Dodaj do ulubionych

chodnikowa zmora

01.12.10, 12:53
Zaczęła się zima a ja zamiast się ciszyć, się... wkurzam! Najgorsze są te poodśnieżane chodniki do połowy! Albo chodnik odśnieżony, ulica odśnieżona, ale na pasy wejść nie można, bo zaspa taaka i tylko malutki przesmyk na szerokość buta! mogłabym pojechać wózkiem, gdyby było odśnieżone, mogłabym pojechać sankami, gdyby nie było, ale jak kawałek jest a kawałek nie jest... radzę sobie oczywiście, ale szlag mnie trafia. ok - to dla mnie nie problem nogę zadrzeć i przejść po zaspie, a dziecko w chuście noszę, to mi wózek zbędny, a poza tym dzieci też nawet niezłą frajdę mają, jak się buchną w te zaspy wink ale np. na starszych ludzi patrzę i modlę się, żeby do domu cali i zdrowi doszli... i to wszystko w centrum Warszawy! ufff - wylałam swoją frustrację wink
Obserwuj wątek
    • hayet Re: chodnikowa zmora 01.12.10, 13:04
      z dzieckeim w chuscie mozna sie rpzewrocic i juz tak wesolo nie bedzie wink ja sie troche boje przy tkaiej aurze, wlasnie rpzez to co piszesz. wczoraj jechalam z wozkiem i ledwo wsiadlam do autobusu bo kupa sniegu lezy tuz przy krawezniku na przystanku, tazke zeby wsiasc badz wysiasc, trzeba wpasc po kolanach w bruny snieg a i same przystanki sa tylko w czescie odsniezone, ale jzu wyjscie czy dojscie do niego jest takie weziutkie, ze musialabym jechac na jednym kole chyba. takze lacze sie z toba w tych frustracjach bo tez mnie to irytuje ;D i nie rozumiem jak mozna tak odsniezac, ze kupa sniegu lezy zwalona przy przejsciu dla pieszych-to jest przeciez niebezpieczne, mozna sie wylozyc na jezdnie prosto po auto .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka