miruka 04.11.11, 16:58 macie takie? dla mnie "Pokój z widokiem", nie do czytania, film piękny Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
wilowka Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 17:37 Fantastyczny - 1408 wg całkiem średniego opowiadania S. Kinga Odpowiedz Link Zgłoś
zona_mi Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 18:08 Sypiając z wrogiem z Julią Roberts. Odpowiedz Link Zgłoś
schere Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 18:32 "Kariera Nikodema Dyzmy" Odpowiedz Link Zgłoś
sarah_black38 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 18:55 ,, Kolor purpury" Spielberga. Książka cieniutka, napisana nieco infantylnym językiem, bo to pamiętnik prostej , czarnej dziewczyny. Nie mogłam wyjść ze zdumienia jak z takiej książeczki można było zrobić prawdziwy filmowy majstersztyk. Ale to mistrz Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 19:00 "Pokoju z widokiem" bym broniła, ma swój wdzięk. Dla mnie adaptacją lepszą od i tak świetnego pierwowzoru jest "Ziemia obiecana". Samobójstwo Trawińskiego i nędza Trawińskiej są dużo bardziej logiczne i spójne z duchem książki niż ich nagłe ocalenie. Chyba zagrała tutaj sympatia autora do tych postaci. Podobnie końcowy upadek moralny Karola jest dużo prawdopodobniejszy niż jego nagłe moralne odrodzenie pod wpływem spotkania w parku dawnej miłości. Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 19:19 "Nad Niemnem"- dla niektórych książka trudna do przebrnięcia ze względu na rozbudowane opisy przyrody- film- piękny. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiga1350 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 19:58 > "Nad Niemnem"- dla niektórych książka trudna do przebrnięcia ze względu na rozb > udowane opisy przyrody- film- piękny. Nigdy nie rozumiałam tych narzekań na opisy przyrody w Nad Niemnem. U Orzeszkowej mamy tego o wiele mniej niż np u Żeromskiego Odpowiedz Link Zgłoś
marzeka1 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 20:04 No też nie rozumiałam, lubię "Nad Niemnem", ale to był częsty argument, dlaczego tego "nie da się" czytać. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 20:54 To chyba trochę kwestia sposobu opisywania. Orzeszkowa opisuje drobiazgowo, co widzi, u Żeromskiego te opisy są bardziej wrażeniowe. Ja u Orzeszkowej w ogóle nie widzę obrazu, tak jakbym Panoramę Racławicką oglądała przez okienko wielkości centymetra kwadratowego, patrząc tylko na dany wycinek w danym momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_07 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 06.11.11, 21:14 O to to! Nawet ci co nie czytali wiedzą, że tam są "opisy przyrody". NN to książka napisana stosunkowo prostym językiem (porównajcie z "Bramami Raju"), bez zawiłej fabuły. Może kogoś nudzić, OK - ale TRUDNA? Trudny to jest "Ulisses" i "W poszukiwaniu straconego czasu". Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiga1350 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 19:54 Podobnie końcowy upadek moralny Karola jest dużo prawdopodobn > iejszy niż jego nagłe moralne odrodzenie pod wpływem spotkania w parku dawnej m > iłości. Czy ja wiem czy taki prawdopodobniejszy? Ostatnia scena z filmu jest kuriozalna i do bólu sztuczna. Jeśli Borowiecki już musiał upaść moralnie, to mógł się rozpić lub zostać damskim bokserem, lejącym Madę za to, że "zmusiła" go do ślubu i zawiązała mu cały świat. Karol od chwili ślubu jest nieszczęśliwy, znużony bogactwem, żoną, samym sobą. Nic dziwnego, że po spotkaniu z Anką stwierdza, że przegrał własne szczęście, ale może uczynić coś dla szczęścia innych. Może to być odrodzenie moralne lub po prostu zwykła ucieczka przed nudą, potrzeba wypełnienia czymś życia, chwilowy kaprys. Karol poznał już bogactwo, stabilizację, nic dziwnego że się tym znudził. Odpowiedz Link Zgłoś
paniusiapobuleczki Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 19:30 To ja mniej ambitnie. "Diabeł ubiera się u Prady". Z filmu wyrzucono większość cieniutkich literacko psychologizujących rozterek bohaterki, zostało to, co najbarwniejsze. Nawet mężowi film się dość podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
lykaena Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 19:52 "Lśnienie" Odpowiedz Link Zgłoś
methinks Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 19:56 Zdecydowanie. Tak jak napisalem, Kubrick byl duzo lepszym rezyserem, niz King pisarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennik-niecodziennik Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 20:01 Pan Tadeusz Odpowiedz Link Zgłoś
kosher_ninja Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 20:05 "9 wrota" Polańskiego "Klub Dumas" przeczytałam po obejrzeniu filmu i ledwo dobrnęłam do końca. Polański zrobił z bardzo średniej powieści majstersztyk. Mogę ten film oglądać bez końca (a oglądałam pewnie ze 20 razy). I koniecznie z dżinem w ręku. Nie palę, ale to jedyny film, przy którym z chęcią bym zapaliła. Odpowiedz Link Zgłoś
prigi Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 20:12 Ojciec chrzestny-książka świetna, ale film to majstersztyk sam w sobie Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 21:32 "Reguly tloczni win". Przez ksiazke nie przebrnelam, ilez mozna czytac technicznych opisow stosowanych narzedzi i procedur podczas przeprowadzania aborcji? Za to Lasse Hallström nakrecil na podstawie tej ksiazki naprawde wspanialy film, niemajacy w sobie nic z wulgaryzmu powiesci-pierwowzoru. Polecam (The Cider House Rules). "Raport Pelikana". Nie jestem pewna, czy ksiazka nie byla wtorna w stosunku do filmu, ale czytajac ja takie odnosilam wrazenie. Szwedzka ekranizacja Millenium. Moim skromnym Larsson cierpial na "syndrom Irvinga" (autora Regul tloczni win), mam na mysli nadmierne zaglebianie sie w detale, szczegoly, szczegoliki, wszystko musialo byc dopowiedziane do samego konca. Ekranizacja , choc sila rzeczy odbiegajaca od oryginalu, wylowila esencje , to , co najwazniejsze dla samej akcji i charakteru powiesci. No, ale czytalo sie swietnie Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 21:44 Na temat "Regulaminu tłoczni win" Irvinga i filmu "Wbrew regułom" mam kompletnie odmienne zdanie. Film niezły, książka zajebista (jak większość tego autora). Film ni cholery nie oddaje smaczków powieści. Narracja Irvinga wciąga mnie tak, że mogę czytać jego kilkuset stronicowe książki bez znużenia. A zasadniczo bardziej cenię sobie formy krótsze. Poza "Regulaminem..." zekranizowano jeszcze parę innych powieści Irvinga - jak dla mnie wszystkie te filmy nie przebijają powieści. To chyba w ogóle nie jest proza dla Hollywood. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 22:37 Out of Africa Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 22:51 oh tak. ale to chyba dlatego ze film jest spojna caloscia a ksiazka to bardziej forma fragmentarycznego pamietnika o ile dobrze pamietam. jak bylam nastolatka bylam od tego filmu uzalezniona. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 22:55 princess_yo_yo napisała: > jak bylam nastolatka bylam od tego filmu uzalezniona. Moja corka nie jest juz nastolatka (27 lat) a jest wciaz uzalezniona To jest chyba jedyny przedmiot (dvd), ktory z nia podrozuje od lat po calym swiecie i gdy jest beznadziejnie albo gdy jest super swietnie leci jej na komputerze "Out of Africa" Ja jestem podobnie uzalezniona od "Znaczy Kapitana" ale ja jestem "starej daty" Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 23:00 chyba poszukam dvd jesli jest gdzie dostepne, za starych czasow mialam tasme video Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 23:04 no prosze amazon twoj najlepszy przyjaciel nigdy cie nie zawiedzie, moj kiedys ulubiony film w cenie kanapki i z darmowa dostawa Odpowiedz Link Zgłoś
dorry Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 23:04 Film Ridleya Scotta "Blade Runner" wg "Do Androids Dream of Electric Sheep?" Philipa Dicka. Odpowiedz Link Zgłoś
poecia1 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 04.11.11, 23:31 To ja też mniej ambitnie. Wywiad z wampirem, książka to jakiś pornograficzno-grafomański bełkot, trzeba mieć naprawdę dużo samozaparcia by przez nią przebrnąć. Natomiast film na jej motywach moim zdaniem naprawdę niezły. Lekko erotyczny, ale nie nadmiernie kiczowaty jak przeważająca większość filmów o tej tematyce. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 14:33 Dorzucam jeszcze "Secret garden" w adaptacji Agnieszki Holland. Ksiazka jest jaka jest - mocno sie zestarzala a film (jak dla mnie) wyciagnal ponadczasowe motywy poczatkow dorastania i calego bolu bycia pre-teen w swiecie tak trudnym do oswojenia. Odpowiedz Link Zgłoś
ewenekgosia Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 14:40 po pierwsze ja tez jestem uzalezniona od "znaczy Kapitan" a chyba jestem mlodsza- milosc nie wybiera co do ad remu: "czekolada" "opowiesci portowe" "Brukeback Mountain" "nad Niemiem" tez wole ogadac niz czytac, chociaz przeczytalam i kilka innych juz tu wymienionych. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 14:47 Przepraszam za glupie pytanie ale czy "Opowiesci portowe" to chodzi o film "Shipping news" na podstawie ksiazki Annie Proulx z Judi Dench? Przyznam, ze bardzo ksiazke lubie i trudno by mi bylo powiedziec, ze jest gorsza od filmu. Film uwazam za bardzo OK ale glownie dlatego, ze ja lubie wszystkie filmy z Dame Judi Jesli chodzi o inna adaptacje, to sorry. Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 14:59 Zgadza na podstawie Annie Proulx. Pisałam o tym w wątku o filmach nie przypominających nijak powieści. Bardzo podobała mi się i książka, i film, ale to jakieś dwa zupełnie inne światy i klimaty. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 19:49 A co myslicie o Girl with a Pearl Earing? Przyznam, ze mnie ani ksiazka, ani film nie zachwycily ale jesli juz mialabym wybierac to moze jednak film ... hmmm ... Odpowiedz Link Zgłoś
aandzia43 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 20:28 Książki nie czytałam, film bardzo mi się podobał. Odpowiedz Link Zgłoś
kkokoszkaa "Pachnidło" 05.11.11, 15:28 Pachnidło - wg mnie film lepiej się oglada, niz czyta książkę. Początkowe kadry, które pozwalały poczuć smród Paryza- a właściwie fetor odpadów z targowiska zwiastowały ciekawy obraz, ja jednak trochę sie rozczarowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: "Pachnidło" 05.11.11, 19:40 "Władca pierścieni" - lubię fantasy i Tolkiena, ale racej go momentami "kartkuję" nie jestem w stanie przebrnąć przez tolkienowskie zamiłowanie do szczegółów, zwłaszcza jak zaczyna "wywodzić rody" (Sirmarillion- szczyt) i opisywać każdą cegłę w murze ekranizacja - bomba to samo mam z Harrym Potterem - po Czarze Ognia Rowling już strasznie smęciła "Niebezpieczne związki" - powieść nie do strawienia (XVIII w, powieść w listach) film z Close i Malkovichem - boski "Frankenstein" Kennetha Brannagha z de Niro w roli Monstrum - świetne Powieść (właściwie większe opowiadanie) Mary Shelley - smętna Odpowiedz Link Zgłoś
mirmunn Re: "Pachnidło" 05.11.11, 19:46 jeszcze: "Śniadanie u Tiffany'ego" Truman Capote jest wielki, ale wolę film - ma masę wdzięku i bardzo delikatnie pokazuję "prawdę" o bohaterach i ich życiu (jakby nie było- call girl i żigolo w filmie nie do końca wprost) no i KOT! i "Moon River" i Audrey... Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: "Pachnidło" 05.11.11, 19:56 Zgadzam sie. Film Pachnidlo bardzo poruszajacy, choc z cyklu tych, ktorych nie chce ogladac drugi raz (studium psychopaty). Ksiazka -literacko nie do strawienia, straszna chala. Odpowiedz Link Zgłoś
marychna31 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 20:21 "Nad rzeka której nie ma". Książka słabiutka a film Barańskiego fascynujący (kochała go moja babcia, moja mama i ja się z dziewczynami na studiach zachwycałam). Odpowiedz Link Zgłoś
andaba Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 20:24 Pewnie popełnie świętokradztwo, ale jak dla mnie cała Trylogia - książki trudne do przebrnięcia, a filmy niezłe (zwłaszcza" Pan Wołodyjowski", najmniej lubię "Ogniem i mieczem" nawet mimo Bohuna ) Odpowiedz Link Zgłoś
red-truskawa Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 20:26 "Niebezpieczne zwiazki" "Nad Niemnem"- bo jak Justyna wlazła w to zboże, to lazła przez 100 kartek no i ponad wszystko "Forrest Gump"- film fantstyczny, przecudowny T. Hanks, a ksiażka- jeden wielki kicz. Odpowiedz Link Zgłoś
jadwiga1350 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 21:00 1.Szkarłatna litera 2.Hrabina Cosel Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 22:15 Brief encounter - wersja z poczatku lat 70-tych z Sophia Loren i Richard Burton - sztuka Coward'a sie, moim zdaniem, ostro zestarzala a ta akurat wersja filmu wciaz ma duzo uroku. Przy okazji - co myslicie o adaptacji Con Amore tez jakos z polowy lat 70-tych? Ksiazka to bylo straszne czytalo-romansidlo ale film wypromowal paru przyzwoitych polskich aktorow. Broni sie jeszcze po latach? Odpowiedz Link Zgłoś
martishia7 Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 22:28 Zupełnie nieambitnie - Dziennik Bridget Jones. Książka jest nieakceptowalna, a film zupełnie w porządku i płynny. Ale tylko pierwsza część, co do drugiej jest dokładnie odwrotnie - całkiem znośna proza i koszmarna ekranizacja. Co do wymienionego wcześniej "Regulaminu tłoczni win" absolutnie się nie zgadzam. Film jest znośny, ale nie ma tej mocy, co książka. Nota bene, jak dla mnie lektura obowiązkowa dla każdego przeciwnika aborcji, ale to osobna bajka. Odpowiedz Link Zgłoś
pszczolaasia Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 05.11.11, 22:29 lot nad kukulczym gniazdem bezwglednie. Odpowiedz Link Zgłoś
sanciasancia Re: a adaptacje lepsze od pierwowzorów literackic 06.11.11, 21:35 "Skazani na Shawshank", "Tajemniczy ogród" (w reż. Agnieszki Holland"), "Frankenstein" i "Niebezpieczne związki". "Opowieści portowe" i "Regulamin tłoczni win" wolę w wersji książkowej. Odpowiedz Link Zgłoś