12.01.06, 12:38
Celowo użyłam CapsLocka, bom wkurzona przeniebożebnie. Dzisiaj w skrzynce
znalazłam karteczkę, a właściwie liścik, w którym "lokatorzy" uprzejmie mnie
proszą o niezostawianie wózka w bramie, bo nie mogą wnosić "przedmiotów o
dużych gabarytach", a także "mają utrudnione otwieranie drzwi do piwnicy".
Sama święta prawda, gdyby nie brać pod uwagę, że:
1. mieszkam na trzecim piętrze bez windy i chyba nie musze wam tlumaczyć
dlaczego zostawiam wózek na dole
2. rzeczywiście utrudnia on otwieranie drzwi do piwnicy, ale jeżeli ktoś musi
coś wnieść lub wynieść, to przecież może zadzwonić DO DRZWI i poprosić o
wzięcie wózka, a nie zostawiać ANONIMY
3. codziennie nie wnosi się chyba do bramy przedmiotów o dużych gabarytach
(chyba, że się mylę), a jeżeli wózek w tym przeszkadza to przatrz punkt 2.

Strasznie mi sie przykro zrobiło, bo tak to wszyscy do Jaszka jaki on śliczny
i cudny i nie wiadomo jeszcze jaki, ale żeby pomyśleć jak ciężko poradzić
sobie z małym dzieckiem samemu to już za dużo, jak na biedną głowę LOKATORA.

I jeszcze jedno, może trochę mniejszego kalibru i normalnie nie zwróciłabym
na to uwagi, ale w świetle tego liściku nabiera innego znaczenia.
Musiałam iść dzisiaj z Jachem do lekarza, a właśnie dziś przychodzi listonosz
z zasiłkiem (sic!). Napisałam więc do niego kartkę z prośbą o przyjście
troszkę później i wetknęłam ją do skrzynki w taki sposób, żeby wystawał tylko
kawałek z napisem "dla pana listonosza". jak wróciłam to myślałam, że już był
bo kartka nosiła wyraźne ślady wkładania do skrzynki na siłę. A właśnie przed
chwilą przyszedł listonosz - po raz pierwszy. Czyli ktoś był bardzo ciekawy
co też do pana listonosza za romas miałam.
Jaki z tego wniosek? Wcale nie mam takich miłych sąsiadów jak myślałam.
Obserwuj wątek
    • izka_74 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 12:41
      To faktycznie przykro. Z Twojej opowieści może jednak wynikać, że to ktoś jeden
      ma takie dziwaczne podejście do życia - i dlatego nie odważył Ci o tym wprost
      powiedzieć, bo nie ma poparcia innych.
      • enja11 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 12:50
        też myślę, że to jeden mądry się znalazł, ale tera będę pratrzeć podejrzliwie
        na wszystkich, albo muszę każdego spytać, czy to on był uprzejmy do mnie
        napisaćwink)
        a wózek zostawiać będę (Horpyną się z dnia na dzień nie stanęwink) tylko
        następnym razem planuję zostawić liścik dla "lokatorów". Mam tysiąc pomysłów co
        w tym liściku będzie, może wy mi pomożecie jakąś grzeczną, aczkolwiek mocno
        ciętą ripostę skomponować?
    • mooh Re: ANONIM!!! 12.01.06, 12:49
      Przykro jest się rozczarować. Może wyłuszcz swoje racje na piśmie i puść w
      obieg tym samym kanałem informacyjnym. Albo poproś kiedyś któregoś z tych
      zwolenników ergonomicznej przestrzeni na klatce schodowej, żeby przydźwigał Ci
      ten słodki ciężar na piętro. Wiesz, ludzie po prostu nie myślą. Mój sąsiad parę
      dni temu jak wracałam ze spaceru, a on z zakupów, postanowił udawać, że mnie
      nie widzi i chociaż wchodził do klatki chwilę dosłownie przede mną, zatrzasnął
      drzwi. Ja się w tym czasie mocowałam z rozłożeniem wózka (gondolkę z Zosią
      biorę do ręki, stelaż zakładam na ramię). Przecież nie wymagam, żeby mi
      pomagano z taszczeniem ciężkiego wózka, chociaż miło by było, gdyby ktoś
      chociaz zapytał, ale zamykanie drzwi przed nosem kobiety z wózkiem to już
      szczyt chamstwa.
      • agusiajasia Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:18
        Czesc dziewczyny!
        No coz, z tym zostawianiem wozka na dole tez mam dosc przykre przezycia. Jak
        autorka mieszkam na 3 pietrze bez windy i trdno zebym wozek tachala na gore! dgy
        Jas sie urodzil bylismy pelni ufnosci w dobra wole ludzka i zostawialismy wozek
        bez zadnego przykrycia. ktoregos dnia maz wraca z pracy, wkurzony na maksa...!!
        pytam co sie stalo, a on mi na to, ze ktos NAPLUL DO WOZKA! wyobrazcie sobie
        wielka mele posrodku! bleee! nie wspomne o notorycznie gasonych petach na budce
        od wozka. dziura na dziurze. zaczelam wozek przykrywac folia, ale niewiele to dalo.
        to jeszcze nic! normalnie nam ktos ktoregos dni do wozka nasikal!!!! to juz byl
        szczyt!!!!!
        maz podjal odpowiednie kroki w administracji i wywiesil kartke tej tresci:
        "dziekuje tym chujom, co mi do wozka pluja! JAS"
        i co wy na to?
        • izka_74 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:27
          jestem zszokowana, ludzie przechodzą jednak moje najśmielsze wyobrażenia
          a hasło męża super
        • mooh Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:30
          No nieeee, to bije wszelkie rekordy. Stopień zchamienia naszego społeczeństwa
          nie ma odpowiedników w całym świecie cywilizowanym. Jestem w szoku.
          • enja11 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:34
            to ja pewnie powinnam być wdzięczna za takich grzecznych sąsiadówwink)
            • mooh Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:43
              Co to to nie. Trzeba pracować nad ludźmi i nieść kaganek oświaty. A może na
              trzeba by na wózek przykleić naklejkę o treści: TU JEDZIE PRZYSZŁY PŁATNIK
              TWOJEJ EMERYTURY. POMÓŻ JEGO ZMĘCZONEJ MATCE BO WYEMIGRUJEMY
              • agagaby Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:45

            • pancerniczek Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:47
              kochana, aż mnie zatkało wrrrr... totez napisze co zrobiłabym ja. Żadnych
              anonimowych liścików do lokatorów , tylko do każdego z osobna "puk puk puk" w
              drzwi i grzeczne bardzo pytanie czy to on zostawił ten list.
              Następnie - bez względu na odpowiedź - mówię to co napisałaś w swoim poście -
              że ciężko na trzecie i że jakby był problem to zawsze zejdziesz i pomożesz
              wejść do piwnicy (kopniakiem wink))

              będziesz miała sprawę z głowy. nawiasem mówiąc nie wierzę, by ktokolwiek się do
              tego listu przyznał.

              ps: a wielu masz tych lokatorów?
              • enja11 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:49
                z nami 15 rodzin. w pół godzinki obskoczęwink) Z Jaszkiem na ręku żeby było
                dramatyczniejwink))))))))
                • mmala6 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 14:20
                  uszczypnij Jaszka, zeby poplakal, bedzie jeszcze dramatyczniej!wink
          • agagaby Re: ANONIM!!! 12.01.06, 13:39

            • mmala6 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 14:33
              Co komu przeszkadza wozek przy piwnicy?
              Przeszkadzalby mi gdybym do tej piwnicy schodzila 5 razy dziennie taszczac
              jakies sloiki, ziemniaki itp, mialabym dwie rece zajete wiec nijak przesunac wozka.
              Ale zakladam, ze nikt nie chodzi 5razy dziennie do piwnicy (a moze tam jest
              jakis Klub?jak w Aletrnatywy 4?), wiec jak sie pani albo pan sasiad raz w
              tygodniu ( ja w piwnicy lata swietlne nie bylam) przejdzie do piwnicy i wlasnymi
              rekami przesunie wozek, to chyba mu sie nic nie stanie?
              Swoja droga, i tak jestes odwazna.U nas (tzn na starym mieszkaniu) to by ten
              wozek pol dnia nie postal, tylko by go skubneli.Teraz mamy wozek w domu bo mamy
              wielki pzredpokoj no i mieszkamy na parterze...ale nie o tym (znowu ktos na mnie
              nakrzyczy, ze nie na temat pisze).
              Wydaje mi sie, ze porozmawiac z nimi musisz, bo jak ich zlekcewazysz to moze sie
              to zle dla wozka skonczyc.
              Zaloze sie, ze wszyscy beda Cie zapewniac,ze im ow wozek wcale nie przeszkadza i
              oczywscie rozumieja, ze za ciezki aby go wnosic i nie maja pojecia o
              lisciku.Pewnie go sama napisalas!wink
              • mooh Re: ANONIM!!! 12.01.06, 14:42
                mmala6 napisała:

