19.07.04, 14:56
nareszcie po wielu latach spelnilo sie moje marzenie z dziecinstwa i
mam ..kotasmiletak,tak zywego ,nie tego w glowietongue_out od meza w prezencie,jest
kochanysmilei maz i kotek,nadziwic sie nie moge jakie te zwierzatka jest
szczegolnesmilema piekna glowke i niebieskie futerko,rasy syberyjskiejsmile
z corcia sztama na calej lini bo one oby dwie zyja sobie obok i wcale nie
zaklocaja swojego spokoju,a corcia bawi sie z nia(nie niasmile) i glaszcze
delikatnie,nie ma zapedow do noszenia w torebce ...mam nadzieje ze juz tak
bedzie zawsze
ale pisze bo nadziwic sie nie moge reakcji ludzi,kolezanka na wiadomosc ze
mam kota stwierdzila krotko"nienawidze kotow",moja mama odmawiala mi kotka
(cale zycie psywink)argumetujac ze koty w nocy zagryzaja wlascicieli
(?????????),a juz opinia ze kot to wredne zwierze jest powszechna...dziwne..
i jeszcze cos ,mam dylemat nie lada,jak nazwac kotke????czekam na
podpowiedzismile
pozdrawiamsmile
Obserwuj wątek
    • aetas Re: "kociara" 19.07.04, 15:09
      Mamoestery, cieszę sie razem z Tobą, koty są super, komentarzami w
      stylu, "okropieństwo", "koty są wredne" etc. proponowałabym się nie przejmować,
      wiem, że to łatwo powiedzieć, bo czasem ktoś, kogo lubimy skądinąd, może
      wyskoczyc z taką opinią.
      Miej w nosie stereotypy na temat kotów, to cudowne zwierzęta (i z charakterem ;-
      )))
      Strasznie mi się podoba dla kotki imię Saga, ale niestety ostatnio zbyt kojarzy
      sie z five o'clockiem po polsku... wink
      • epaula1 Re: "kociara" 19.07.04, 16:12
        ... kiedys miałam kotkę, moja mama znalazła ją w lesie na wpól żywą, owinęła w
        sweter i przyniosła do domu. (Moja mama tak znosi różne przybłędy) Nazwaliśmy
        ją Felka. Był to słynny kot na całą okolicę. Była gwiazdą. Zginęłą pod kołami
        Tira śmiercią tragiczną.

        pozdrawiam
        paula
        • kocianna Re: "kociara" 19.07.04, 16:22
          Mieliśmy kotkę Figę, najmądrzejszego i najczulszego kota na świecie (pisałam o
          niej na forum Koty). Teraz mamy Leosia, który kocha głównie siebie, bo jest
          wielki, piękny i wspaniały, i jak przyjdzie do nas powiedzieć "mru" to jest
          wielkie święto, i Figla, który jest mały, chudy, ma wadę zastawki, ale za to
          mruczy jak ciągnik i powinien nazywać się chyba "Ursus".
          Imienia nie podpowiem, wszystkim zwierzakom w męża rodzinie (i naszej też)
          imiona nadaje teściowa (wet z wykształcenia) i zawsze trafia idealnie. Nie
          wiem, jak ona to robi.
    • eviki Re: "kociara" 19.07.04, 16:20
      witamsmile)
      ja słyszałam podobne rewelacje,ciotka mojego męża oświadczyła że koty
      straszliwie śmierdzą ,no więc grzecznie stwierdziłam ze nie moge jej zaprosić
      do mojego rodzinnego domu bo mój tata aktualnie ma aż 2 "cuchnące,wstrętne
      kociska " więc chyba by padla od tego smrodku smile)))
      a kotki są oki i pieski też , ja na razie nie moge sobie pozwolić na żadnego
      zwierzaczka ale moze niedługo..... a póki co kotki taty to Ciri i Esk a moja
      przyszla kotka to może bedzie Sushismile))
      pozdrawiam
      • eenia Re: "kociara" 19.07.04, 17:35
        My mamy dwie kotki Mimble i Nube, koty sa fantastyczne i moim zdaniem to
        najbardziej czyste zwierzeta!
    • izka30 Re: "kociara" 19.07.04, 18:41
      Tekstami o kotach zagryzających właścicieli juz dawno przestałąm się
      przejmować. A było takich tysiące przed urodzeniem mojej Marty. Współczuję
      ludziom którzy mają takie poglądy bo to świadczy o ich zaściankowości i
      zabobonach (kot i czarownica, kot i diabeł itp.). Mam dwa koty: Macieja i
      Julkę. Maciej ma swój chrrrrakter a Julka charrrrrrakterek. I jakoś żaden
      jeszcze nie podgryzł mi gardła ani nie zadusił ogonem mojej córci.
      • larenata Re: "kociara" 19.07.04, 19:34
        Cześć!!
        Kotki są super!! Niestety teraz mieszkam u teściów i nie mogę miec kota, ale
        jak już kiedyś bedziemy sami, to marzy się nam brytyjczyk krótkowłosy. U moich
        rodziców są cztery koty ))) Zwykłe dachowce, ale jakie fantastyczne... I każdy
        ma inny charakter... A jak chodziłam w ciąży, to też się tyle nasłuchałam o
        kotach fałszywych dzięki którym urodzę chore dziecko... A kotki moich rodziców
        (kiedyś również moje) są zaszczepione, wykastrowane i zadbane - wiedziałam, z e
        zich strony nic nam nie grozi )))) Dziecko urodziłam ocywiście zdrowe.
        Niech żyją koteczki! Pozdrawiam wsystkie kociary!

        Moja kruszynka Majusia
    • malgosiek2 Re: "kociara" 19.07.04, 20:16
      Cześć
      Ja też jestem kociarą i również planujemy zakup kota rasy syberyjskiej(chyba
      półdługie futro) lub też rasy main coon-takie duże koty i długie futerko +super
      puszysty ogon.Wiem że jesteś ze Szczecina jak ja może masz namiary na hodowlę
      tych kotów u nasWybraliśmy te rasy dlatego,że z charakteru są łagodne lubią
      pieszczoty i łatwo zaprzyjaźniają się.Pozdrowienia Małgorzata
      • mamaestery Re: "kociara" 19.07.04, 21:05
        hejsmile
        odpisalam na skrzynke pocztowa gazetysmile
        pozdrawiamsmile
        • malgosiek2 Re: "kociara" 19.07.04, 21:21
          Niestety na skrzynkę gazetową nie dotarło.Jeśli możesz to napisz na priv
          m.stachurska@plusnet.pl z góry dziękuję Małgorzata
    • j123 Re: "kociara" 19.07.04, 21:48
      gratuluję. wiem co przeżywasz. ja mam kota perskiego od roku. kocham go jak
      członka rodziny i mój mąż zresztą też. o takim kotku marzyłam ponad rok, aż w
      zeszłe spełniło się moje marzenie. Na wieść o rasowym kocie w naszym domu
      teściowa skwitowała że jeszcze będe żałować, bo koty po firankach się czepiają
      wyją. Co tym ludziom jest czy oni nie mogą zrozumieć że rasowe zwierze to nie
      to samo co dachowiec. Nasz Bazylek jest cudzowny, również niebieski - tak jak
      twój. I na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie naszego domu bez Bazyla. Cieszę
      się razem z tobą. pozdrawiam.
    • aarabeska Re: "kociara" 19.07.04, 21:59
      Zazdroszcze, zazdroszcze i jeszcze raz zazdroszcze! Juz myslalam, ze jakims
      cudem i ja bede miala z czasem kota w domu, ale niestety chyba jeszcze dlugo
      nie... Na razie zazdroszcze smile)

      A moze Alma? Mysle jednak, ze imie samo przyjdzie Wam do glowy z czasem, a moze
      corcia ochrzci po swojemu i juz tak zostanie?

      Serdecznie pozdrawiam
      aarabeska
    • bebejot Re: "kociara" 19.07.04, 22:28
      Witam w klubie!
      Nasze kocisko niestety musiało wyemigrować do dziadków po narodzinach synka
      (zrobiło sie zazdrosne i nieobliczalne, trochę się tego spodziewliśmy sad), ale
      drzwi ma zawsze otwarte. Mały (22 mies) ma z kotem ( a raczej kotką) super
      kontakt, bawi sie z nią, ona raczej zwiewa, bo teraz to ona uważa,że Ludek jest
      nieobliczalny.
      A-ha - odnośnie imienia - nasza kotka ma na imię Kociołek, a kotka rodziców
      nazywa sie Grysia ( pierwotnie miał Tygrys, ale,że kocisko wredne jak mało,
      zostala Grysia, od gryzienie oczywiście).
      A co do "kotofobów" - no cóż, w swoim 30-letnim życiu spotkałam sporo kotów i
      czasem się nie dziwię. Koty trzeba kochać takimi jakimi są i nie mieć co do
      nich wymagan takich jakie się stawia psom. Zasada ograniczonego zaufania też
      raczej się sprawdza.
      Pozdrawiam
      Beciek pańcia Kociołka
      • mamamajki Re: "kociara" 19.07.04, 23:47
        mój kot to Kefirr
        jest u mnie od małego-jak tylko można było go od matki zabrać - już 6 lat
        Kefirr gdy ma brudną kuwetę sra na dywan w salonie!!!!
        gdy nie ma nas długo w domu sra przy drzwiach wejściowych
        gdy zje wszystko z miseczki i na czas nikt mu nie nasypie jedzonka - wtedy sika
        do kojca naszej Majki
        gdy rano nie otworzymy mu drzwi do sypialni a on słyszy,że już rozmawiamy -
        dobija się skacząc na klamkę-myśleliśmy że jesteśmy sprytni i zrobiliśmy klamkę
        której nie potrafi otworzyć ale..........on wtedy wbija pazury w skórzaną
        kanapę w salonie
        no i można powiedzieć na podstawie tego że jest wredny,bo przecież są to
        wszystko duże szkody ale choć czasem mam dość to wiem że to jest jego sposób
        komunikowania się z nami - zresztą BARDZO SKUTECZNY smile)))

        pa
        Asia mama Mai
      • nanuk24 Re: "kociara" 20.07.04, 00:36
        Witam wszystkie panie!
        To jest moj debiut na emama.poniewaz juz za pere dni bede mama,i mam kota
        postanowilam sie wtracic.moj kot to zwykly dachowiec czarny o imieniu
        killer.imie adekwatne do charakteru.otoz on lubi zywe zabawki tj. ptaki.lapie
        je, przynosi do domu i...wypuszcza z pyszczka.ptaszek sobie zaczyna latac po
        pokoju a moj kot probuje go lapac oczywiscie ja tez jak szalona biegam za
        ptakiem, zeby go wypuscic(jesli uda mi sie go zlapac).nie mowiac o tym,ze za
        kazdym razem musze robic duuuuze porzadki,bo ptak potrafi mieszkanie
        zanieczyscic swoimi odchodami(chyba ze strachu).Moj kot potrafi skutecznie
        upominac sie o swoje potrzeby.budzi mnie nieraz nawet o godz. 4.00 nad ranem,bo
        chce wyjsc na dwor(jest nauczony zalatwiac sie na zewnatrz),najpierw mialczy mi
        nad uchem, kiedy nie reaguje, lapka glaszcze mnie po policzku,a jesli nadal nie
        wstaje wyrywa mi wlosy zebami, wtey zrywam sie z krzykiem.A i tak jest on dla
        mnie najwspanialszym kotem i czlonkiem rodziny.
        Pozdrowienia dla wszystkich mam i kociar!
    • kapy1 Re: "kociara" 20.07.04, 08:22
      Już druga moja kotka ma na imię Stefa.

      Pozdrawiam wszystkie kociary!
    • sikorki_2 Re: "kociara" 20.07.04, 10:09
      Hej dziewczyny, ja też z kociomaniaków. Bardzo lubię te zwierzeta,
      zastanawialam sie kiedyś dlaczego i może wlasnie za ten niezależny charakter,
      nic nie robienie sobie z opiini na swój temat, chodzenie swoimi scieżkami,
      pokazywanie niezadowolenia gdy się nim jest, miałczenia gdy jest się głodnym.
      To wszytsko jest takie proste i naturalne... Zaraz po kotach , na drugim
      miejscu stawiam owczarki niemieckie. Miałam i z ogromnym sentymentem wspominam.
      Co do imion mój przyszły własny kot (moze w przyszłym roku, mąż musi dojrzeć ;-
      )) będzie miał na imie - Dydo, oczywiście to pomysł córeczki jako sentyment po
      czasach ze smoczkiem. Z innych pomysłów: Mała Mi, spolszczone - Gołgoł,
      Mozna też kotom dawać imiona osób, które sie lubi. Ja robię tak z kotami z
      podwórka. Czasami wracamy z dworu i Oleńka opowiada tacie - gonił nas czarny
      Jacek.
      Pozdrawiam z Wrocławia. Ewa

      • mamaestery Re: "kociara" 20.07.04, 13:39
        hej ,chyba juz ja "ochrzcilam" wolam na nia MUSZA ,mieciutko i cieplutko i
        corcia umie powtorzyc tylko z ta mucha -owadem jej sie czasami mylismile
        maz sie ze mnie nabijasmilesmilea imie wzielam od smoczka z bajki MULAn on sie tam
        nazywal MU-SZU i jakby nie bylo ,straznik rodzinnywinkjuz dzisiaj zaczela
        swawolic tylko na noc przylazi do nas do lozka i mimo przypadkowych zrzutow spi
        nadalw nogach,pozwolic jej?..kuwete opanowala od razu ale mam wrazenie ze
        bardzo zadko je i w ogole nic nie pije sadnormalne???bo w ksiazce sie doczytac
        nie mogesmile
        pozdrawiam
        mama Julci,zona informatyka i "kociara"
        Monikasmile
        pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka