Dodaj do ulubionych

Gdzie te chłopy?!

28.01.04, 15:46
Tak się zastanawiam jak jest u was z organizowaniem różnych przyjemności? Bo u mnie to ja zaskakuję męża kolacja przy świecach,biletami do kina czy pomysłem na spędzenie niedzieli.A On ciężko pracuje,zarabia kasę. Mi pozostaje malutki żal...Czy wasi faceci Was rozpieszczaja??Czy to Wy gracie pierwsze skrzypce?
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • yola66 Re: Gdzie te chłopy?! 28.01.04, 15:59
      niestety mój mąż nie grzeszy pomysłami na wspólne spędzanie czasu... z każdą
      inicjatywą muszę wyjść sama. A obydwoje pracujemy i po równo zajmujemy się
      dzieckiem.
      Zaczyna mnie to już męczyć, ale wiele razy już starałam się z nim o tym
      porozmawiać, ale bez skutku.... i co począć w takiej sytuacji?!!?
    • burza4 Re: Gdzie te chłopy?! 28.01.04, 16:18
      Mój jest raczej z tych rozpieszczających... organizuje, kupuje, wymyśla. Z tym,
      że my do kina chodzimy prawie co tydzień, więc nie ma to juz znamion "wielkiego
      wyjścia". Niektóre pomysły przychodzą nam mimochodem - może byśmy skoczyli w
      niedzielę do Kazimierza? grają fajną sztukę, idziemy? Z innymi przyjemnościami
      które mi serwuje mój mąż bywa różnie - nie zawsze robi to w najbardziej
      odpowiadający mi sposób (spontaniczne "naturalnie, wpadnijcie do nas,
      jesteśmy!" - kiedy ja akurat mam w planach "kanapowy wieczór" bo jest świetny
      film w tv). Myślę, że to kwestia charakteru - my oboje lubimy aktywne życie,
      ciągle gdzieś nas "nosi", jak mawia moja babcia i weszło mu to w krew.

      Nie oczekujcie biernie, tylko weźcie sprawy w swoje ręce, trudno spadnie to na
      was, ale chociaz pójdziecie do kina na "Tylko Miłość" zamiast na jakiegoś Rambo
      16. Niektórych facetów nie da się wyedukować pod tym względem - i nie ma co -
      trzeba po prostu zaakceptować ich takimi, jakimi są. W końcu są ważniejsze
      sprawy, JEDNĄ malutką wadę możemy im wybaczyć...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka