jola-kotka 01.11.12, 02:41 i wycofac sie z podjetych zyciowych decyzji to jakie by one byly? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
rosapulchra-0 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 04:37 Nie zmieniłabym nic w swoim życiu. Nawet ból jest potrzebny, dzięki niemu wiele spraw się zupełnie inaczej widzi i docenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mvszka Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 05:21 być może jeszcze gorsze od tych wtedy podjętych, lepiej skupiać się na tych do podjęcia w przyszłości Odpowiedz Link Zgłoś
patunki Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 06:17 Dwadzieścia lat temu podjęłam, a raczej podjęła za mnie rodzina, decyzję, która okazała się katastrofalna w skutkach i zaważyła negatywnie na całym moim życiu. Gdybym mogła cofnąć czas przypuszczam, że byłabym teraz szczęśliwą, spełnioną zawodowo i prywatnie kobietą, a nie wrakiem człowieka, którym jestem. Odpowiedz Link Zgłoś
lejdi111 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 06:57 Marzę o cofnięciu czasu. Chciałbym wrócić na pewne rozstaje dróg w swoim życiu, jeszcze raz przeczytać uważnie napisy na drogowskazach i pójść w innym kierunku. Przede wszystkim mam zawód nie ten, który mnie kręci (nawet z niego nie korzystam) i mieszkam w nie właściwym miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
mruwa9 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 07:00 chcialabym cofnac czas, ale nie w odniesieniu do siebie. czasem jedna sekunda zmienia wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
ga_ga_aga Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 07:35 Zasadniczo nie marzę o tym, żeby można było cofnąć czas, żeby coś pozmieniać, ale jeśli już jakimś dziwnym trafem zostałabym cofnięta w czasie to chciałabym mieć więcej dzieci i wcześniej zacząć je rodzić Na pewno nie poświęciłabym tylu lat, ile poświęciłam na robienie kariery Odpowiedz Link Zgłoś
atowlasnieja Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 08:00 mnie fascynuje nieodmiennie, że czasu nie chcą cofnąć nawet rozwódki którym ex zrobił piekło z życia. Odpowiedz Link Zgłoś
sarling Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 08:35 Bo może są ludzie, ktorzy biorą odpowiedzialność za siebie i swoje decyzje? Odpowiedz Link Zgłoś
maggorlo Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 11:42 Dzięki takiemu piekłu można się dużo o sobie dowiedzieć. Np. że jest w Tobie coś, co skutkuje opłakanymi efektami, przeanalizować to i walczyć z "ułomnością". Cofnięciem czasu pozbawiasz się możliwości autorefleksji. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 11:46 skad zalozenie ze kazdy rozwod to dlatego ze maz komus zafundowal pieklo? Rozne sa powody. Ja sie rozwiodlam ale uwazam, ze odwalilam w tym krotkim malzenstwie kawal dobrej roboty pomagajac temu facetowi jak i sama wielu rzeczy sie uczac o sobie i mezczyznach. Odpowiedz Link Zgłoś
funpack84 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 12:02 też nie marzę o cofnięciu czasu ale jeśli już to zaczekałabym z seksem na swojego męża a przynajmniej przesunęłabym stratę dziewictwa o kilka lat Odpowiedz Link Zgłoś
majenkir Re: 01.11.12, 12:39 funpack84 napisała: > przesunęłabym stratę dziewictwa o kilka lat O to to to! Tylko ja chyba w druga strone . Odpowiedz Link Zgłoś
edelstein Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 12:52 Ostatnio rozmawialam z moim na ten temat i stwierdzilam,ze nic bymm nie zmienila,bo pojscie w inna strone nie oznacza z automatu,ze byloby lepiej.Jedyne co chcielibysmy oboje to poznac sie wczesniej niz poznalismy,okazje przechodzily obok nosa.Ilez to razy mijalismy sie o pare metrow,niezbadane sa wyroki boskie Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 13:07 Nie wzięłabym ślubu z moim pierwszym mężem, rany ile łatwiej byłoby potem Odpowiedz Link Zgłoś
atowlasnieja Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 14:44 O! Yeti! (wyżej pisałam, że nie słyszałam/czytałam wypowiedzi rozwódki (nawet takiej która by uciekła z piekła) która by się przyznała, że wolałaby się nie hajtnąć) Odpowiedz Link Zgłoś
demonii.larua Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 20:52 O, faktycznie nie czytałam wszystkich wpisów. No, poważnie żałuję tego ożenku jak cholera rozwód to była istna droga przez mękę - chociaż nie żałuję że mam z nim dziecko - bo mam zajebczego nastolatka w domu teraz, ale to akurat nie zasługa eksa Odpowiedz Link Zgłoś
zahara0 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 13:13 Sprzeciwiłabym się moim rodzicom i poszła do tej szkoły średniej, do której JA chciałam iść. Rodzice wysłali mnie natomiast do tej szkoły, do której ich znajomi stwierdzili, ja się lepiej nadaję. Odpowiedz Link Zgłoś
aqua48 Nie chciałabym cofać czasu 01.11.12, 14:29 Przeżyłabym jeszcze raz to samo, bo uważam, że podejmuję optymalne decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
redheadfreaq Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 15:04 Nie poszłabym na guzik warte studia, zaczęła pracować i wcześniej... dużo, dużo wcześniej poszłabym na terapię. Może dziś byłabym już zdrowa i nie musiała codziennie walczyć ze sobą o wstanie z łóżka. Odpowiedz Link Zgłoś
1yna-taka Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 15:55 Zamiast rodzić dzieci w młodym wieku (już w 2 lata po ślubie), wolałabym pożyć z mężem, organizować wspólne wakacje, imprezy. Tak wiele straciliśmy nie zdając sobie sprawy jaki trud niesie wychowanie dzieci rok po roku. Zaszłam w ciąże w połowie studiów, nie mieliśmy mieszkania, mieszkaliśmy wspólnie z rodzicami, my dziećmi w jednym pokoju (ok8lat!) Było nam ciasno, nie mieliśmy żadnej prywatności, żyliśmy razem męcząc się ze sobą, wieczny krzyk dzieci, niewyspany mąż wstający rano do pracy i ja pracująca na pół etatu i całodobowa kura domowa, zaniedbana, zmęczona mająca ciągle pretensje do wszystkich o los który sami z mężem sobie zgotowaliśmy. Nie żałuje tego, że posiadamy dzieci (to tak dla jasności) żałuje tylko, że jako bardzo młode małżeństwo nie zaczeliśmy od własnego mieszkania, od wolności we dwoje, a na koniec powinniśmy zafundować sobie macierzyństwo, spokojnie mogliśmy odłożyć to jeszcze na 10lat. Teraz jest już ok, ale czas małych i krzyczących dzieci i mieszkania w jednym pokoju wole puścić w niepamięć. Odpowiedz Link Zgłoś
kajmanik Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 20:44 zdecydowałabym sie zdawać na medycynę zamiast - jak owca- iść na ,,modny" w tamtych latach kierunek studiów. kocham swoją pracę ale często myślę ze naprawdę ze trochę zawiodłam samą siebie i ze byłabym dobrym lekarzem. Odpowiedz Link Zgłoś
moofka Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 21:13 wyjecha;abym z tego chorego kraju jeszcze a studiach Odpowiedz Link Zgłoś
mysz1978 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 23:51 to nie wyszlaby za maz no ale wtedy trudno byloby jej byc ematka niby jedno nie musi miec zwiazaku z drugim, no ale... Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 23:50 Wybralabym inna szkole srednia. Mniej pasujaca dla dziewczyn. za to bardziej zgodna z moimi zdolnosciami. Moze studia wybralabym te same (dzieki nim nie zwarialowalam i rozwinelam sie jako osoba i kobieta), ale majac zaplecze z tej lepszej szkoly sredniej i start w zycie mialabym lepszy. Po drugie chialabym miec ta wiedze, jaka mam dzisiaj, zanim podjelam decyzje o zamazpojsciu. Przynajmniej moglabym podjac ta decyzje bardziej swiadomie i bylabym lepiej przygotowana na jej konsekwencje. A moze nie podjelabym w ogole? Po trzecie zamiast rodzic dzieci powinnam byla kupic sobie kota lub psa. Tez zaspakaja potrzeby emocjonalne, a mniej rani i martwi, i tanszy w utrzymaniu. Mniej rozczarowan i bolu. Moze wtedy nadal bym mieszkala w swoim mieszkanku, zamiast sie tulac po swiecie? Odpowiedz Link Zgłoś
georgia241 Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 01.11.12, 23:52 Nie rodziłabym dziecka. Kocham je ogromnie, ale żal mi, że sprowadziłam je na taki świat. Z drugiej strony na nieszczęśliwe nie wygląda. Odpowiedz Link Zgłoś
sueellen Re: Gdyby ematka mogla cofnac czas... 02.11.12, 00:35 Nie pozwoliłabym Mamie umrzeć samej w szpitalu, tylko zatrzymałabym ją w domu. Bylam wtedy jednak za młoda, nie wiedziałam jak się nią zająć. Dziś bym umiała. Poza tym, raczej niczego bym nie zmieniała... Odpowiedz Link Zgłoś