Dodaj do ulubionych

Poprosił, żebym schudła

    • anorektycznazdzira Re: Poprosił, żebym schudła 04.04.12, 22:04
      Nie, nie napiszę ci, żebyś te 5 kilo zrzucała.
      Zamiast tego poradzę, żebyście sobie strzelili dziecko, albo dwójkę, wzięli wypierdzielisty kredyt na mieszkanie, zaczęli je urządzać, na to wszystko zaczęli tyrać jak woły, wiązać koniec z końcem, leczyć choroby i pokonywać przeciwności. Wtedy wam się priorytety życiowe nieco sensowniej poustawiają i nie będziecie mieć gimnazjalnych problemów typu 5 kilo w tę lub wewtę i czy wygląd nieskazitelnie trafia we wzorzec czyjegoś ideału.
      • kosc_ksiezyca Re: Poprosił, żebym schudła 04.04.12, 22:16
        Studiuję dwa kierunki dziennie, wybieram się na doktorat, od drugiego roku pracuję, mam kredyt na mieszkanie i staram się pomagać rodzicom. Nie rób ze mnie jakiejś rozpieszczonej kretynki, bo to "lekka" przesada i jakkolwiek prosiłam tutaj o poradę, to obrażać się nie dam.
        • anorektycznazdzira Re: Poprosił, żebym schudła 04.04.12, 22:32
          "wybieranie się" na doktorat to faktycznie argumentbig_grin
          Reszta też nie powala.
          Kretynkę dopowiedziałaś sobie sama, co zresztą jest po linii z całym twoim tokiem rozumowania, który ci uniemożliwia przeanalizowanie tego, co druga strona mówi, na rzecz tworzenia spiskowych teorii "co ta druga strona sobie myślała".
          Nie zaskoczyło mnie więc, że nie rozumiesz. Problem masz iście gimnazjalny, nie zbliża ci się czasem okres?
    • edelstein Re: Poprosił, żebym schudła 04.04.12, 22:23
      Zapytalas,odpowiedzial,mial klamac?
      Problemy tworzysz sama.
      • verdana Re: Poprosił, żebym schudła 04.04.12, 22:46
        Nie, ja rozumiem, że skoro powiedział prawdę, to oznacza, zę Autorka mu się po prostu nie podoba. Autorka na grubego nawet nie spojrzy, więc doskonale rozumie, zę jeśli prawdą jest, ze jesli w głębi duszy facet uważa, że jest o 5 kg za gruba wobnec jego wyobrazenia ideału, to cały układ z nim na nic, bo podobać się mu juz nie moze, mogłaby tylko gdyby 100% mieściła sie w idealnych wymiarach marzeń sennych lubego. Czyli zwyczajnie mu sie jie podoba, ze zwiazku nici, facet kłamie cały czas, rza tylko prawda mu się wyrwała.
        Na to doktorat nie pomoze, nawet z fizyki kwantowej.
        Zmartwię się - nie znajdziesz faceta, który by nie widział, zę odbiegasz od jego ideału. Nigdy i nigdzie. Jeśli zaś ten facet jest dla Ciebie ideałem we wszystkim - uciekaj. Bo nie widzisz jego, tylko wyobrażenie faceta.
        • edelstein Re: Poprosił, żebym schudła 04.04.12, 22:51
          Ona tego nie pojmie.Az strach uwierzyc,ze to 25latka,ja takie rozterki to mialam majac lat nascie ponizej uzyskania dowodu osobistego.
        • koszmarrrna Re: Poprosił, żebym schudła 04.04.12, 23:19
          sratatata i pierdu pierdu.
          nawet nie zacznij autorko postu myśleć tak jak verdana powyżej zaproponowała.

          mam dla ciebie inną propozycję: jeśli partner, który jest wg ciebie z najwyższej półki, wielbi cię, rozpieszcza i rozkoszuje się tobą z sukcesem, a jedynym problemem w relacjach między wami jest fakt, że on wolałby 5 kg mniej w tobie, to głosem marylin monroe wyszeptaj mu namiętnie do uszka: jeśli tylko twoje IQ podniesie się w ciągu najbliższego kwartału o 5 punktów, ja w ciągu następnego kwartału zgubię dla ciebie 5 kg.

          i uwierz mi, w ten sposób te 5 kg możesz sobie odpuścić na zawsze wink


          • anorektycznazdzira Re: Poprosił, żebym schudła 05.04.12, 09:24
            koszmarrrna napisał:
            > sratatata i pierdu pierdu.
            > nawet nie zacznij autorko postu myśleć tak jak verdana powyżej zaproponowała.

            Verdana powyżej posłużyła się tajemniczym srodkiem stylistycznym, który się nazywa sarkazm lub przekora.
    • lelija05 Re: Poprosił, żebym schudła 05.04.12, 09:11
      A tak z ciekawości, jeśli to nie problem dla ciebie, ile ważysz?
    • mallard Re: Poprosił, żebym schudła 05.04.12, 09:18
      kosc_ksiezyca napisała:


      > Zrzucę te 5 kg, to nie jest w zasadzie problem.

      No nie problem - musisz tylko uważać, żeby na dole nikogo nie było... wink
    • nabakier Re: Poprosił, żebym schudła 05.04.12, 09:39
      Autorko- ja nie jestem w typie, który się (kiedyś podobał) mojemu mężowi. Ale ja mu się podobam BARDZIEJ, niż tej jego ówczesny typ. Odkąd mnie zobaczył. Tak to u nas działa smile Czasem, jak sie droczymy, to mu mówię: "no, ale przecież nie jestem w twoim typie", on wtedy: "no juz nie znęcaj się nade mną" albo; "jakim typie??? nie mam żadnych typów", wtedy łaskawie pozwalam mu się przytulić: "no jak tak, to chodź tongue_out".
      Takie coś można fajnie zagospodarować do flirtu wink

      Drążyłaś, powiedział. Oboje powinniście wziąć to na luz. Bo to jest sprawa do żartu. Jak teraz po zimie mam do zrzucenia kilka kg, to zagaduję, czy chciałby ..... (odpowiednie wstaw) fokę big_grin
      Może, gdyby chodziło o .... wieloryba, oprócz tego siedziałabym jeszcze u dietetyka, ale stan fokowy zdecydowanie tylko do żartów się nadaje. Żartów inicjowanych przez Ciebie.

      Dowiedziałaś się o sobie, że czujesz się niepewna stanu jego uczuć. A stan uczuć nie zależy od tych 5 kg- no chyba, że zależy, ale wtedy facet byłby do eksmisji ze związku (ale nie podejrzewam). Zatem, to coś leży po Twojej stronie- zajmij się własną niepewnością. Coś tu jest nie tak, bo brakuje Ci dystansu do siebie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka