowil..to nadreaktywnosc...wiekszosc przedszkolakow to ma...wyrosnie....ale po tych teraz dusznosciach zaczynam watpic...oddech plytki chyba zawsze mial....zawsze sie skarzyli ze trudno go osluchac...juz sama nie wiem co o tym myslec...dzis rano w tv mowili ze szpitale przeladowane dziecmi z zapaleniem oskrzeli i pluc z dusznosciami..ze wirus jakis...ale ja wolalbym to sprawdzic niz znow gdybac...
      • aljoszka Re: Do mam dzieci chorych na astme 24.02.11, 22:24
        U moich też się tak zaczynało, obydwaj mają astmę., byli stałymi bywalcami szpitali głownie zap oskrzeli z dusznością..ale dzięki leczeniu praktycznie już o tym zapomnieliśmy i moje dzieci już od dawna nie chorują.
        Astma to nie wyrok, teraz już wiekszość dzieci ją ma, grunt,żeby zacząć szybko leczenie, a wtedy naprawdę da się z tym żyć.
        • dianaro Re: aljoszka 25.02.11, 09:14
          Mozesz coś więcej napisać jak przebiegało leczenie Twoich synów? Piszesz, że od dawna nie chorują - co podawaliście i w ogóle jak to wyglądało?
          Mój syn obecnie 3 lata i 10 miesięcy w marcu ub.r. trafił po raz pierwszy do szpitala z obustronnym zapaleniem płuc i dusznościami - od tamtej pory mamy podejrzenie astmy i w tym kierunku przebiega leczenie. Obszernie pisałam o tym na forum alergie. Dodam tylko, że od roku syn przebył w sumie 3 zapalenia płuc i 4 zapalenia oskrzeli, do tego dochodzi świszczący oddech. Od października ub.r. jest na stałe na Pulmicorcie, do którego w przypadku zapaleń jest na 3 tygodnie włączany Berodual. Chodzimy prywatnie do pulmonologa, bo do państwowego się dostać graniczy z cudem. Lekarz nas uspokaja, że astma wczesnodziecięca odpowiednio leczona to nie jest groźna choroba i da się z tym żyć i nie jest uciążliwa. Tyle, że ja obawiam się, że przez tę chorobę syn nie będzie mógł chodzić do przedszkola (od września nasz bilans obecności to w sumie 9 dni, a reszta to siedzenie w domu), aktywnie spędzać czasu na dworzu, bo się szybko męczy i ciężko mu się oddycha i generalnie uważać na siebie. Wierzę z drugiej strony, że z wiekiem choroba się cofnie i nie bedzie po niej śladu - moja mama mówi mi, że jak ja byłam małym dzieckiem to non stop chorowałam na zapalenia oskrzeli, a teraz nie pamiętam kiedy miałam zwykłe przeziębienie - tyle, że ponad 20 lat temu niewiele się słyszało o astmie czy alergii, teraz co drugie dziecko to astmatyk i alergik.
          • aljoszka Re: aljoszka 25.02.11, 15:44
            Mój starszy syn pierwszy raz trafił do szpitala z obturacyjnym zapaleniem oskrzeli z dusznością, gdy miał 2,4. Wcześniej zdrowe dziecko, zero objawów alergii.
            No i wtedy się zaczęło, nawracały te oskrzela, albo płuca,raz były duszności, raz ich nie było...czyli tak do końca też nie wiadomo było co to.
            Wtedy pamiętam,ze dostawał też głównie Pulmicort i Berodual. Między 3 a 4 rokiem życia, trafiliśmy do poradni Pulmonologicznej w IMID. Wtedy wyszły nam pierwsze testy skórne : głównie trawy,brzoza, grzyby, pleśnie, sierść.
            Przeszliśmy na stałe na Flixotide i Singulair i oczywiście antyhistamina Zyrtec lub inny, zalezało od pory roku. Ostatni raz leżałam z nim w szpitalu, gdy miał 4 lata, czyli 4,5 roku temu..
            Nagle zacżał się robić odporny, nie wiem czy to kwestia leków, czy też wyrastania, ale przestał chorować. Alergie te co miał, ma oczywiscie nadal, aktualnie się odczulamy. Nie pamiętam już kiedy miał duszność, ale bardzo dawno...a był zdiagnozowany jako "cięzki" astmatyk.
            Te wszystkie alergie przeszły mu w objawy spojówkowe i katar sienny.
            Z młodszym natomiast jest inna historia, bo on jest alergikiem pokarmowym od urodzenia i od początku był już pod opieką też pulmonologiczną, no ale gdy miał 10 miesięcy wylądowaliśmy również na oddziale z obrturacyjnym zap oskrzeli ;/, do 2 lat też mu tak nawracało i od tamtej pory też już cisza.( ma teraz 4 lata)..Aktualnie jest na Flixotide, Zyrtecu i Singularze - wszystko to przyjmuje na stałe.
        • w_miare_normalna Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 11:50
          aljoszka a co kiedy lekarz nie potrafi trafić z lekami ?
          I dzieciak choruje średnio co 1,5 miesiąca ?


          Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
      • w_miare_normalna Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 11:49
        kasia123m napisała:

        >testy mamy 18 marca bo sama wczesniej zamowilam termin bo mmy grzyb
        > a na suficie od maja..

        to już wiesz dlaczego Ci dzieciak choruje.
        My mieliśmy grzyba w pokoju. Zalała nas sąsiadka 2 dni po remoncie. Popsikaliśmy to miejsce specjanym preparatem, zeskrobaliśmy go i .. okazalo się, że byl niedokladnie zeskrobany dlatego mloda chorowala. natychmiast zostal zeskrobany dokladnie i zamalowany.

        ..
        > .acha i we wtorek wieczor dostal 38 stopni goraczki wiec znow na pogotwoie i nt
        > ybiotyk klacid..

        od pol roku jestem na pogotowiu przynajmniej raz w tygodniu. tyle, że lekarze lubia zwalac wine na astme.
        jak mi sie mloda dusi i osluchowo nie nie wykazuje to zaraz lekarz stwierdza ze to nasilenie astmy.

        ..od maja jestesmy na flixotidzie.

        my od stycznia

        .jak sa choroby to dolanczany
        > byl ventolin.

        moja jest inhalowana od 7 miesiaca zycia i nie ma miesiaca kiedy nia bylaby chora, takze te nebulizacje pomagaja tylko wtedy kiedy ma atak dusznosci

        ..wiek
        > szosc przedszkolakow to ma...wyrosnie....ale po tych teraz dusznosciach zaczyna
        > m watpic...oddech plytki chyba zawsze mial....zawsze sie skarzyli ze trudno go
        > osluchac..

        moj brat ma 19 lat i do dzis ma silne ataki astmy

        .
      • dorek3 Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 20:35
        Berodual się daje po 1 kropli na każdy kg masy ciała. Moi obaj (jeden astmatyk, drugi z nadreaktywnością) z zapaleniem oskrzeli teraz. Jeden na wziewach a drugi niestety na antybiotyku. W infekcjach trzeba radykalnie zwiększać dawki u astmatyków bo inaczej nie wyleczysz tylko się nadkaziu.
    • w_miare_normalna Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 11:42
      Ehh powiem Ci, ze nie jest łatwo. Moja córka zapalenie oskrzeli ma co 1,5 miesiąca, a zapalenia płuc miała 3. Ostatni antybiotyk 5 grudnia (zap. sokrzeli ze świstami na płucach) oraz 10 stycznie kolejny antybiotyk (zap. oskrzeli ze świstami) oraz zastrzyk z dexavenu.
      Każe zwykłe przeziębienie przeradza się w zapalenie oskrzeli. Na stałe już młoda bierze 4 razy dziennie inhalacje w nebulizatorze oraz na noc montest, auerius i ketotifen (ma 2,5 roku). jak jeszcze dojdzie jakiś katar, ale kaszel to już jest masakra bo do tych leków dochodzi antybiotyk itd. Co Ci mogę powiedzieć, należy bacznie obserwować dziecko, przy każdej infekcji lecieć do lekarza. U dzieci astmatyków bardzo szybko infekcja się rozwija. I co najważniejsze- nie używać maści rozgrzewających oraz olejków eterycznych, tego astmatycy nie mogą.W razie jakiś pytan odpowiem bo tak samej to nie wiem co pisać. Przez te 2,5 roku przeżyłyśmy bardzo dużo i myślałam, ze w sprawie astmy jestem już specjalistką, a jednak za każdym razem kiedy młoda jest chora dowiadujemy się nowych rzeczy.


      Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
      • mama-1983 Re:w miarę normalna... 25.02.11, 15:07
        Tak jakbym czytała o swoim synu od urodzenia praktycznie wiecznie chory..przeziębienie za każdym razem kończyło się zap. oskrzeli z dusznościami... testy nic nie wykazały a on jak chorował tak chorował w końcu jedna lekarka kazała zrobić bad. kału co się okazało przyczyną tego wszystkiego była glista ludzka....po odrobaczeniu choroby ustały
        odrobaczałaś kiedyś córkę ?
    • czerwona_roza1972 Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 14:56
      Dziekuje! Wszystkie posty przeczytałam z należytą uwagą. Kupilam dzisiaj w aptece dla syna inhalator-nubilizator. Byłam tez jeszcz raz u pediatry, żeby mi przepisał leki do tego inhalatora.
      Przepisał Berodual i o ile dobrze odczytalam z recepty Ventalin. Jutro dopiero wykupie recepte. A na allegro zamówiłam takie cos
      allegro.pl/zablocka-mgielka-solankowa-alergia-nawilzanie-i1475160237.html
      Lekarz syna jest pediatrą neonatologiem. Zobacze jak dalej bedzie leczył syna i jakie będą efekty. W razie czego poszukam prywatnie pulmonologa.
      Jeszcze raz dziekuje!
      • najma78 Re: Do mam dzieci chorych na astme 25.02.11, 15:47
        Ventolin to lek pomagajacy przy silniejszych infekcjach oskrzelowych z dusznosciami/swistami/duszacym kaszlu, czesto przepisywany, nalezy go stosowac wg. zalecen lekarza. Po skonczonej infekcji objawy astmy najczesciej ustepuja, ale czesto nalezy prowadzic dziennik i zapisywac kazdy kaszel czy dosznosc itp. tego rodzaju obserwacje odpowiednio dlugie moga dac lekarzom podstawy do ewentualnego zdiagnozowania astmy u malych dzieci co i tak jest bardzo trudne i lekarze z ktorymi mialam stycznosc zgodnie twierdzili, ze w 100% nie jest to mozliwe. To tak jak ze zdiagnozowaniem alergii poprzez testy u dzieci ponizej 6-5 roku, sa niemiarodajne i na swiecie sie ich nie wykonuje u tak malych dzieci. Pocieszajace jest to, ze dzieci wyrastaja z astmy najczesciej, choc sa wyjatki. Moj maluch mial kiedys taka infekcje i bylo podejrzenie astmy, prowadzilam kilka tygodni dziennik, ale swisty nigdy nie wrocily i nie mial ich w nocy ani po wysilku.
        • maxtonka Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 01:07
          A co myslicie o lekarzu ogolnym, ktory podejrzewa u dziecka astme. Objawy mial jak przy zwyklym przeziebieniu, lekki kaszel(ten jeden raz) i katar .Dodam ze syn ma ciagle katar odkad poszedl do przedszkola, oddycha buzia, ma non stop zatkany nos i chrapie w nocy oraz lapal drobne infekcje z katarem bez kaszlu .Ma tez niewyrazna mowe bo ten stan trwa juz od listopada. Lekarz GP( w Irlandii) dal trzylatkowi bez zadnych doglebnych badan Flixodite(darmowe saszetki) Imramol-Steri neb(tez darmowe) oraz Singulair i wypozyczyl nebulizator i kazal inhalowac 3 dni 3 razy dziennie oraz.. przepisal silniejszy antybiotyk na ten kaszelek.Nie dosc ze sterdy to jeszcze mocny antybiotyk.Zmrozilo mnie swoje pomyslalam ale nie powiedzialam i nie zastosowalam sie w ogole do jego zalecen. Mysle o zmianie lekarza.Nic z tych rzeczy nie podalam wszystko minelo (przeziebienie) oprocz zatkanego noska bez kataru(podejrzewam raczej problemy natury laryngologicznej,(jedziemy do pl zeby to zbadac).
          Dopoki specjalista nie zobaczy mojego dziecka i nie wykonam specjalistycznych badan nie dam sobie wmowic pierwszemu lepszemu lekarzowi ze moje dziecko ma astme.
          Podsumowujac naprawde ciezko zaufac lekarzom w dzisiejszych czasach.
          • najma78 Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 09:06
            Maxtonka - niezle, a co to za lekarz, bo dziala jak wiekszosc polskich? Szok.
            • maxtonka Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 16:49
              To GP czyli general practitioner czyli czytaj internista, lekarz pierwszego kontaktu.
              Wyglada na to ze nie wazne gdzie, ale my rodzice czasami nawet po skonsultowaniu z lekarzem i tak musimy kierowac sie intuicja i zdrowym rozsadkiem. Czego i wam zyczewink
              Ps Na razie przerabiamy interniste ciekawe co powie "specjalista" ;O
              • najma78 Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 17:08
                Wiem kto to GP ja z Anglii i tu zanim cokolwiek przepisza to musza byc pewnismile My majac podejrzenie prowadzilismy dziennik kilka tygodni, ale jak pisalam wczesniej infekcja przeszla i na tym koniec, nikt zadnych sterydow ani antybiotykow nie ladowal stad moje zdziwienie, bo w Irlandii chyba standardy podobne?
                • maxtonka Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 18:29
                  Aaa zle cie zrozumialm A standardy niby podobne ale widac fatalnie trafilam... Ten GP prowadzil tez moja ciaze ktora mialam bez zadnych komplikacji (dzieki Bogu) wiec wszystko szlo bezproblemowo a teraz sie dopiero przekonuje do kogo trafilam i musze szybciutko dac noge i znalezc jakiegos sensownego.
                  • frestre maxtonka 26.02.11, 21:10
                    Mój chłopczyk do września 2010 w zasadzie nie chorował (miał 2,5 l) a nagle nie mógł wyjść z infekcji. Wirusówka za wirusówkąsad
                    nie jestem lekarzem i także przy zwykłej (dla mnie) infekcji lekarka powiedziała, że ma on nadreaktywne oskrzela i świst wydechowy?! Tylko kaszlał, zwłaszcza nocą i miał katar?!
                    Po zbadaniu powiedziała, że teraz często dzieci mają tzw "astmę infekcyjną" z której często wyrastają.
                    Jesteśmy pod kontrolą przychodni alergologicznej i dozuję leki wg wskazań.
                    Może Wasz lekarz wysłuchał te symptomy i dlatego przepisał takie leki?!
                    • maxtonka Re: maxtonka 26.02.11, 22:54
                      Ja tez nie jestem lekarzem, ale w dobie internetu( fora rodzicow, lekarskie, google itp.) uwazam ze mozna posiasc sporo wiedza wcale nie konczac studiow medycznych. Lekarz lekarzowi nie rowny jak to jest w kazdym zawodzie, nie kazdy sie przyklada, moze sie mylic, ma gorszy dzien itd. a moje dziecko akurat moze do takiego trafic , bo nigdy nie wiadomo do kogo sie idzie.
                      Wiadomo ze trafiaja sie tacy wybitni,kompetentni, godni zaufania ale ja jeszcze nie mialam takiego szczescia i dlatego jestem przewrazliwiona na tym punkcie. A jesli wiem ze dziecko nie ma kaszlu, dusznosci, ciezkiego oddechu to trudno mi uwierzyc(bez jakichkolwiek badan!!!) ze to astma, jakby sie nie nazywala, bo astma to powazna choroba i byle internista nie jest w stanie tego wybadac Ale za to umie przepisac sterydy i antybiotyk ... o tak to kazdy potrafi bez mrugniecia okiem.
                      • lejla81 Re: maxtonka 28.02.11, 11:45
                        Salamol nie jest sterydem, ale z tego co widzę, raczej nie przepisuje się go od tak sobie.
              • w_miare_normalna Re: Do mam dzieci chorych na astme 28.02.11, 16:59
                Gdyby nie moja intuicja to obawiam się, że mojego dziecka mogłoby tu nie być.
                Miała 7 miesięcy, akszel i katar, doszły duszności. W poniedziałek byłam u mojej lekarki, niby zwykłe przeziębienie. W środę poszłam znów, i ta sama diagnoza. W piątek trafiłam na pogotowie, po walce o to, żeby mnie przyjęli (niby nie mój rejon) okazało się zapalenie gardła. W poniedziałek rano zadzwoniłam do mojej lekarki i błagałam, żeby mnie przyjęła. W końcu "się zgodziła". Po osłuchaniu okazało się, że ma obustronne zapalenie płuc i 41 stopni gorączki. Szybko szpital, sterydy, kroplówki itd.
                lekarz na pogotowiu stwierdził, że gdybym dalej "zwlekała" z przyjechaniem to dzieciak mógłby się w nocy udusić. Niestety moje tłumaczenia, że wręcz prosiłam o osłuchanie dziecka trafiały do ściany.
      • liwia1979 Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 20:34
        Witam.
        A czy nie macie przypadkiem w domu psa lub kota?Pytam się,bo tez przerabiałam z synem astmę,leczenie sterydami i lekami antyalergicznymi,też byłam przerażona.A przyczyną astmatycznych ataków były pasożyty(od psa),które wywołały alergię a ta z kolei astmę.Po odrobaczeniu moje dziecko od pół roku nie choruje i nie bierze leków przeciw alegii.
        Pozdrawiam.
    • miklasz33 Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 22:26
      Witam,
      mój syn (obecnie 3,5 r.) w wieku 6 m-cy pierwszy raz miała zapalenie oskrzeli ze świstami, potem w okresie do 2 r.ż powtarzało się to koło sześciu razy. Trafiliśmy do szpitala na Działdowską na diagnostykę w kierunku astmy. Zrobiono mu wiele badań, testy skórne (wyszły ok, ale wykazały jedynie alergię na jajko). Kluczowe okazało się wykrycie w jego organizmie bakterii CHLAMYDII (jak przeczytałam chlamydia właśnie powoduje częste zapalenia oskrzeli). Dostał antybiotyk. Od wyleczenia nie chorował na zapalenie oskrzeli ze świstami, choć ma stwierdzoną nadreaktywność oskrzeli (kaszel po każdym wysiłku). Jest na singularze.
      • lodie Re: Do mam dzieci chorych na astme 26.02.11, 23:03
        U nas zaczęło się gdy młody miał 5 tygodni sad ale się wtedy napłakałam. Po czterech dnach kataru i codziennych wizytach w poradni trafiliśmy na oddział z obustronnym zapaleniem płuc, oskrzeli i oskrzelików. W wywiadzie astma u taty, alergia u mnie. Drugi raz trafiliśmy po roku w marcu 2010 ( na same święta wielkanocne),z czego po drodze mnóstwo razy miał zapalenie oskrzeli mimo opieki w poradni alergologicznej, potem po 3 miesiacach w czerwcu to samo. Wtedy gdy miał półtora roku przebadano go we wszystkich możliwych kierunkach i stwierdzono astmę... Po miesiącu 14 lipca trafiliśmy spowrotem na izbę przyjęć ale że nie miał duszności zostaliśmy odesłani do domu z inhelecjami i antybiotykiem (w końcu przeszkoleni już byliśmy)... Wtedy zdecydowałam że dosyc tego pora wybrac się do pulmonologa. Po każdej wizycie w szpitalu młodemu dokładali jakieś leki na stałe. Zaczynal od ketotifenu (dowiedzialam sie ze ten lek bardziej ogłupia niz zapobaiega alergii - ponoc jest to stary lek). Obecnie młody bierze Flixotide 125 2 razy dziennie przez tube, Aerius 2,5ml raz dziennie i Singulair na noc. W przypadku infekcji Ventolin do 4 razy na dobę w tubie - przy zap. oskrzeli przez nebulizator, przy katarze dochodzi buderhin... Odkąd jest pod opieką pani pulmonolog - świetna kobieta- nie miał zap. oskrzeli ani płuc... czyli od lipca 2010... jedyne co teraz go męczy to nawracające zapalenia krtani, ale i w tym przypadku poinstruowała nas jak postępować co podawać... Poza tym zmieniliśmy pediatrę po tym jak "stara" stwierdziła że młody nie ma zapalenia krtani jak w nocy mi szczekał... dostał encorton i nie słysząłą jak kaszle... dzieciak pojechał do pani pulmonolog dwie godziny óźniej i okazało się że jednak zap. krtani jest... Nieznoszę lekarzy którzy nie słuchają rodziców, którzy niestety po części stają się lekarzami włąsnych dzieci... Naszczęście znaleźliśmy lekarza na miarę naszych oczekiwań - mam nadzieję że mnie nie zawiedzie... póki co jestem zadowolona z pediatry i pulmonologa...
        • w_miare_normalna Re: Do mam dzieci chorych na astme 28.02.11, 17:11
          Wiesz co ? Co lekarz i osoba to opinia.
          Moja córka dostaje ketotifen os skończonych 7 miesięcy czyli już ponad 2 lata.
          Nie widzę u niej żadnych skutków ubocznych i tego żeby ją ogłupiał smile
          • aljoszka Re: Do mam dzieci chorych na astme 28.02.11, 17:19
            Z tym Ketotifenem to jest tak,że jest to lek starej generacji czyli pierwszej - to samo co Zaditen, który był kiedyś jedynym lekiem na alergię i astmę. Te leki mają jakieś niedobre działanie na układ nerwowy, przy długim stosowaniu. Niektórzy rodzice twierdzą,że "zamulają" dzieci.
            Teraz jednak mamy nowoczesniejsze leki np Zyrtec - 2 generacja i Aerius, Xyzal - 3 generacja. Te ostatnie mają najmniej skutków ubocznych.
            • w_miare_normalna Re: Do mam dzieci chorych na astme 01.03.11, 14:12
              Moja Roksana dostaje na stałe Ketotifen, Zyrtec, Aerius i Montest (Singulair).