                > > Zaloze sie, ze wszyscy beda Cie zapewniac,ze im ow wozek wcale nie
                przeszkadza
                > i
                > oczywscie rozumieja, ze za ciezki aby go wnosic i nie maja pojecia o
                > lisciku.Pewnie go sama napisalas!wink
                >
                > MOże się jednak znaleźć buc, który wyjedzie na Enję z mordą. Enja nie daj
                się! Zanim zaszłam w ciążę, dużo jeździłam na rowerze. Znosiłam raz rower na
                swoich własnych plecach, a 80 letni sąsiad z parteru tak mnie zrugał, że cała
                klatka słyszała. Do tej pory właściwie nie wiem o co mu chodziło. Niczego nie
                ubrudziłam, nikogo nie staranowałam, rower we własnym mieszkaniu trzymam, a nie
                u niego w salonie, więc doprawdy nie mam pojęcia. Poza tym mój rower, w
                przeciwieństwie do jego psa, nie sra na klatce i nie szczeka po nocach. Ludzie
                lubią się czepiać. Zwłaszcza emeryci.
                • mmala6 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 14:48
                  a mi to wyglada na dzialanie zbiorowe, czyli dwie-trzy kumy sie zebraly i
                  napisaly.Jak przyjdzie do indywidulanej konfrontacji, to sie zadna nie przyznawink
    • wiolkak Re: ANONIM!!! 12.01.06, 14:59
      ale sie wkurzyłam! chamy i prostaki, a na dodatek tak jak pisze Mmala, jak
      przyjdzie co do czego to sie nikt nie przyzna, bo gdyby to bydle miało odrobinę
      odwagi cywilnej to po prostu by do ciebie przyszło i grzecznie porozmawiało,
      dlatego Jacha na łapy i w odwiedziny do sąsiadów, założę się że będa sie jak
      jeden mąż w piersi bili, że nic a nic im wózek nie przeszkadza, a moze dzięki
      temu któraś świnia ci wreszcie pomoże!
      • pampeliszka Re: ANONIM!!! 12.01.06, 15:21
        Kurcze, jak to czytam, to mnie zatyka. Ja juz drugi rok zostawiam wozek przy
        drzwiach wyjsciowych, tarasuje polowe klatki, bo waska, nigdy mi nikt nie
        zwrocil uwagi, panie portierki pod wozkiem sprzataja i go przykrywaja klapa,
        zeby sie nie brudzil... To, co Wy piszecie, to po prostu straszliwe jest. Tez
        słow mi brak.Raz tylko sie spotkalam z przejawem braku kultury, jakis
        Koreanczyk, ktory wszedl zaraz za mna, nie dosc, ze mi nie pomogl z drzwiami, to
        jeszcze winde podpieprzyl i zwial, swinia jedna.Bylam zbulwersowana, jak widac,
        zupelnie nie mialam powodow.
        Ja bym tez obskoczyla wszystkich sasiadow, jak Ci dziewczyny radza...
      • enja11 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 15:34
        ja nie sądziłam do tej pory, że żeby załatwić taką prostą sprawę to aż odwagą
        cywilna trzeba sie wykazaćwink)) najprostsze rozwiązania widać najciężej do
        głowy przychodzą. przecież ja sobie doskonale zdaję sprawę, że zastawiam
        wejście do piwnicy.
        a co do pomagania, to ja już przestałam mieć złudzenia. wszyscy nagle ślepną
        jak trzeba pomóc. też mi się zdażyło zatrzaśnięcie drzwi przed nosem, przy
        wnoszeniu to jeszcze nie było nikogo kto by się chociaż pro forma zapytał. a to
        Polska właśnie??? smutne...
        • mmala6 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 15:45
          to moi sasiedzi sa (byli) jednak spoko.Moze dlatego ze znaja mnie od malenkosci
          i wzyscy do mnie per Ty mowiawinknie zdazylo mi sie zeby mi ktos nie pomogl, oj
          nie.A jak sie jakis "zagapial", to pytalam czy mi pomoze i wtedy sie "alez
          oczywiscie!"wink
          Ale wozka bym nie zostawilam na dole.U mnie stal pod drzwami na korytarzu.
          Enja, wbrew pozorom trzeba miec jednak odwage cywilna...ale wlasciwie do czego?
          przeciez wozek nie stoi na glownym szlaku komunikacyjnym, jak rozumiem?eh, nie
          dogodzisz...
          • mamapauli1 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 16:09
            Moi sąsiedzi też są super. Jak wstawiaąłm wózek do piwnicy to jak jakiś sąsiad
            się napatoczył to zawsze mi pomógł z wózkiem. Teraz stawiam na klatce i
            przypinam żeby mi go nie ukradli. Tylko jeden sąsiad ma coś przeciwko ale go
            nikt nie lubi i tak poza tym nikt sie nie czepia. Alo to co piszesz to przykre.
            • enja11 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 21:16
              Przeszłam się po sąsiadach i wszyscy robili wielkie oczy. Nie sprawdziłam tylko
              trzech, wśród których jest podejrzany. To starsze małżeństwo, które juz kiedyś
              zbierało chętnych do donosu na psa, który za głośno szczekał. Co
              najśmieszniejsze, to jedna z sąsiadek też dostała "liścik", kazali jej zabrać
              rower z klatki, a wcześniej ktoś dwa razy wykręcił jej wentyle.
              Acha, i mąż mi się przyznał, że ktoś wrzuca śmieci do wózka - wcześniej nie
              chciał mnie denerwować. Ech, cholerny Pan Samochodzik się znalazł, społecznik.
              • pampeliszka Re: ANONIM!!! 12.01.06, 21:25
                A nie noszą oni czasem moherowych beretow? Ja obstawiałam rozwydrzonych
                nastolatkow, a tu prosze. A dlaczego ich ominelas?
                ps. A propos psa, to Duramgama swietna anegdotke niedawno wklejała własnie o
                głosnym szczekaniu, zdaje sie, ze psa Marka Twaina.
                • mmala6 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 22:37
                  Pam, ja bylam pewna ze to "moherowe berety",znasz nastolatka ktoremu by wozek
                  przeszkadzal w drodze do piwnicy?Nastolatek to pewnie nie wie co to jest wozek
                  dla dzieci a tym bardziej nie urzadza sobie pielgrzymek do piwnicywinkna bank to
                  te "berety", ktore pewnie caly dzien sie nudza, teraz zima wiec nie mozna
                  posiedziec przed brama na lawce i obgadywac.To typ, ktoremu wszystko przeszkadza
                  a to wozek, a to pies, a to rower...a zabkujacy w srodku nocy Jachu im nie
                  przeszkadza?
                  Ciekawe co powiedza....Enja, informuj nas prosze o rozwoju wydarzen!smile
                  A z tymi smieciami to ohyda!
                  • mooh Re: ANONIM!!! 12.01.06, 22:42
                    mmala6 napisała:

