atowlasnieja
05.04.12, 12:08
Wysiadło mi w domu ogrzewanie z remontem czekam aż będzie na tyle ciepło, żeby nie zamarznąć w trakcie (na szczęście popsuło się po ostatnich mrozach). Na razie grzejemy na pół gwizdka tzn. da się nagrzać się ale w tym jest tylko jeden pokój w którym można położyć spać dziecko i kładę tam spać córkę.
Moja siostra obiecała swoim dzieciom, że na Wielkanoc będą u nas nocować... ostatnio do nas zagląda i oburzona krzyczy "czemu to tak zimno!!??". Żeby nie było: mówiłam jej że mamy w domu awarię... To ona do mnie z pretensjami, jak ona ma tu dzieci położyć spać? Rozbawiła mnie szalenie, conajmniej jakbym to JA ją błagała o podrzucenie mi na głowę kolejnych smarkaczy i do tego CELOWO popsuła ogrzewanie bo mam taką fanaberię.
Ja nie widzę szans by dzieciaki wysiedziały w ciepłej części. A potem nie ma najmniejszych szans by położyć je razem spać w jednym pokoju. Ale oczywiście gdy to mówiłam wcześniej wyszłam na niegościnną zołzę!