koleandra
15.07.04, 08:11
W moim rodzinnym domu głową rodziny był ojciec, wszyscy musieli go słuchać,
to on postanawiał o wszystkim i należało do niego ostatnie słowo. Od chwili
wypadku mojego ojca wszystko się zmieniło. Głową rodziny została mama, bardzo
szybko musiała się do tego przyzwyczaić, tak z dnia na dzień. Teraz tata ma
niewiele do powiedzenia i pogodził się z tym.
Teraz mam własny dom, męża i dziecko. Mąż pracuje - ja opiekuję się
dzieckiem, mąż zarabia pieniądze - ja je wydaję. Hmm, tak na prawdę to
ogranicza się on tylko do zarabiania kasy, nawet nie wie co się potem z nią
dzieje. O reszcie też decyduję ja. To kto tu jest głową rodziny? a może
obydwoje?
A jak z tym jest u Was, jeśli to nie tajemnica?