czar_bajry
27.04.10, 10:02
dziś przeczytałam że Jarosław po ogłoszeniu iż będzie kandydował i kontynuował
dzieło brata postanowił usunąć się w cień aby wraz z rodziną wspólnie
przeżywać swój ból. Ma go wspierać ukochana bratanica dla której stał się ojcem.
W obliczu tragedii w niepamięć poszły wszelkie niesnaski i to ze babka ze
stryjem olali jej ślub i nie przyszli.
Sama decyzja o kandydowaniu też nie została ogłoszona osobiście tylko za
pomocą listu.
I tu muszę przyznać osobą odpowiedzialnym za kampanie tytuł geniusza roku.
Wszelkie pojawienie się Jarka w mediach a nie daj Boże wdanie się w dyskusję
było by krokiem ku porażce a tak na fali współczucia jego szanse rosną z
prędkością światła.
Przyznam się że zaczynam się bać iż nasz naród jak zawsze obudzi się z ręką w
nocniku. A żałoba narodowa przepowiedziana na lipiec przez blogową Pytię jak
najbardziej stanie się realna- będzie ogólny płacz i zgrzytanie zębami - kogo
wybraliśmy.