Dzisiaj w pracy w czasie przerwy śniadaniowej rozmowa zeszła na temat dużych rozmiarów. I koleżanka opowiedziała mi taką historię zasłyszaną od znajomego lekarza: do lekarza przyszła bardzo gruba pani. Skarżyła się na duszności i problemy z oddychaniem, brak tchu. Lekarz zalecił zrzucenie wagi na początek. Następnie kazał się rozebrać do badania. Kobieta ściągnęła bluzkę i lekarz w trakcie badania znalazł pomiędzy fałdami skóry na brzuchu pilot od telewizora . A kobieta zaskoczona: ooooo, to tutaj się znalazł?
Popłakałam się

. Scena jak z komedii.