vivaluna
29.07.10, 20:48
Pożyczyliśmy teściowej nasz dom letni na miesiąc wakacji aby mogła
przyjechać z wnukami. Starszą dziewczynkę znam-jest grzeczna i miła.
Trzyletniego chłopca trochę mniej. Przyjechaliśmy na kilka dni w
odwiedziny. Zabraliśmy ze sobą nasze zwierzaki. Mamy dwa psy i kota,
są one łagodne i lubią dzieci a szczególnie przepadają za
dziewczynką, która uwielbia zwierzęta. Teściowa przekonywała, że
chłopiec również lubi zwierzaki ale bardzo szybko przekonałam się, że
jest inaczej. Najpierw dorwał kotkę, próbował na niej usiąść i
jednocześnie wydłubać oko. Kazałam mu zejść i zaczęłam tłumaczyć, że
tak nie wolno, że kot to nie zabawka i go to boli. Niby zrozumiał ale
już po chwili przydybałam go jak chciał ją dźgnąć widelcem. Minęło
kilka minut jak podszedł do mojego małego psa i z całej siły kopnął
go w brzuch. Wkurzyłam się i zareagowałam już dosyć ostro. Teściowa
zamiast go skarcić dopytywała się tylko "kopnąłeś pieska, kopnąłeś?"
i głaskała go po głowie. Po chwili doszło do kolejnego incydentu.
Mały capnął dużego psa za nos i boleśnie go wykręcił. Jeszcze
później, patrząc mi prosto w oczy próbował nadepnąć na łapę śpiącego
psa. Chłopiec wogóle nie reagował na moje zakazy, teściowa się nie
przejmowała a mąż mnie ochrzanił, że jestem przewrażliwiona.
Następnego dnia zgodnie ze wskazówkami przestałam reagować. Mały pies
i kot się pochowały a duży znowu uszczypnięty w pysk przez dzieciaka
odwinął się i go pogonił (dopiero wtedy przerażona teściowa zaczęła
zwracać uwagę na to co robi chłopiec). Jak myślicie skąd się biorą
takie zachowania u dzieci? Ja nie spotkałam się z czymś takim, moja
córka i jej koledzy są bardzo delikatni i nie robią zwierzakom
krzywdy. Jak reagować na zachowanie małego bo zanosi się, że razem z
teściową będą częstszymi gośćmi? Tak na marginesie - chłopiec ma
wogóle dziwne zapędy-kopie siostrę, moją córkę boleśnie ugryzł,
siostrę gryzie do krwi.