Dodaj do ulubionych

Drugie pytanie o spanie

22.09.16, 12:50
Bardzo pomogłyście mi w sprawie drzemek - po przesunięciu drzemki na 11:30 jest ok. Rzeczywiście przegapiałam moment, kiedy była zmeczona, a potem koło 14 już nie chciała spac.
Ale pojawił sie kolejny problem.

Córka histeryzuje przed zasnięciem. Mąż musi położyć się obok jej łóżeczka i zaczekać az zasnie. Na jego próbę wyjścia córka reaguje histerią.

A teraz dodatkowo budzi się koło 2 w nocy i znów jest histeria - mąż musi przy niej siedzieć, aż zaśnie, inaczej przeraźliwie krzyczy i płacze.

Przy drzemce o 11:00 nie ma tego problemu, ale to ja ją kładę i po prostu wychodze z pokoju i nie ma mowy o jakimś usypianiu (z reguły o tej godzinei drugie dziecko wymaga większej opieki) - i z tym córka się pogodziła, po prostu zasypia, sporadycznie coś pochlipi, ale za moment śpi.

Czy możemy coś zrobić, żeby wyeliminować tę nocną histerię? Albo może wieczorną? Czy jakbym ja ją kładła wieczorem spać, to nauczyłaby się, że to jest czas spania? Raz próbowałam, ale wołała Tati tati.

Nie wiem, co ją może budzić koło tej 2 w nocy, to, co zje na kolację nie ma raczej znaczenia, nie są to też na pewno lęki nocne, bo jest kontaktowa i od razu się uspokaja, kiedy mąż wejdzie do pokoju. Aha, ostatnio była słaba pogoda i nie wychodziliśmy na dwór, więc nie miała zbyt wielu emocji, więc to chyba nie z ich nadmiaru..
Obserwuj wątek
    • leni6 Re: Drugie pytanie o spanie 22.09.16, 14:17
      Teraz prawdopodobnie masz drzemkę za wczesnie, wieczorem jest zmęczona długim czasem od drzemki do pójścia spac i przez to zmęczenie budzi sie w nocy. Przesuwaj stopniowo na pozniej, tak by była około 12-13.
    • julita165 Re: Drugie pytanie o spanie 22.09.16, 15:34
      Nie mam pojęcia co zrobić z wieczornym zasypianiem bo ja w ogóle nie ogarniam tego, że dziecko może tak po prostu samo zasnąć. Mój syn za chwilę kończy 5 lat i nadal wymaga żebym z nim poleżała dopóki nie zaśnie. Owszem, jak był młodszy próbowałam zostawiać go samego ale początkowo ( dopóki nie umiał sam wyjść z łóżeczka ) niedomiennie kończyło się to taka histerią, że znosić to nie jest na moje nerwy, a potem ( jak już opanował wychodzenie ) po prostu "opuszczał lokal" smile .
      Natomiast w kwestii nocnych pobudek jestem czarnowidzem. Mój syn w wieku 10-18 m-cy budził się dosłownie 3-4 x tydzień ok. 2-3 w nocy i nijak nie dał się uspić wczesniej niż po 2-3 godzinach. Schemat był zawsze ten sam - pobudka z płaczem, wyjęcie z łóżeczka, koniec płaczu, usypianie w wózku ( zawsze tylko w wózku był usypiany ) przez te 2-3 h. On leżał grzecznie, nie płakał tylko w żaden sposób nie chciał zasnąć, oczy jak 5 zł. Proba odłożenia go do łóżeczka - znowu histeryczny ryk. Wczesniej normalnie przesypiał całe noce, potem tez jak ręką odjął. Różne mieliśmy koncepcje skąd mu się to wzięło ale nic się nie sprawdziło, ani to co robił w ciągu dnia, ani to jadł, ani o której poszedł spać wieczorem ani ile spał w dzień.
    • marellakarola Re: Drugie pytanie o spanie 22.09.16, 18:00
      Napisz ile trwa drzemka i o której kladziesz wieczorem. Macie rytuał typu książeczka przed snem, zaciemnienie pokoju?
      • angeka2 Re: Drugie pytanie o spanie 23.09.16, 12:55
        Tak, są stałe rytuały, jest czytanie bajki, lampka, wcześneij kąpiel itd itd.
        Drzemka jest od 11:30 - 13:30 - 14:00.
        Wieczorem jest w łóżku o 20:00, zasypia koło 21:00 (zaznaczę, że położona o 21 zaśnie przed 22, bo ostatnio musi poleżeć, pogadać do zabawek, powiercić się itp)
    • koralik37 Re: Drugie pytanie o spanie 22.09.16, 20:12
      Rozumiem, ze pobudka o 2 w nocy moze byc przykra. Moze to z przemęczenia, a moze po prostu chwilowe, rozwojowe, zębowe. Natomiast czy to jest naprawdę taki dramatyczny problem, ze dziecko wieczorem potrzebuje obecności taty do zaśnięcia? Czy naprawdę żąda od was w ten sposób za wiele?
      • angeka2 Re: Drugie pytanie o spanie 23.09.16, 13:02
        nie, to nie jest dla nas problem, zbudza to nasz niepokój, bo nigdy nie było żadnych problemów związanych ze spaniem, ale nie reagujemy ani nerwowo ani nie jesteśmy źli czy załamani, że córka potrzebuje, żeby tata przy niej siedział do zaśnięcia. Niepokoi nas natomiast straszna histeria, to, że tak nagle sytuacja się zmieniła i interesuje nas, czy nie popełniamy gdzieś jakiegoś błędu np. w rozkładzie dnia czy coś takiego, bo być może to spowodowało tak nagłą zmianę albo może nie zaspokajamy jakiejś potrzeby córki, przez co reaguje w taki sposób wieczorem/w nocy. Zapewniamy jej komfort, siedząc z nią (mąż), kiedy córka tego potrzebuje, nieważne jak długo wieczorem, nieważne o której w nocy, ale jednocześnie nie przestajemy szukać przyczyny, co jest chyba normalne, a nie tylko iść na łatwiznę w rodzaju: usiąść przy niej i czekać, aż zasnie.
        • koralik37 Re: Drugie pytanie o spanie 23.09.16, 15:25
          A to brzmi rozsądniesmile z poniższych godzin wydaje mi sie, ze o godzinę za pozno kladziecie. Bo robi sie 7 godzin czuwania, a chyba lepsze by bylo 6.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka