27.08.07, 12:52
Jestem na skraju wyczerpania nerwowego. Tak, wiem, powiecie, ze sama jestem
sobie winna. Ale co mam teraz zrobić???

Sprawa wygląda tak, moje młodsze dziecko obecni 1,5 roku było karmione głownie
przez Babcię, ktora to, co prawda, w dobrej wierze, karmiąc zabawiała synka.
Zabawy w koncu przestały wystarczać, do każdego posiłku trzeba podawać jakieś
nowe atrakcyjne dla niego przedmioty, tak żeby się zabawił i wtedy
nieświadomie zjada, bo pchamy mu łyżka za łyżką.
Miał anemię, więc musielismy robić co tylko w naszej mocy, żeby zjadał pewne
potrawy.

Ja już mam dość tego spektaklu. Nie daję rady newrowo. Mały jak mu nie damy
czegoś do zabawy, nie je a ostatnio nawet zaczął odpychać karmiącego i
pokazywać co ten ma mu podać.

Nie wiem co powinnam zrobić. Nie dajemy zabawek - nie je. Głodzimy - nie je.
Mały waży niedużo 1,5 roku 0 9,9 kg.
Pomozcie
Obserwuj wątek
    • rybalon1 Re: Wymiękam 27.08.07, 14:12
      może pozwól niech je sam - dla dzieci to fajna zabawa a przy okazji
      zawsze cos zje - daj małą łyżeczkę , plastikowy widelczyk - niech
      je.
      A jak chce to niech rączkami je smile Przy tej okzaji możesz też sama
      spróbować go nakarmić drugą łyzką.
    • agnes0101 Re: Wymiękam 27.08.07, 14:14
      A nie możesz odpuścić? Mój syn, którym w tygodniu opiekowali się
      dziadkowie, również w ten sposób był karmiony, bo inaczej nie dało
      rady. W domu z kolei o zgrozo przed telewizorem oglądając bajki. Ja
      nie miałam siły i cierpliwości walczyć. Oczywiście próbowałam był
      rozsądną mamą, ale efekt był taki że przez weekend dziecko jadało
      tylko rano i wieczorem kaszkę, a w ciągu dnia ledwno udało mi się
      wcisnąć mu trzy łyżki zupy lub drugiego. Jako ciekawostkę dodam, że
      zastanawiałam się jak to będzie gdy mały pójdzie do przedszkola.
      Wbrem moim obawom, dziecko je ładnie i prawie wszystko, bez żadnego
      wydurniania się dziadków czy oglądania bajek.
    • corkaswejmamy Re: Wymiękam 27.08.07, 14:15
      moja córka ma 2 lata i 3 mce. Wazy 10, 300. Wyniki dobre, szczupła, ale zdrowa,
      tak okreslił ją pediatra.
    • olamazur Re: Wymiękam 27.08.07, 14:27
      Ile osób opiekuje się Twoim dzieckiem? Ty sama, czy Ty z babcią?
      Pytam, bo jeśli masz wprowadzić nowe obyczaje, to trzeba by we
      wszystkich domach jednakowo. Wychowanie musi być spójne (w miarę
      możliwości).

      1,5 roku to jeszcze małe dziecko, chociaż różnie bywa, jedne umieją
      jeść same, inne nie.

      Ja "od zawsze", czyli od kiedy sam siedział, robiłam tak. Myjemy
      ręce, wsadzamy w siodełko (nie ucieknie), stawiamy przed nim
      jedzenie. Ile z tego zje, ile rozrzuci - jego broszka. Bywa, że nie
      zje nic, bywa że zje z obiadu tylko ryż/makaron. Zdarza się, że mam
      wrażenie, że cały dzień nic nie zjadł. Godzę się na to, nie irytuję
      się na niego, nie wmuszam, nie krzyczę.

      Jak minie wystarczająco dużo czasu, by się upewnić, że już nic nie
      zje, wtedy dostaje picie.
      • kowalikm Re: Wymiękam 27.08.07, 15:09
        No ja też przyznam, że zaczęłam eksperymentować z samodzielnym jedzeniem.
        Ostatnio nawet próbowałam wprowadzić mu widelec. Kupa zabawy. Ale jednak ręką
        najprzyjemniej. Można przy okazji dowiedzieć się co dziecku smakuje najbardziej
        - no chyba, że rzeczywiście nie je nic. moje parę "garści" zje - resztę dojada
        czasem z podłogi smile
    • mika_007 Re: Wymiękam 27.08.07, 18:42
      ja tam odpuściłam
      syn od urodzenia mało wazy ale nie walczę
      nie chce to nie je -jego sprawa
      taki maluch nie da się zagłodzić wink
      ma 19 miesięcy i waży 10kg -na zabiedzonego nie wygląda smile
      • estocek Re: Wymiękam 27.08.07, 21:03
        Dzięki Dziewczyny za radysmile
        Mając doświadczenie ze starszym dzieckiem, też wpadłam na to, że może sam będzie
        jadł, ale mały wkłada łapy do miski i wychlapuje, rozścierajac na stoliku.
        Dodatkowo bardzo go bawi wylewanie i wyrzucanie wszystkiego na bok krzesełka.
        Efekt jest taki, że on tylko bawi się jedzeniem (czasem mnie uda się w tym
        czasie wcisnąc mu kilka łyżek. Nie mowiac juz o tym, ze on jest calutki do mycia
        i przebrania, bo jego hobby to wcieranie zarełka we włosy.
        Dzieci w jego wieku zajadaja pieknie bananki a on je tylko miazdzy rekami.
        • mat.an Re: Wymiękam 28.08.07, 00:02
          nasza 2-letnia córka najlepiej je, gdy siedzimy wszyscy razem przy
          stole. nie robię dla niej oddzielnych posiłków, je albo ze mną z
          jednego tależa, albo sama widelcem - zależy co jest do zjedzenia.
          dodam, że widelcem ( na początku takim z melaminy) zaczęła się
          posługiwać ok. 15 mies. lyżką jeszcze dobrze nie umie (to pewnie
          moja wina, za mało treningu). dziecko zachowań przy stole uczy się
          biorąc przykład z rodziców. nie opowiadamy bajek i nie odwracamy
          uwagi od jedzenia tylko ze sobą i z dzieckiem rozmawiamy. spróbuj
          może zamiast karmić synka jeść razem z nim posiłek. u nas to działa.
          • kowalikm Re: Wymiękam 29.08.07, 13:24
            Nasze sępiradło mimo, że jadł wcześniej zawsze musi dostać jakiś haracz z
            naszych talerzy. Najelpsze jest to, że próbuje od wszystkich (np. 4 osoby jedzą
            to samo), a potem sobie kogoś wybiera. Już tak się wyspecjalizował, że potrafi
            po nogach całować, żeby dostać odsyp (co oczywiście nie znaczy, że głodzę
            dziecko smile ).

            Co do śmiecenia i brudzenia się podczas samodzielnego "jedzenia" potwierdzam. O
            ile malowanie na blacie krzesełka znoszę to już przy rozsypywaniu jedzenia poza
            krzesełko i wyrzucaniu kawałków kończymy jedzenie. Dziecko zazwyczaj nadaje się
            do gruntownego mycia i przebrania - podłoga również do mycia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka