03.05.04, 14:49
jestem szczesliwa mama od 8 dni, ale niestety bardzo tez zmeczona. ponoc
maluszki powinny tylko spac i jesc, a nasza urwiska domaga sie prawie
ciaglego noszenia i kolysania na rekach, spac tez wolalaby w objeciach.
Uspakaja sie, gdy damy jej do possania palucha (mojego), ale przeciez tak nie
mozna caly czas. Maz naciska mnie na podanie jej smoczka, ale ja boje sie ja
do tego przyzwyczaic (sama ssalam do 4 roku zycia i uwazam to za cos
okropnego).
Niemniej jednak chyba powoli sie poddaje i chce zasiegnac porady u Was- co o
tym sadzicie? czy podawac smoczek? a jesli tak, to jaki (jakiej firmy) i jak
to kontrolowac, by z tym nie przegiac?

dzieki wielkie
zmeczona mloda mamusia
Obserwuj wątek
    • malenka200 Re: smoczek? 03.05.04, 15:05
      Moim zdaniem nie powinnaś dawać dziecku smoczka. Ja mam 4 mies. synka i tylko
      po urodzeniu w szpitalu ssał go, a później zrezygnował z własnej woli. Teraz
      daję mu tylko gdy idziemy na spacer. Twoje Dziecko ma jeszcze bardzo silny
      odruch ssania, ale to niedługo minie... Przystawiaj go po prostu często do
      piersi i w ten sposób zapewniaj mu poczucie bezpieczeństwa-bo gdy sie już od
      niego "uzależni" to po pierwsze grozi mu skrzywienie zębów, a po drugie dziecko
      nie będzie się czuło komfortowo, gdy pójdzie np. do żłobka i dzieci będą się z
      niego śmiały(a takie sytuacje tez się często zdarzają).
      • netka73 Re: smoczek? 03.05.04, 15:10
        no wlasnie, tez jestem przeciwna smoczkom. tyle, ze ja karmie butelka, wiec
        Mala nie zaspakaja odruchu ssania przy piersi
    • kazia76 Re: smoczek? 03.05.04, 15:45
      A ja dla odmiany smoczuś bym dzieciątku dala właśnie ze względu na silną
      potrzebę ssania.Karmienie butelką tej potrzeby w pelni nie zaspokaja,a jeśli
      chodzi o tulenie i noszenie na rękach to na prawdę nie ma w tym nic zlego po
      prostu daje to Waszej córeczce poczucie bezpieczeństwa.
    • kazia76 Re: smoczek? 03.05.04, 16:36
      Jeszcze raz ja.Smoczek najlepiej anatomiczny,rozmiaru odpowiedniego dla
      wieku.Może być kauczukowy lub sylikonowy.Sylikonowe są trwalsze ale
      twardsze.Polecam NUK -a.Ale jeśli np.używacie butelek i smoczków Avent to
      uspokajacz moze być tej samej firmy.To już decyzja Wasz i Dzidzi.Smoczek
      powinien być zawsze w pogotowiu,czyściutki,wymyty, wyparzony.NIGDY nie bierzcie
      smoka do swoich ust,nie oblizujcie itp.!!!!!!!(fuj).Starajcie się wyciągać
      smoczka małej z buzi jak zaśnie.Życze Wam dużo radości a małej szczęśliwego
      dzieciństwa.
      • kruszynka301 Re: smoczek? 03.05.04, 18:24
        moja córa również miała bardzo silny odruch ssania, smoczek dostała juz drugiego dnia po narodzinach - inaczej karmiłabym raz dziennie przez 24 godziny.
        Również polecam smoczki NUK, tak jak kazia76.

        Smoczek uspokaja malucha, kiedyś próbowałam odstawić smoczek - wytrzymałam nerwowo 3 dni, po czym pobiegłam do nocnej aptekiwink). Córa była niespokojna, płakała, nie mogła usnąć. Po pół roku sama odstawiła, problem się sam rozwiązał.
    • kingaolsz Re: smoczek? 03.05.04, 20:48
      Moje dziecko zaczelo "kozystac" ze smoka jak mialo 9 miesiecy. Wczesniej w
      ogole go nie chcial, ale niestety po w okolicach 6 miesiaca zaczal ssac palec i
      to byl dla mnie problem, bo to jest niedobre dla dziecka. Tak tez twierdzi moja
      mama logopeda. Znacznie lepiej jesli dziecko ssie smoka niz palec, pierwsze
      mozna zabrac i stopniowo odzwyczaic, a palca nie zabierzesz.
      Daj smoka i zobacz co na to Twoje dziecko, wcale nie jest pewne ze bedzie go
      chcialo smile

