03.03.14, 22:32
Siedzę sobie właśnie i przeglądam internet żeby porównać jak wyglada dieta kilkunastomiesięcznego brzdąca. Prawie w każdym poście natrafiam na chrupki kujurydziane paluszki czy podobne. Moj synek nie zabardzo takowe przegryzki lubi, moja pierwsza myśl musze mu zacząć próbować dawać bo inni daja Ale czy napewno? Co o tym myślicie Co z tymi przegryzkami mają one jakąkolwiek wartość? Dawać czy niekoniecznie?
Obserwuj wątek
    • baba-baba Re: Chrupki 03.03.14, 23:37
      Takie przegryzki,typu chrupek,są bez sensu.Moim zdaniem lepiej dac cząstki owoców,warzyw,pieczywa.W tej "zabawie"chodzi o naukę gryzienia,żucia.Chociaż jak piszesz kilkunastomiesięcznego to ja nie kumam,nic mu wcześniej nie dawałaś?
      • 1zazulaa Re: Chrupki 04.03.14, 00:03
        Jasne ze dawałam ale on dziabnął raz i wyrzucał. Wiec dzoszłam do wniosku, że mu daruje. Jego dieta sklada sie z 5 posiłków wydaje mi się że jest dość dobrze urozmaicona i tak zostało. Ale skoro wszyscy daja zaczełam się zastanawiać . Choćby ze wzgledu na to żeby sam sobie chrupał. On z resztą ma zupełnie inaczej sam z owoców zje tylko jabłko chleba nie za bardzo na jedzenie którego nie zna odwraca głowę i siłą trudno byloby mu zaaplikować (zaliczaja sie do tego nawet słodycze dlatego nie dostaje wcale) . A jeśli chodzi o gryzienie to chyba idzie mu nieźle Kawałki takie jak groszek kosteczki marchewki w zupie, makaron czy ryz pokonuje bez problemu


        • az-82 Re: Chrupki 04.03.14, 06:24
          A jak wszyscy zaczną swoim dzieciom piwko serwować do śniadania to też podasz?
          Ciesz się, że zdrowo odżywiasz dziecko. 5 zdrowych, dobrze zbilansowanych posiłków to wystarczająco dużo dla kilkunastomiesięcznego dziecka. Nie ma potrzeby dawać mu żadnych zapychaczy typu paluszki czy chrupki.
          Głodny nie chodzi, a nie ma sensu dawać dziecku czegoś tylko po to, żeby sobie pochrupał. Wejdzie mu to w nawyk i będzie chcieć sobie ciągle chrupać. A to już prosta droga do otyłości.

          No i nie wszyscy dają. Ja nie daję. Moja ma 5 posiłków i żadnych chrupaczy między posiłkami.
    • camel_3d do zebow sie lepia... 04.03.14, 08:48
      i przyspieszaja powstawanie prochnicy...

      ale raz na jakis czas mozna dawac. Mlody uwielbia chrupki kukurydziane i moze pol torby na raz zjesc...ale je chrupki wylacznie, kiedy w PL jestesmy..czyli max 2 razy na rok.

      Ja odradzam takie wynalazki, szczegolnie na spacerach itd..

      Jak dziecko nie lubi to nie dawaj.im dluzej nie dajesz tym lepiej dla niego smile

    • mikams75 Re: Chrupki 04.03.14, 10:17
      moje dziecko takich rzeczy nie jadalo, bo wcale jej to nie smakowalo, a poza tym chrupek u mnie w sklepie nie ma. W pl gdzies dostala chrupki i uzywala je do zabawy, jesc nie miala zamiaru.
      I mysle, ze wcale jej tych chrupek itp. nie brakowalo w diecie.
    • mia_siochi Re: Chrupki 04.03.14, 10:41
      Przyjęłam bardzo prostą metodę: zawsze, gdy mam jakiekolwiek wątpliwości (lub babcie czy inne mądralińskie oś mi wciskają) zadaję sobie 1 pytanie: po co?

      Po co dawać dziecku chrupki kukurydziane?
      Po co dawać słodzone herbatki?
      Po co upierać się, że ma włożyć czerwoną bluzkę, skoro on chce zieloną?
      Po co...

      Zadaj sobie takie pytanie i sama sobie odpowiedz. Całym zdaniem. Starając się uzasadnic...
    • mama-ola Re: Chrupki 04.03.14, 11:27
      Rodzice dają chrupki, bo nie mają złego składu, w zasadzie sama kukurydza (o ile się wybierze bezsmakowe i bez soli). Ponadto są wygodne w podawaniu (jak jeden upadnie na ziemię, mała strata). Czyli nie ma jakichś specjalnych przeciw. A czy są jakieś argumenty za? Jeśli chodzi o wartości odżywcze, to raczej nic tam nie ma takiego. Ale porównajmy to do bułki, w której mogą być ulepszacze, no i jest mąka, więc bułka bardziej zapycha dziecko. Moim zdaniem, jako przegryzka między śniadaniem a obiadem, zwłaszcza na spacerze, chrupki dobrze się sprawdzają. Dziecko nie marudzi na spacerze, że jest głodne, ale i nie wraca ze spaceru najedzone (np. bułką). Zjada wówczas chętnie obiad.
      • afro.ninja Re: Chrupki 04.03.14, 15:05
        Chrupki i suche buly to jest fastfood dla niemowlat. smile
        Podawane sa w celu spacyfikowania dziecka w wozku. smile
        • 1zazulaa Re: Chrupki 04.03.14, 17:46
          Ja tam pacyfikuje swojego kluczami smile Mietoli je sobie w rączkach i siedzi cicho nawet przez dwie godziny smile
          • afro.ninja Re: Chrupki 04.03.14, 22:44
            1zazulaa napisała:

            > Ja tam pacyfikuje swojego kluczami smile Mietoli je sobie w rączkach i siedzi cich
            > o nawet przez dwie godziny smile

            Wow, niezly wynik. Ja tez dawalam klucze, ale chyba ze trzy razy, bylam bliska zgubienia, bo zapominalam, ze dalam dziecku klucze. To byly chwile grozy!
    • aleksandra1977 Re: Chrupki 04.03.14, 15:23
      niekoniecznie. Mnie sie kojarza ze styropianem, ten szelest przyprawia mnie o ciarki na plecachwink Chrupki traktowalabym jako przegryzke, na takiej samej zasadzie, jak np. podgryzanie paluszkow, chipsow, orzeszkow, przez doroslych.
      Z drugiej strony, byc moze, mozna traktowac je jako podawanie glutenu i jednoczesnie nauke gryzienia. Maja bardziej prosty sklad niz np. pieczywo, a wiec mniejsza szansa na wystapienie np. wysypki niewiadomego pochodzenia, ale jednoczesnie uwazam, ze jest to cos, bez czego da sie zyc i nie jest wymogiem w jadlospisie dziecka.
      Moje dzieci nie jadly- mamy alergie na kukurydze.
      Nie jestem zwolenniczka podawania dziecku zapychaczy podczas spaceru. Przeciez, na Boga, z domu glodne nie wychodzi, ten spacer nie trwa kilkanascie godzin, wiec, raczej, z glodu nie padnie. Po co uczyc dziecko ciaglego ruszania buzia?
      • aleksandra1977 Re: Chrupki 04.03.14, 15:26
        > Z drugiej strony, byc moze, mozna traktowac je jako podawanie czegos, nie zawierajacego glutenu, co ma inna konsystencje niz mleko i jednocz
        > esnie nauke gryzienia.
        • mikams75 Re: Chrupki 04.03.14, 23:03
          moje dziecko nie zalapywalo gryzienia i takie chrupki mialo gdzies.

          A to ze styropianem - no ja tak mam z chrupkami, przypominaja mi styropia. Gesiej skory dostalam od samego czytania posta big_grin
          • az-82 Re: Chrupki 05.03.14, 07:43
            Styropian to przecież potoczna nazwa wafli ryżowych smile
            • mikams75 Re: Chrupki 05.03.14, 12:48
              ale te nie wydaja takiego dzwieku przy ocieraniu o zeby jak chrupki. Chrupki na zebych sa bardziej styropianowe.
            • aleksandra1977 Re: Chrupki 05.03.14, 16:10
              az-82 napisała:

              > Styropian to przecież potoczna nazwa wafli ryżowych smile
              my wafle ryzowe nazywamy dykta wink ohyda! juz na sam zapach mnie odrzuca.
    • mama_kotula Re: Chrupki 05.03.14, 07:30
      Intencjonalnie nie daję, bo nie widzę potrzeby pojadania.

      Nie znaczy to, że nie jada. Ma starsze rodzeństwo, od którego czasem coś wysępi wink.
    • awidyna Re: Chrupki 05.03.14, 12:11
      Ja nie daję. Kukurydzianych chrupek jeszcze na oczy nie widziała. Jak robie jeść a mała już drobi nogami do "am" to daje jabłko ewentualnie marchewkę. Chrupki się lepią do zębów, a do diety nic szczególnego nie wnoszą. Przekąski między posiłkami wcale nie są potrzebne.
    • pederastwa Re: Chrupki 06.03.14, 19:46
      Ale podawanie chrupek, nie oznacza że dziecko je te chrupki cały dzień pomiędzy posiłkami. U mnie te chrupki są częścią posiłku - np. na podwieczorek jabłko i kilka chrupek. Niczym to się nie różni od dania np. kaszki kukurydzianej z jabĸłiem, a przynajmniej dziecko sobie samo chrupie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka