Porady Ksawerego Knotza, tego od katolickiej kamasutry...
Jak już zdradzisz, nie zdradź tego pod żadnym pozorem partnerowi, bo to egoizm, wynagródź mu to "gorącą miłością".
Jak sądzicie - "mądrość życiowa" czy nieuczciwość i asekuranctwo?
Artykuł:
www.se.pl/wydarzenia/ciekawostki/brat-ksawery-radzi-nie-przyznawaj-sie-zonie-ze-ja-zdradzies_184273.html
I ciekawa lista kontrolna:
Czy grozi ci zdrada?
- Czy myślisz czasem, że pobrałeś się z niewłaściwą osobą?
- Zwierzasz się przyjaciółce ze wszystkiego, powtarzając, że w waszych stosunkach nie ma erotyki?
- Jeśli jesteś sam na sam z osobą o odmiennej płci, zamykasz drzwi?
- Szukasz pretekstu, aby przebywać z konkretną osobą płci odmiennej. I witasz się z nią pocałunkiem?
- Zdarzyło ci się kiedyś powiedzieć o kimś innym niż żona, że ten ktoś cię uskrzydla? I starasz się dla niego atrakcyjnie wyglądać?
Jeśli odpowiedziałeś choć raz tak, to znaczy, że może grozić ci zdrada małżeńska.
Wychodzi na to, że jestem o krok od zdrrrady... A nawet o dwa