                    a zabkujacy w srodku nocy Jachu im nie przeszkadza?
                    >
                    Moherowe berety raczej niedosłyszą. Mmoże też niedowidzą i się potykają o wózek
                    • mmala6 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 22:44
                      ale psa slyszaly!
                      • mooh Re: ANONIM!!! 12.01.06, 22:48
                        Mój mąż zawsze twierdził, że starczy niedosłuch jest selektywny. Jego dziadek
                        jak oglądał Wiadomości, to w kościach się czuło, ale kiedy w kuchni ktoś
                        szeptem o pieniądzach mówił, to truchtem przybiegał, choćby z piwnicy
                        • mmala6 Re: ANONIM!!! 12.01.06, 22:57
                          hihi, to tak jak moj, swietej pamieci, pies na starosc.Jak sie do niej mowilo,
                          wolalo, prosilo to glucha jak pien.Ale jak sie w drugim pokoju otwieralo
                          czekolade albo cos innego szeleszczacego to byla migiem!wink
                          • mooh I tak to właśnie działa 12.01.06, 23:01

                            • pampeliszka Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 08:50
                              Moze i moherowe berety anonimy pisza. Ale sikanie i smiecenie w wozku to ja
                              raczej obstawiam rozwydrzoną młódź. No bo ktoremu dziadkowi by sie chcialo?
                              Ewentualnie lokalne menelstwo...
                              • mmala6 Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 09:35
                                sikanie to obsatwiam menelstwo...
                                • wiolkak Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 09:40
                                  totalne przegięcie z tym sikaniem, słowo daję
                                  • mmala6 Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 10:11
                                    przegiecie to malo powiedziane...ja nie wiem co taki czlowiek ma w glowie i co
                                    mysli jak tak robi? chyba nie jest zdrowy psychicznie.
                                    • pampeliszka Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 10:14
                                      problem w tym, ze za wiele nie ma w tej głowie, bo gdyby miał, to by sie tak nie
                                      zachowywal przecie
                                      ja myslalam, ze chociaz niemowlaki i male dzieci sa pod ochrona, ale jak widze,
                                      to wcale nie-kolejnego złudzenia mniej
                                      • wiolkak Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 10:17
                                        ja jestem tylko ciekawa jak sie czuje ktoś kto nie myśli, czy wiatr mu dmucha
                                        między uszami, czy co? takie zombi intelektualne
                                        • pampeliszka Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 10:19
                                          on nie wie, ze nie mysli, wydaje mu sie, ze przeciwnie
                                          ten wiatr bierze za niezwykle głebokie przemyslenia
                                          • wiolkak Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 10:21
                                            pewnie cierpi na wieczny ból głowy, bo każdy hałas sie echem przez długie
                                            godziny obija po czaszce
                                            • pampeliszka Re: I tak to właśnie działa 13.01.06, 10:25
                                              i pewnie dlatego potem sika do wozka, z tego bólu głowy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka