Moja maleńka suczka (7kg) jest strasznie zazdrosna o mnie. Suczka ma około 3-4 lata. Jak głaszczę innego psa, to go strasznie gryzie, choćby to był jej ulubiony towarzysz (ma kilku). Dodam, że psie towarzystwo ma dużo większe gabaryty, ale ona jest jak torpeda. Jak mam się zachowywać? Ja zazwyczaj na nią krzyczę, zdarzyło mi się ją uderzyć, jak gryzła kulawego szczeniaka

To działa na chwilę. Suczka jest poza tym bardzo przyjazna do ludzi i innych psów, poza listonoszem i jednym rotweilerem.
I jeszcze "broni" mojego trzyletniego syna. To znaczy dziecko nie może podejść nawet do łagodnego i lubianego (i przez dziecko i suczkę!) pieska, bo moja go posieka na frytki.
Nie znam się na psach. Psinka jest przybłędą, kochaną, ale nie planowaną, została, bo uznałam, że w schronisku będzie jej gorzej... Mieszka w budzie, bez łańcucha, ma zakaz wstępu do domu. Pies przychodzi na zawołanie, nawet jak jest bardzo "rozjuszony", ale wymienionych sytuacjach nie mogę na chwilę spuścić go z oka. Co z tego, że przed sekundą przywołałam, nakrzyczałam, ona pokazała brzuszek (że niby się poddaje) - nie pogłaskałam po tym brzuszku - a za chwilę to samo?