Kaszka duramgamy
Wreszcie od paru dni ją jemy. Po zakupie wszystkich cudów ekologicznych
okazało się, że młynek do kawy gdzieś zniknął i trzeba było kupować nowy (w
zasadzie stary nowy bo używany na allegro). Małżonek patrzył na mnie jak na
wariatkę, kiedy usłyszał koszty całej tej operacji. Ale opłaciło się
Danie jest rzeczywiście świetne. Do tych wszystkich ziarenek bezglutenowych
dodałam jeszcze coś takiego
quinoa. Wyczytałam że przebogate we wszystko i
zdrowe. I robię tak: 200 ml wody zagotowuję i dodaję drobno pokrojone trzy
suszone morele (lub pół na pół z suszonymi śliwkami) + garść rodzynek. Gotuję
chwilę po czym dodaję dwie marki kaszki (takie od mleka w proszku). Po
ugotowaniu miksuję i gotowe. Słodkie i pyszne. Przyłączamy się do grona
wielbicieli i krzewicieli