Bywacie tak szczęśliwe, ze chce wam się skakać z tej radości, góry przenosić, krzyczeć, tak szczęśliwe, że macie wrażenie, ze tylko wy i nikt więcej? Czy to domena nastu lat? Bo w pewnym wieku przy ustabilizowanej sytuacji rodzinno-materialnej szczęście to rzecz normalna jak świeży chleb o poranku? Bo ja dziś krzyczałam w lesie. Z radości