Dzieci 2msc i 1,5 roku, 1,5 roczniak nie przespał od początku swojego życia całej nocy, budził się kilka razy teraz już tylko 1-2, ale wstaje i pokazuje na sypialnie, wtedy został przeniesiony z powrotem do naszej sypialni z łóżeczkiem, też się budzi, ale przynajmniej nie muszę siedzieć w nocy 2h przy łóżeczku na krześle, a jest szansa że i tak nie uśnie, ostatnio po przebudzeniu nie chcę usnąć w łóżeczku, w łóżku jest 2msc dziecko i my, bo żona karmi piersią, 1,5 roczniak się nie mieści

. Zdarzyły mu się noce co się obudził 3:00 - 4:00 i już nie chciał spać, nic nie pomogło, trzeba było się bawić do 9:00. Wczoraj zapodaliśmy 90ml mleka po przebudzeniu w nocy ok. 2:00 i usnął po 1h, ale czy ma sens powrót do mleka w nocy, kiedy go nie pił go od 2-3 miesięcy? Kończą nam się pomysły, a mała ma kolki także do 22:00 zajmujemy się nią, a od 0:00 do 2:00 nim, a potem wstajemy o 5:00 - 6:00, bo się budzi, ale podobno człowiek wszystko wytrzyma

.
Zamiast krok do przodu mam wrażenie że się cofamy... powrót łóżeczka do sypialni, włączenie nocnego karmienia...
Jakieś rady, czy te typy po prostu tak mają