      kinga
    • asmsdg1 Re: smoczek? 04.05.04, 09:28
      Ja też miałam podobny problem dawno to było ale pamiętam,bo mały cały dzięń był
      przy piersi i na rękach.Podałam smoka choć mały nie był zachwycony,z czasem on
      go polubił a ja miałam trochę spokoju.
      Nie dawałam go na spacer,tylko do zasypiania i jak sen zmożył bąbla zabierałam
      mu delikatnie,odzwyczaił się bez bólowo gdy miał około 2 lat(trzeba znależć
      sposób na swoje dziecko)ja nożyczkami obciełam kawałek dolnej części smoka i
      powiedziałam synkowi z bardzo smutną miną,że smok nam się popsuł a mama obiegła
      wszystkie sklepy i nigdzie nie było nowych(miałam zapas na wszelki wypadek)
      Mały wział smoka do buzi i stwierdził,że jest "nie wygodny"i żebym poszukała
      nowego w sklepie i że on poczeka aż się znajdzie i poprostu zasnął.Jeszcze
      kilka dni pytał wieczorami czy kupiłam ,a ja na to,że nie było i tak problem
      przestał istnieć.Pozdrawiam Gośka.
      • ewa2233 Re: smoczek? 04.05.04, 09:54
        Ja przestrzegałam, tego by nie podać Maluszkowi smoczka,
        przed ukończeniem przez Niego tygodnia- to podobno ważne.
        Teraz smoczek jest potrzebny do uspokojenia gdy dziecko ma zasnąć,
        ze zmęczenia "marudzi".
        W ciągu dnia może nie istnieć.
        Synek potrzebuje go do "ukojenia" a nie ssania przez cały dzień.
        Nie zaobserwowałam oznak "uzależnienia",
        by smok miał być przez cały czas w buzi - wręcz przeciwnie.
        W czasie innym niż spanie jest po prostu wypluwany, tak jak i po zaśnięciu.
        Starszy syn też dostał smoczek po ukończeniu tygodnia,
        bo inaczej bym chyba zwariowała!
        "Odstawił" do z dnia na dzień, gdy miał około 2 lat.
        Nie było żadnych problemów z "odstawieniem" i ze zgryzem też nie.
        Podobno od smoczka łatwiej dziecko później odzwyczaić niż od ssania palca,
        bo palec ma się "przy sobie" przez cały czassmile
        No i kwestia higieny - palec nie zawsze jest czysty ! smile

        W kwestii wyboru smoczka -
        najlepiej wybrać znanej firmy, która nagle nie zniknie z rynku.
        A co do kształtu:
        starszy syn za nic nie chciał "anatomicznego" NUK-a,
        trzeba było biegnąć po "zwykły" smoczek smile
        Za to młodszy zassał "anatomicznego" bez problemu.

        Jestem "NA TAK" w kwestii smoczka ! smile
      • zanetastocka Re: smoczek? 04.05.04, 13:14
        Witam!
        I ja miałam taki problem gdy urodziłam mojego synka, byłam przeciwna smoczkowi
        i nie chciałam go podawać stwierdziłam, że wytrzymam ale niestety po powrocie
        ze szpitala w którym 2 noce były nieprzespane gdyż mały cały czas ssał pierś i
        nawet nie mogłam iść się umyć, również w domu nic się nie zmieniło,
        postanowiłam podać mu smoka i naprawdę odtąd mogłam trochę pospać.
        Mały ma obecnie 2 lata i potrzebuje smoka tylko do ssania więc nie ma się czym
        martwić. Polecam także smoczki NUK.
        Pozdrawiam.
    • paulaula Re: smoczek? 05.05.04, 10:23
      Ja również twierdzę, że w moniusiach nie ma nic złego ale potrzebny jest
      rozsądek. U tak maleńkigo dziziusia jak twój smoczek może na tyle zaspokoić
      odruch ssania, że dzidziuś będzie mniej jadł(tak czytalam).Ja dałam smonia, jak
      moja córeczka miala 1,5 miesiąca bo nie miałam już siły usypiać jej na rękach.
      Kiedy dziecko nie śpi zawsze można go czymś zająć jak marudzi i smok nie jest
      potrzebny. Moja obecnie 13 miesięczna Ula dostaje smonia do zasypiania, tylko i
      wyłącznie. Nigdy na spacerku, ani w domu bo marudzi. w ten sposób smoczek
      kojarzy jej się tylko z chodzeniem spać. Odkładam więc ją do łóżeczka gdy jest
      śpiąca daję moniusia a ona po kilku minutkach, czasem krócej śpi. Wtedy jej go
      zabieram, bo spanie ze smoczkiem deformuje zgryz. Ssie go więc przez cały dzień
      maks. 10-15 minut, a to na pewno nie szkodzi. W ten sposób moja Ula sama
      zasypia od wielu miesięcy, a tego nie da się przecenić. Starszą córkę
      kilkanaście miesięcy usypiałam na rękach , ale ona bezwzględnie odmawiała smoka
      i butelki, więc doceniam to co mam teraz. Przyjdzie pora to ją oduczę. Zgrozą
      jest dla mnie gdy widzę roczne i dwuletnie dzieci które jadą w wózkach ze
      smokiem. Po co im ten smok.No i najważniejsze smoczkiem nie może zatykać
      dziecka za każdym razem , gdy tylko marudzi. Ja nigdy tego nie robiłam. Smoczek
      ma swój cel.Dziecko szybko to zrozumiało, a chyba największy problem, czyli
      usypianie w ten sposób zniknął. POzdrawiam, może pójdziesz w moje ślady. Aha
      moja córeczka, tak jak twoja też nigdy nie zasypiała przy piersi i w ogóle mało
      snu jej potrzeba.
    • solka11 Re: smoczek? 05.05.04, 10:31
      Podpisuję sie pod Kazią76!
      Moja córcia, jak stwierdziła neonatolog w szpitalu, miała silny odruch ssania,
      więc karmienie trwało ok.godziny (to i tak mało), przy czym połowa czasu, to
      tylko ciumkanie. Smoka jednak dostała dopiero po kilku tygodniach, i- stał się
      cud! Jadła ok. pół godziny, lepiej zasypiała, nie było problemu z ulewaniem z
      przepełnionego żołądeczka. A dziecko jest mądre, jeśli jest głodne-na pewno
      smoczka wypluje, chyba,że chore. Co do wad zgryzu, zdania są podzielone. My
      mamu Nuka, silikonowego (przezroczysty) i lateksowego. Latex wygrywa w
      przedbiegach!
      Pozdrawiamy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka