Dawno nie zaglądałam na Zakątek. Forum prawie że umarło, ale widzę, że wierne kociary jednak tu jeszcze zaglądają. Na FB czasami bywam, ale nie zdołałam się tam zadomowić. A że koty cały czas są w naszym życiu kilka słów co u nas. Stadko bardzo się uszczupliło. Po Stasinku (Starusiu), który odszedł półtora mca temu została właściwie tylko Hesia. I choć postanowiliśmy nie brać kolejnych kotów taki jeden przyszedł i postanowił być "nasz". Siła wyższa

Bo przecież kolejny kot to kolejny obowiązek by podołać, otoczyć troskliwą opieką. A my coraz starsi, coraz mniej sprawni, a wyjścia awaryjnego nie mamy. No, ale żeby nie było w ogóle żadnego futerka to nie do pomyślenia... Zresztą Dżokej (takie imię dostał ze względu na jeździeckie spodnie

) okazał się być FIV dodatni. Który to już fivek w naszym domu...
A za naszym TM już dwunastka.