Ja wiem, że wszystkie ematki to rącze łanie, które są proszone o dowód jeszcze 15 lat po maturze. Ale może któraś będzie potrafiła utożsamić się z moim problemem.
3 miesiące temu skończyłem 40 lat. Odchorowałem to, właściwie nadal trochę odchorowuję. Kiedy myślę "czterdziestolatek", przed oczami jak żywy staje mi inżynier Karwowski. Nie jest to dobre skojarzenie. Przyjaciele przynieśli mi tort z czterdziestoma świeczkami, których za nic nie mogłem zdmuchnąć, a oni mnie dopingowali: "Dalej, dalej, bo ci się życzenie nie spełni!". Syn sprezentował mi "Kaprysy starszego pana" Bocheńskiego i koszulkę z napisem "40 lat i dalej mogę!". Myślał, że to zabawne. W dodatku koszulka jest o 2 numery za mała i wyglądam w niej, ekhm, jak osoba odmiennej orientacji. A wczoraj (i to skłoniło mnie do tych smutnych przemyśleń) dostałem pierwszy komplement z drugiej strony mocy. Młodsza o ok. 10 lat koleżanka powiedziała mi, że jestem atrakcyjny
jak na swój wiek. To co? Z górki już? Starzy ludzie ostrzegali mnie, że przychodzi ten moment, kiedy przestaje się wyglądać po prostu dobrze, a zaczyna dobrze jak na swój wiek - i trzeba to zaakceptować, a nawet polubić, bo za chwilę już w ogóle przestaje się dostawać komplementy.
Krótko po urodzinach kupiłem poradnik psychologiczny "Polityki" - "Jak się pogodzić z upływającym czasem". Zaginął gdzieś pod papierami, ale może czas by było go odgruzować. Czytaliście? Warto? A może macie jakieś swoje sposoby na to, żeby "szczęśliwie dorosnąć, dojrzeć i nabrać patyny"?
PS. Tak, wiem, że jestem narcyzem, w dodatku płytkim jak kałuża.
PS2. Tak, mam kryzys wieku średniego - mam permanentny kryzys wieku średniego od ok. 3 lat, kiedy to dostrzegłem pierwszy siwy włos na swojej skroni. Jeszcze nie kupiłem czerwonego samochodu, ale jestem blisko.
PS3.
Odczuwamy trochę zgagi po tym życiu -
po tym życiu, po przepiciu i te pe,
odczuwamy trochę kaca,
że co było, to nie wraca,
jak ten kochaś, który zginął w sinej mgle.
Odczuwamy trochę żalu,
że tak wcześnie jest po balu,
kiedy noga się do tańca jeszcze rwie.
Chce się tańczyć, chce się walczyć,
a tu nagle -
Panie starszy,
zamykamy, zamykamy, tak czy nie?
PS4. To luźny wątek.