              Mama Roksany, ur. 16/06/2008 .
    • maxtonka Re: Do mam dzieci chorych na astme 27.02.11, 00:41
      A tutaj z innego fora Goraco polecam poczytac ku przestrodze : www.przedszkolak.pl/forum/index.php?dzial=0&kategoria=6&query=2&grupa=3&ktory_id=3320
      • dorek3 Re: Do mam dzieci chorych na astme 28.02.11, 19:25
        Lepiej nie czytać. Tam jest tak mnóstwo błędnych lub nieścisłych stwierdzeń że szkoda czasu na analizowanie.
    • lejla81 Re: Do mam dzieci chorych na astme 28.02.11, 11:35
      Czerwona różo - nie wiem, czy to ktoś napisał, ale pojedyncza duszność to na pewno jeszcze nie astma, lekarz ostro przesadził. Mój syn też często choruje na obturacyjne (takie z dusznościami) zapalenie oskrzeli (teraz już trochę mniej, ale wcześniej przy każdej infekcji, nawet przy grypie żołądkowej miał duszność) i nikt mu astmy jeszcze nie zdiagnozował. Takie problemy, jeśli są nieleczone, dopiero mogą przerodzić się w astmę, która jest chorobą przewlekłą. Lekarz powinien dać Ci skierowanie do poradni chorób płuc i tam ustawią Ci dalsze leczenie. My przez jakiś czas byliśmy stale na Aeriusie, Pulmicorcie i Singulairze. Teraz mój syn stale przyjmuje tylko Singulair, inhalacje robimy doraźnie, kiedy występuje duszność (najczęściej przy infekcjach). Do zmniejszenia duszności mamy Berodual i Salamol. Ktoś pisał, że podał dziecku 20-kilogramowemu 5 kropel Berodualu, to stanowczo za mało i duszność z pewnością od tego nie przejdzie. Mój syn waży 12 kg - ma przepisaną dawkę 10 do 13 kropel. W każdym razie nie panikuj, sama, gdy byłam dzieckiem, chorowałam w podobny sposób, teraz nie mam żadnej astmy, tylko kotów nie mogę mieć w domu.
      • czerwona_roza1972 Re: Do mam dzieci chorych na astme 28.02.11, 16:03
        Dziekuje! Dobrze by bylo zeby nie przerodzilo sie w astme. Na razie mam mu podawac przez 3 miesiace ten syrop o ktorym pisałam a potem ma dostac skier. na testy skórne. W razie jakby znowu mial dusznosci przy zap. oskrzeli mam mu podac przez nubilizator Ventolin i Beroudal.
    • sueno Re: Do mam dzieci chorych na astme 28.02.11, 18:31
      Czewono rozo idz natychmiast do pediatry po skierowanie do pulmonologa. Zapisz sie i dzwon co miesiac dowiadujac sie czy sa dodatkowe terminy. Swoja droga idz prywatnie do pulmonologa.
      Pediatrzy tak naprawde jak nie byli na szkoleniach nie maja pojecia o astmie. Zapisuja rozne rzeczy. Pulmonolog - alergolog da konkretnie rzeczy i rozpisze wam caly cykl leczenia na kilka miesiecy. Poza tym jesli podejrzewa astme to powinnien z urzedu Tobie wypisac skierowanie. On jest lekarzem pierwszego kontaktu, a nie specjalista.
      Moje dziecko bylo leczone przez 2 miesiace antybiotykami, w koncu zmienilismy pediatre i odrazu przepisala wziewy i skierowanie do pulmonologa. Bo jak stwierdzilam specjalista musi sie wypowiedziec w sprawie astmy i to jej napisac zalecenia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka