joanna35
14.02.10, 11:56
Dlaczego jedni faceci , mimo upływających małżeńskich lat, ciągle
widzą w żonie człowieka i kobietę, lubią spędzać z nią czas, liczą
się z jej zdaniem, szanują jej potrzeby, a inni jeżeli nie na drugi
dzień po ślubie to z chwilą narodzenia potomka zaczynają traktować
małżonkę jak robot wieloczynnościowy, mają w "głębokim poważaniu"
jej potrzeby i godzinami wgapiają się w komputer lub telewizor(co
wyklucza argument o braku czasu i ustawicznym zmęczeniu)? Macie
jakieś przemyślenia/obserwacje związane z tematem? Nie ukrywam, że
sama próbuję zrozumieć.