to_ja_tola
04.01.12, 17:51
Robiąc dzisiaj zakupy w sklepie zobaczyła,.że jest promocja na ich pieluchy.Nie znam pieluch,a wiem,że mają też czasami rozpakowane na sprzedaż po 1szt.
Podeszłam,obejrzałam,żadnej pieluchy z tej firmy akurat nie było.
Pooglądałam opakowania i patrzę...otwarty u góry,tak na wielkośc może na 3/4cm.
Włożyłam delikatnie palec,dotknęłam tej pieluchy czy nie z ceraty,popatrzyłam przez opakowanie(bo prześwitywało).Patrz iina,też otwarta,też zajrzałam.No i odłożyłam dochodząc do wniosku,że szkoda tracic kasę,na coś co może okazac się szajsem.
Przy kasie Pan z ochrony do mnie podszedł,że muszę opakowanie zakupic.Powiedziałam,że nie,bo to nie ja opakowanie otworzyłam.On mówi,że wyraźnie widac to na monitoringu i że jak nie zapłacę,wezwą policję.Powiedziałam,że niech wzywają,ja mam sumienie czyste,że robię codziennie tu zakupy i nie "sr.ała bym we własne gniazdo".On mi tą paczkę przesuwa po czytniku,że mi ją doliczyło.Powiedziałam,że nie kupię jej i ma tę paczkę anulowac od zakupów.Powiedział,że jak nie zakupię pieluch,to wycofa,ale całe moje zakupy.
Odwróciłam się na pięcie i odesz,lam.
Ale pomyślałam,że niczemu nie jestem winna i się wróciłam.Poprosiłam kierownika sklepu i ochrony.Kierownik sklepu nie dostrał,Pan z ochrony był tym który kazał mi zapłacic za pieluchy.Poprosił mnie na magazyn na rozmowę.No i chcąc zobaczyc nagranie usłyszałam,że nagranie mogę zobaczyc tylko w asyscie policji,a policję on może wezwac,ale za ich przyjazd ja będę
płacic.Jakieś 60-70zł.
I chciałam zapytac czy teraz to tak jest?Nie mogłam udowodnic swojej niewinności,bo musiała bym wydac kasę???
Wstyd mi było niesamowicie,bo oczywiście zaraz wszyscy się gapili na mnie,cholera wie co myśleli(a ja niewinna)Pozatym z dzieckiem małym byłam.
Kiedy wyszłam i powiedziałam kierowniczce,że jeżeli mają otwarte pieluchy,niech albo zaklei je porządnie taśmą,albo niech obniży ich cenę,żeby zeszły,albo niech zrobi je na sztuki.Bo co?Tak każdą matkę zaglądającą w te dziurawe paczki będą brali pod włos,żeby się pozbyc takich paczek???
Nie odpowiedziała mi.Czuję się bardzo nieswojo....Tym bardziej,że stałym klientem tam byłam.