estocek
27.08.07, 12:52
Jestem na skraju wyczerpania nerwowego. Tak, wiem, powiecie, ze sama jestem
sobie winna. Ale co mam teraz zrobić???
Sprawa wygląda tak, moje młodsze dziecko obecni 1,5 roku było karmione głownie
przez Babcię, ktora to, co prawda, w dobrej wierze, karmiąc zabawiała synka.
Zabawy w koncu przestały wystarczać, do każdego posiłku trzeba podawać jakieś
nowe atrakcyjne dla niego przedmioty, tak żeby się zabawił i wtedy
nieświadomie zjada, bo pchamy mu łyżka za łyżką.
Miał anemię, więc musielismy robić co tylko w naszej mocy, żeby zjadał pewne
potrawy.
Ja już mam dość tego spektaklu. Nie daję rady newrowo. Mały jak mu nie damy
czegoś do zabawy, nie je a ostatnio nawet zaczął odpychać karmiącego i
pokazywać co ten ma mu podać.
Nie wiem co powinnam zrobić. Nie dajemy zabawek - nie je. Głodzimy - nie je.
Mały waży niedużo 1,5 roku 0 9,9 kg.
Pomozcie